Komentarze postartowe PRO #1/2013

Komentarze postartowe PRO #1/2013

Piotr Konwa: grupę prowadzi najlepszy trener w kraju
Paula Gorycka: poprzedni sezon był jak na razie moim najlepszym
Monika Żur: udało się osiągnąć więcej, niż zakładaliśmy
Adrian Kucharek: Będzie to solidny i ciężki sezon
Komentarze postartowe 11/2014 – przetarcie na Cyprze

Ponieważ startów coraz więcej, to i zebranie komentarzy zajmuje coraz więcej czasu. Nie mniej jednak przed kolejnym wyścigowym weekendem mamy dla Was szereg wypowiedzi zawodników – przede wszystkim tych, którzy ścigali się w Chorwacji oraz niemieckiej Bundeslidze.

podium sabine spitz eva lechner aleksandra dawidowicz bi esse carrera blaza klemencic marlene sudtirol sunshine race 2013 elizabeth osl

Aleksandra Dawidowicz (Bi Esse Carrera):

W zeszły weekend wzięłam udział w wyścigu kat 1 we Włoskiej miejscowości Nalles, był to mój pierwszy start w tym sezonie. Trasa nie należała do moich ulubionych dwukilometrowy sztywny pojazd i długi zjazd. Dobrych zawodniczek nie brakowało, więc można było z kim się porównywać. Cieszę się, że pierwsze przetarcie mam już za sobą.

start_frontal

Paula Gorycka (4F Racing Team):

Wyścig w Munsingen to dopiero mój drugi start XC w tym sezonie. Po okresie przygotowawczym, który w całości spędziłam w Polsce, potrzebuję jeszcze kilku startów, żeby wejść w rytm wyścigowy. Poza tym mam teraz intensywny okres na uczelni i nie wszystkie elementy składające się na ostateczny wynik wyglądają tak, jak powinny. Mój najbliższy start to kolejna odsłona Bundesligi – w Heubach.

Aleksandra Podgórska (Santa BSA Pro Tour):

Start w Munsingen był moim pierwszym starem w tym roku. Trasa zawodów była szybka i nie była trudna technicznie. Miałyśmy do przejechania 6 rund. Wyścig był więc bardzo długi. Przez większość wyścigu na kole jechała mi Rosjanka, która ostatecznie wyprzedziła mnie na końcówce ostatniej rundy. Mój debiut w nowej kategorii wiekowej nie uważam za udany. Myślę, że stać mnie na więcej. Mam nadzieję, że z wyścigu na wyścig moja forma będzie coraz lepsza.

Katarzyna Solus Miśkowicz (DEK Meble Cyklo Korona Kielce):

Wyścig w Chorwacji będę wspominać dobrze z powodu zajętego tam dobrego 3 miejsca i dużego szczęścia w postaci braku defektu! Niestety sama trasa dała mi się mocno we znaki z powodu ogromu ostrych kamieni, przed którymi nie do końca się obroniłam upadając dwa razy. Pokazuje to że przede mną jeszcze dużo pracy nie tylko w budowaniu lepszej formy ale i techniki. Bardzo cieszy taki mały sukces i sprawia że moja motywacja jest jeszcze większa.

podium premantura xcp tanja zakelj katarzyna solus miskowicz michalina ziolkowska

Michalina Ziółkowska (Kross Racing Team):

Rzeczywiście pierwszy wyścig xc w Chorwacji zaskoczył mnie pozytywnie, jechało mi się bardzo dobrze. Myślę, że też wpływ miał na to teren na jakim się ścigaliśmy, to była trasa niełatwa, pełna kamieni i skał czyli taka jakie lubię. Przez 3 rundy miałam na widoku Kasię Solus, ale pech chciał, że na początku czwartego kółka przebiłam oponę i z resztką powietrza walczyłam raczej o to by dojechać do końca okrążenia. Dopiero tam chłopaki poratowali mnie nowym kołem i dzięki temu mogłam ukończyć wyścig.
Natomiast drugi start – maraton w wersji mini, bo tylko 25km – był bardzo szybkim wyścigiem i również w ciekawym terenie. Troszkę zaspałam na starcie i najgroźniejsze rywalki mi odjechały, ale jadąc swoim tempem zakończyłam swój udział na 3 miejscu.
Starty te pozwalają mi optymistycznie patrzyć na dalszą cześć sezonu, aczkolwiek też mam na względzie to, że jednak priortytetowe będą dla mnie maratony, gdzie przyjdzie mi się ścigać po 3-4 godziny. Myślę, że w górach powinno być dobrze i na to liczę :)

podium premantura xcp adrian brzozka piotr brzozka bonelli

Bogdan Czarnota (Kross Racing Team):

W ostatnią sobotę i niedzielę startowałem na xc kat c1  w Chorwacji a w niedziele na mini maratonie .
Start xc to super przygotowanie do sezonu maratonowego. W wyścigu  było sporo bardzo dobrych zawodników z kilkunastu krajów.Wystartowałem z szarego końca ponieważ nie ścigam się systematyczne w formule xc i nie zostałem rozstawiony z braku punktów,ale po bardzo dobrym początku udało mi się przebić do pierwszej dwudziestki a pod koniec trzeciej rundy jechałem już w okolicach 10 miejsca widząc całą czołówkę i w tym momencie złapałem gumę gdzie musiałem połowę rundy przejechać z defektem aby wymienić koło.Po otrzymaniu koła jechałem dalej udało się skończyć wyścig na 15tej pozycji z czego byłem zadowolony jak na zaistniałe okoliczności  Trasa świetna,techniczne zjazdy i podjazdy,było duzo radości z jazdy.
Następnego dnia mini maraton,który prowadził wzdłuż wybrzeża pięknymi nadmorskimi trawersami(niesamowite widoki!).
Oczywiście walczyłem o jak najlepsze miejsce,niestety nie załapałem się do pierwszej czteroosobowej grupki i jechałem w grupie składającej się z 5 zawodników razem z Radkiem Rękawkiem. Po finiszu zająłem 7 miejsce. Nie znając końcówki ciężko było rywalizować w grupie. Ogólnie jetem zadowolony z obecnej dyspozycji, ale wiemy że sezon zweryfikuje wszystko!
Na pewno będę startował w cyklu Grzegorza Golonki, ale raczej pierwszą edycje opuszczę ponieważ mam w planie start na Węgrzech. Prawdopodobnie będzie jeszcze cykl Maćka Grabka  i jeżeli będzie Puchar Polski to wystartuje w  tym cyklu (nie ma jeszcze pewnych informacji).

Piotr Konwa (4F Racing Team):

Ostatnio wystartowałem w drugiej odsłonie Bundesligi MTB w Munsingen. Na starcie przy obsadzie blisko 100 juniorów, zostałem wyczytany jako 79 zawodnik. Pogoda nam dopisywała, choć na trasie błota nie brakowało. Od pierwszej rundy starałem się jechać jak najmocniej by dojść do czołówki. Z rundy na rundę wyprzedzałem kolejnych zawodników, ale straty między kolejnymi grupkami robiły się coraz większe. Ostatecznie wyścig zakończyłem na 7 pozycji ze stratą 2.26 do zwycięscy. Z wyniku jestem zadowolony patrząc na to z jakiej pozycji startowałem.

radoslaw rekawek kross racing team chorwacja

Radosław Rękawek (Kross Racing Team):

W miniony weekend wystartowałem w dwóch wyścigach na Chorwacji. W sobotę było to XC ,a w niedziele mini maraton. Oba te starty miały być dla mnie przede wszystkim dobrym treningiem. Niestety podobnie jak cała ekipa Krossa miałem sporego pecha. W sobotę jechało mi się całkiem nieźle, ale złapałem kapcia. Było to daleko od boksu wiec wycofałem się z wyścigu  Niedziela znowu pechowo. Wyścig jechałem razem z Bogdanem w grupie walczącej o 5 miejsce, ale na 500 metrów do mety znowu pech. Problem z korba i pozamiatane. Wyścig skończony na 9 miejscu. Widocznie sprzęt musi się dotrzeć :)

 

[srp]

COMMENTS

DISQUS: 0