Komentarze postartowe 20(2)/2013

Komentarze postartowe 20(2)/2013

Komentarze postartowe 20(1)/2013
Patryk Kaczmarczyk (Mitutoyo DEMA PWR) – AMPy 2015 – Jelenia Góra
[PR] Zmierz się z trasą Akademickich Mistrzostw Polski w Kolarstwie Górskim 2015

Spitz_Stirnemann_landscape

Spływają do nas kolejne wypowiedzi zawodników, którzy brali udział w weekend w zawodach.

Mistrzostwa Europy w maratonie – Singen 2013:

Aleksander Dorożała (Mbike Factory Team):

Na tego typu imprezach kluczowe jest rozstawienie na starcie i porządna rozgrzewka. Jednego i drugiego zabrakło, a przedzieranie się do przodu w wąskim gardle ścieżki rowerowej raczej nie wchodziło w grę. Możliwość przejścia do przodu przyszła na pierwszym stromym podjeździe, ale i tak nie na tyle żeby złapać się w porządnie pracującą grupkę.
W rezultacie jechaliśmy w 11 osób mocno pedałując na podjazdach i umiarkowanie na płaskich odcinkach. Średnie tętno oscylowało raptem w granicach 160 uderzeń serca na minutę, co spowodowane było min. “bujającą wora” grupką. Cieszę się z możliwości startu w tak silnie obsadzonych wyścigach i już wyczekuję kolejnych.

Bogdan Czarnota (Kross Racing Team):

Jadąc na ME byłem dobrej myśli. Wyścig był bardzo ciężki, trasa 100km i 2700m przewyższenia! Tak że godna rangi zawodów. Jedyne co mi nie pasowało – nie lubię jeździć po asfalcie, a tego było bardzo dużo, brakowało też technicznych zjazdów i podjazdów. Na starcie chyba nie zabrakło nikogo z czołówki, którzy ścigają się w maratonach. Liczyło się tylko przygotowanie fizyczne i kondycyjne. Startowałem z ostatniego sektora i nie udało mi się przebić na początku wyścigu wyżej (dopadła mnie kolka i nie puściła do końca wyścigu), jechałem w okolicach 120 miejsca, a najlepsi sukcesywnie zwiększali przewagę. Po 30 minutach zacząłem się przesuwać do przodu. Pierwsze okrążenie zakończyłem w okolicach 70. miejsca, na drugim okrążeniu przeskakiwałem po dwóch, trzech zawodników i skończyłem wyścig na 41 pozycji (z małymi problemami technicznymi) co jest średnim wynikiem (liczyłem na miejsce w 20), ale tego dnia nie byłem w stanie nic więcej zrobić.

Michalina Ziółkowska (Kross Racing Team):

Wyścig był ciężki fizycznie, trasa interwałowa, pełna krótkich, sztywnych podjazdów i ze sporą ilością prostych odcinków, z czego dość znaczna część po asfalcie, a wiele odcinków po grząskich i błotnistych ścieżkach. Dlatego też praktycznie cały czas trzeba było mocno jechać.Nie są to trasy, które lubię, tym bardziej cieszy mnie, że udało mi się utrzymać mocne tempo od startu i zakończyć Mistrzostwa Europy na 9 pozycji.

Adrian Jusiński (Sante BSA Pro Tour):

Jestem zawiedziony swoim wynikiem. Do pokonania były dwie identyczne pętle. Niestety pierwszą pojechałem bardzo słabo (88 czas przejazdu). Dopiero na drugiej zacząłem jechać na swoim poziomie (35 czas przejazdu), jednak pierwsza pętla zaważyła na ostatecznym miejscu. Ogólnie trasa przyjemna, interwałowa, z niedługimi podjazdami i zjazdami oraz błotem, które zwiększyło trudność trasy.

Akademickie Mistrzostwa Polski w cross country:

Marta Turoboś (Integral Collections MTB Team):

Pierwszy raz miałam przyjemność wystartować w Akademickich Mistrzostwach Polski w kolarstwie górskim. Była to świetna impreza pod każdym względem. Bardzo wymagająca trasa, świetnie przygotowana i oznakowana. Sprawne działanie sędziów i wszystko zgodnie z tym co zostało zaplanowane w programie. Lista startowa wyglądała bardzo groźnie. Nie było dla nikogo tajemnicą, że główna faworytka była Katarzyna Solus- Miśkowicz, a do walki o medale mogło włączyć się co najmniej kilka zawodniczek. Bardzo trudne warunki atmosferyczne oraz stopień trudności trasy dawał pewność, że w tym wyścigu nie wygra nikt przypadkowy. Wyścig na czas jest dość ciekawym rozwiązaniem ale przy tak rozbieżnym poziomie sportowym konieczność wyprzedzania słabszych zawodniczek może znacząco wypaczyć wyniki tej rywalizacji. Na szczęście miłym zaskoczeniem było to, iż doścignięte zawodniczki bezproblemowo przepuszczały szybsze rywalki. W sobotnich zmaganiach wykręciłam drugi czas co było dla mnie miłym zaskoczeniem i nieco uspokoiło przed niedzielnym startem wspólnym. Drugiego dnia punktualnie o 9.30 ruszyłyśmy na trasę wyścigu w formacie olimpijskim. Już po rozjazdówce Kasia narzuciła mocne tempo, które dla mnie było nieco za wysokie. Postanowiłam więc jechać ,,swoje” i nie popełniać błędów technicznych. Z każdym kilometrem stawka się rozciągała. Moja strata do liderki z rundy na rundę rosła dlatego tez skupiłam się na utrzymaniu drugiej pozycji. Podobnie jak w sobotę nie było problemu z wyprzedaniem zdublowanych zawodniczek, które nie dość, że ustępowały miejsca to jeszcze mocno kibicowały. Na metę dotarłam jako druga ze strata 2,5 minuty do zwyciężczyni zdobywając srebrny medal , z którego jestem niezmiernie zadowolona. Kolejnym pozytywnym akcentem była obecność komisji antydopingowej. Potem już tylko najprzyjemniejsza część czyli dekoracja, która przebiegła bardzo sprawnie i Mistrzostwa przeszły do historii. W najbliższy weekend prawdopodobnie wystartuje w Pucharze Polski na szosie ale ostateczna decyzje i tak podejmie trener więc nie będę uprzedzać faktów. Jeżeli dyspozycja będzie zadowalająca być może kolejnym startem będzie Puchar Świata w Czechach.

Puchar Mazowsza MTB:

Błażej Maresz (Warszawski Klub Kolarski):

 Jak zawsze mogliśmy liczyć na liczną obsadę w kategoriach młodzieżowych z czołowych klubów MTB centralnej Polski (WKK, Start Tomaszów Mazowiecki, Wygoda Białystok, Huragan Wołomin, Olimpic Piaseczno). Na pewno aspekt szkoleniowy tych zawodów jest nie do przecenienia, uczestnicy zawsze mogą liczyć na ambitne trasy i dobrą organizację. Z wynikami zawodów możemy zapoznać się na stronie: http://wkk.waw.pl/1/50/708/Aktualności-Wyniki-zawodów-Pucharu-Mazowsza-MTB-w-Wesołej

Na kolejną edycję, która będzie równocześnie Mistrzostwami Mazowsza MTB zapraszamy już 1 czerwca do Jabłonny, na trasę, która doczekała sie osobnego profilu na FB:

https://www.facebook.com/RundaXcJablonna

Na koniec zapis startu w Singen od Alexa Dorożały:

Jutro kolejna partia komentarzy. Niestety jak się dowiedziałem Marek Konwa nie znajdzie dla nas czasu…

COMMENTS

WORDPRESS: 1
  • comment-avatar
    stefan 6 lat ago

    bo Marek K. to gbur jakich mało. swoim nie-działaniami pr-owymi nie zjedna sobie przyjaciół i sponsoró…

  • DISQUS: 1