Magda Sadłecka: XC nie upadnie

Magda Sadłecka: XC nie upadnie

Flesz / 17 / 07 / 2018
CCC wycofuje się ze sponsorowania Polskiego Związku Kolarskiego
CCC vs. 4F Racing Team – bezpośrednia konfrontacja już za trzy tygodnie!
Plan na weekend 9/2019
Mistrzostwa Europy w maratonie (XCM) już w najbliższy weekend!

Spotykamy się przy okazji promocji książki Dominika Lau “Kolarstwo. Podstawy treningu”, którą właśnie wydał Buk Rower. Jakie są Twoje wrażenia z jej lektury?

To pierwsza taka książka na polskim rynku, i napisana przez Polaka :). Jest w niej podstawowa wiedza na temat kolarstwa napisana w bardzo przystępny sposób. Ja sama znalazłam dużo ciekawostek o których nie miałam pojęcia.

A jakie inne kolarskie książki stoją na Twojej półce?

Książek typowo o kolarstwie nie mam, bo naprawdę jest ich nie dużo. Od niedawna jestem posiadaczką „Biblii treningu kolarza górskiego” Friela… którą dostałam od Pań z wydawnictwa Buk Rower.

Wróćmy jednak do zakończonego właśnie sezonu – starty w Pucharze Świata, dwóch Pucharach Polski, w maratonie i cross country. To był intensywny czy bardzo intensywny sezon?

Na pewno sezon urozmaicony. W swoim życiu miałam już sezony równie intensywne. Kiedyś jeszcze ścigałam się na przełajach :)

Dzięki tej dużej ilości startów zarówno w maratonie jak i cross country, jesteś chyba najbardziej właściwą osobą, której można zadać pytanie o przyszłość kolarstwa górskiego. W tym roku jako swoiste uzupełnienie nie tylko PŚ, ale także MŚ był eliminator czyli sprinty (XCE). W perspektywie najbliższych lat – w którym kierunku Twoim zdanie pójdzie zarówno amatorskie, jak i zawodowe kolarstwo górskie?

Sprinty na pewno są widowiskową konkurencją, ale uważam, że XC nie upadnie. Startuje dużo zawodników i zawodniczek, jest mnóstwo kibiców, super trasy (czasami aż za bardzo widowiskowe). I jest już tak od wielu lat. W Polsce jest zdecydowanie gorzej, nie ma klubów, zawodników, więc frekwencja słaba. Natomiast trasy w tym roku na PP były bardzo ciekawe, techniczne i wymagające fizycznie. Za to zarówno w Polsce jak i na świecie rozkwitają maratony rowerowe.

Triumf w PP XCM i drugie miejsce PP XCO to duże sukcesy. Czy to Twoje największe osiągnięcia tegorocznego sezonu, czy jest może jakiś wynik, konkretne zawody, których wynik cenisz bardziej?

W tym roku również bardzo dobre 7. miejsce na ME w maratonie, czy też 15 miejsce na PŚ w Windham.

Jako jedyny zawodnik znad Wisły wzięłaś udział w edycjach PŚ, które rozgrywane były za oceanem, a tym samym zaliczyłaś najwięcej startów w tym cyklu w sezonie 2012. Jak oceniasz teraz z perspektywy tegoroczny PŚ w porównaniu z poprzednimi latami?

Na pewno są inne trasy, bardziej niebezpieczne i karkołomne. Coraz częściej zdarzają się jumpy tj. wysokie uskoki. Poza tym Puchary Świata od lat są takie same. Organizacja świetna, trasy super oznaczone, ciągle wysoka frekwencja zawodników.

Od tego roku Puchar Świata dzięki zaangażowaniu marki Red Bull zyskał dużo na medialności. Waszą rywalizację mogą oglądać wszyscy na całym świecie posiadający dostęp do internetu. Jak oceniasz tą zmianę? Czy dla Was zawodników ma to jakieś znaczenie?

Na pewno to znakomity pomysł, niestety telewizja PS nie pokazuje, kiedyś w Eurosporcie były relacje, wprawdzie nie trwały długo, ale to zawsze było coś. Dziś dzięki relacjom internetowym mnóstwo ludzi ogląda nas na żywo :). Choć na Pucharach Świata dużo jest Polaków to np. do RPA trudniej się dostać.

Październik i listopad to odpoczynek od roweru. Stuprocentowy czy może za namową znajomych wsiądziesz na rower i pojedziesz na przejażdżkę?

Oczywiście, dwa miesiące bez roweru to zdecydowanie za długo. Otóż nawiązując do znajomych to właśnie jutro właśnie za ich namową jadę na przejażdżkę :). Jedziemy pojeździć po lesie. Mam nadzieje, że przeżyję ;)

Czy spędzając na rowerze większość czasu umiesz jeszcze czerpać radość z takiej zwykłej przejażdżki czy też zawsze kusi Cię, żeby mocniej nacisnąć na pedały?

Potrafię cieszyć się przejażdżką, szczególnie jak jeżdżę po lasach z muzyką na uszach. Nawet sobie nie wyobrażam bym miała na przejażdżce mocniej naciskać na pedały, no chyba, że jak ostatnio będąc w lesie zobaczyłam na swojej drodze zaskrońca, a potem następnego i następnego…brrrrrr I wtedy nacisnęłam mocniej na pedały, prawdę mówiąc na maxa :) byle tylko z lasu wyjechać :).

Jesień to także czas na transfery. Czy w 2013 roku zobaczymy Ciebie w pomarańczowym trykocie czy też czas na zmiany?

Do tej chwili żadne decyzje nie zapadły, więc jeszcze nie wiem jakie barwy będę reprezentować w przyszłym roku.

Na koniec nie mogę nie zapytać o sprawę, dzięki której znów głośno jest o kolarstwie czyli niechlubny doping. Jak ta sytuacja może wpłynąć na wizerunek kolarstwa w Polsce, i co także nie jest bez znaczenia – zaangażowanie sponsorów w kolarstwo nad Wisłą?

Na pewno sprawy związane z dopingiem nie wpływają dobrze na kolarstwo i na zaangażowanie sponsorów w kolarstwo. Również w Polsce.

COMMENTS

DISQUS: 0