[PR] Bike Maraton w Piechowicach

Bartosz Janowski (Romet MTB Team) – Bike Maraton, Wisła
Plan na weekend 13/2017
[PR] Burzowy Bike Maraton w Bielawie

[ I N F O R M A C J A  P R A S O W A ]

Piechowice wg Antoniego!

Jastrzębiec, Kopań, Kozia Szyja, Bobrowe Skały w minioną sobotę były areną rozgrywek piechowickiej edycji Bike Maratonu. Punktualnie o godz. 11.00 ze stadionu KS Lechia Burmistrz Piechowic Witold Rudolf wystartował ponad 900 zawodników na przygotowane trasy maratonu. Po honorowym przejeździe przez centrum Piechowic i dopingu zgromadzonych kibiców, na wysokości Górzyca nastąpił start ostry – lotny, a zawodnicy rozpoczęli ponad10 kmpodjazd w stronę Rozdroża Izerskiego.

W tym czasie na stadionie do startu szykowali się najmłodsi uczestnicy Dziecięcego Bike Maratonu. Przedszkolaki i trochę starsze dzieci rywalizowały na pętli wytyczonej w miasteczku sportowym. Jak zwykle wyścigom towarzyszyły ogromne emocje, które jeszcze bardziej było widać na twarzach zaangażowanych rodziców.

Tym czasem na trasie maratonu czołówka zawodników dojeżdżała do pierwszego rozjazdu, gdzie uczestnicy Medano maratonu powoli kierowali się w stronę Bobrowych Skał i mety. Ci, którzy zdecydowali się tego dnia na dłuższe dystanse, kierując się niebieskim szlakiem zdobywali Jastrzębiec. Potem na zawodników czekała najciekawsza singlowa sekcja trasy prowadząca do podjazdu na Kozią Szyję. Dalej było równie atrakcyjnie, najpierw Kopań, potem zjazd łąkami zakończony singlem po korzeniach do drogi wzdłuż potoku w stronę Chromca, gdzie rozpoczynał się podjazd aż do samego „Ronda”. Ten odcinek trasy, który z gorących opinii na mecie maratonu podobał się najbardziej to autorskie dzieło naszego kolegi – zawodnika Antoniego Bańdury, któremu dziękujemy i gratulujemy. Ostatnie15 kmMega maratonu to wizyta w okolicach Rezerwatu Krokusy, powyżej którego po dosyć trudnym podjeździe rozpoczynał się długi szutrowy zjazd do Górzyca. Jeszcze tylko podjazd na Polanę Czarownic, po drodze kolejny bufet, łyk Enervita, kawałek banana w kieszeń i dalej na Bobrowe Skały, które tym razem można było zobaczyć w całej okazałości. Ostatnie kilometry to najtrudniejszy na trasie, najeżony luźnymi kamieniami zjazd zielonym szlakiem z Bobrowych Skał , potem wzdłuż torów do ostatniego, krótkiego podjazdu i szybki zjazd do pierwszego tunelu, sekcja singlowa drugi tunel i upragniona meta.

Wyniki oraz zdjęcia na www.bikemaraton.com

 

[dmalbum path=”/wp-content/uploads/dm-albums/BP_Piechowice_po/”/]

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0