Ściganie na przełajch traktuję jako fajne urozmaicenie zimowego treningu. Zdecydowanie bez nastawiania się na żaden wynik. Po prostu staram się pojechać najlepiej jak tylko potrafię. Oczywiście forma odbiega od tej z sezonu letniego. Inna sprawa, że ściganie cx bardzo różni się od xc, i zdecydowanie mniej mi pasuje.
W moim przypadku ciężko mówić o sezonie przełajowym, ponieważ łącznie wystartuje w zaledwie ośmiu wyścigach. Dotychczas startowałem w Koziegłowach, Szczekocinach, Kobyłce oraz dwa razy w Sławnie. Pierwsze wyścigi wyglądały średnio, choć nie spodziewałem się po sobie niczego więcej. Z kolei ostatni weekend w Sławnie pozytywnie mnie zaskoczył. Pojechałem całkiem przyzwoite wyścigi, kończąc dwa razy na dziewiątym miejscu.
W planie mam jeszcze zawody w Częstochowie (29-30.12) oraz MP CX w Lublinie. Postaram się pokazać z jak najlepszej strony :)
fot. Mirosław Bieniasz/Adam Starzyński





COMMENTS