Nowości w ofercie Meridy na sezon 2018

HomeSprzęt

Nowości w ofercie Meridy na sezon 2018

Hej! #mtbxcpl jest na Google News - kliknij tu i bądź na bieżąco z tym, co słychać w kolarstwie!


REKLAMA


Merida prezentuje nową kolekcję rowerów przygotowaną na polski rynek. Znalazło się w niej wiele premier, m.in. gravelowy Silex, nowe aerodynamiczne Reacto, nowa wersja „fulla” One-Forty czy odmienione turystyczne modele Crossway i miejskie Crossway Urban. W kolekcji 2018 Merida Polska są także rowery elektryczne z różnych kategorii, nowe modele Big.Nine Lite i Big.Nine z nowymi ramami TFS, interesującą premierą jest również Mission J Road, rower szosowy dla dzieci i młodzieży.

Wiele dwukołowych nowości przygotowała Merida na sezon 2018. Miały one polską premierę podczas targów Kielce Bike-Expo, już teraz można się z nimi zapoznać na www.rowerymerida.pl, wkrótce pojawią się w sklepach rowerowych z sieci sprzedaży marki. Wyjątkowo ekscytującą nowością jest Silex, pierwszy rower gravelowy Meridy. Zdaniem projektantów, to najwszechstronniejszy rower w historii Meridy i jeden z najwszechstronniejszych na rynku. Już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie światowych mediów, a jego pierwsze recenzje są bardzo pozytywne. – Stworzyliśmy superkomfortowy rower endurance z mnóstwem prześwitu na oponę. To właśnie oznacza dla nas gravel – mówi Patrick Laprell z centrum badawczo-rozwojowego Meridy. Silex pozbawia ograniczeń: można załadować na niego bagaż i zabrać go w długą podróż, można mknąć nim na szosie czy zjechać w las, każda droga to dla niego dobra droga. – Najważniejsza jest na nim przyjemność z jazdy – podkreśla Laprell. Gwarantuje ją przede wszystkim rama.

– Geometria Sileksa jest wyjątkowa, żaden inny rower nie zapewnia takiej pozycji do jazdy, w pozytywnym znaczeniu – tłumaczy projektant Meridy. Rower jest zwinny, szybki i komfortowy dzięki długiej górnej rurze, wysokiej główce ramy i krótkiemu mostkowi. Geometria Sileksa zapewnia wyprostowaną pozycję i mniejszy nacisk na plecy i szyję. Model ten pozwala także na bezpieczną i komfortową jazdę w dolnym chwycie. Nawet w podstawowych wersjach rower gravelowy Meridy wykorzystuje wiele zaawansowanych rozwiązań, które pomagają prowadzić prosto do celu, bez względu na to, jaka trasa do niego wiedzie. Standardowo jest wyposażony w 35-mm opony, ale zmieści nawet 42-mm opony na kole 700c albo 2,0” opony na kole 650b. Zgodnie z ideą wszechstronności, Silex może być dostępny razem z zestawem toreb na ramę i pod siodło. W rowerze można także założyć błotniki, które pozwolą szybko przystosować go np. do jazdy zimą.

Przyjemna niespodzianka

W kolekcji Merida Polska znalazło się sześć modeli Silex: jeden karbonowy i pięć aluminiowych, które oprócz geometrii ramy łączy wykorzystanie wielu zaawansowanych technologii. 12-mm sztywne osie poprawiają sztywność roweru i ułatwiają dopasowanie koła, a mocowanie hamulca tarczowego w systemie flat mount na dolnej rurze tylnego trójkąta zapewnia lepsze przeniesienie sił hamowania i zabezpiecza przed uszkodzeniami. Silex wykorzystuje także efektywny system chłodzenia hamulca tarczowego Disc Cooler opracowany przez Meridę, który może się przydać szczególnie w podróży, gdy rower jest w pełni załadowany. Specjalnie dla Sileksa Maxxis stworzył opony semi-slick z bocznymi klockami i technologią zwiększającą odporność na przebicia. Mogą być one używane z wysokim ciśnieniem do szybkiej jazdy na szosie albo niższym w terenie.

Wybrane wersje Silex są wyposażone w napęd 1x, który oznacza przede wszystkim prostotę i mniejszą wagę. Napęd taki może zapewnić 98% zakresu przełożeń kompaktowej szosowej korby 50-34 w zestawie z kasetą 11-32. – Oddźwięk z rynku jest jednoznacznie pozytywny – mówi o zainteresowaniu nowym modelem Patrick Laprell. – Pierwsze opinie na temat Sileksa są niezwykle pochlebne. Każdy, kto już na nim jeździł, bardzo polubił ten rower. Sprawiliśmy nim przyjemną niespodziankę – dodaje. Pytany o to, dla kogo został stworzony ten rower, odpowiada bez wahania. – Silex jest idealny dla każdego, kto lubi dobrze się bawić na rowerze, nie jeździ dla rywalizacji i chce po prostu poczuć frajdę. To sprzęt dla kogoś, kto lubi mieć rower na wiele różnych okazji.

Lite’owy Big.Nine

Kojarzona od lat z rowerami górskimi Merida wciąż mocno stawia na ich rozwój. Znajduje to odzwierciedlenie w jej kolekcji 2018. Najważniejszym modelem MTB pozostaje w niej Big.Nine, jeden z najbardziej utytułowanych 29” hardtaili w historii. Został on całkowicie przeprojektowany przed sezonem 2017, w najnowszej kolekcji największe zmiany dotyczą lekkich aluminiowych modeli Lite oraz nowych aluminiowych ram TFS. W lekkie, smukłe i zaawansowane technologicznie ramy Lite, stworzone z najwyższej jakości stopu aluminium 6066 o potrójnie cieniowanych ścianach, wyposażono pięć modeli. Są to dwie wersje Big.Nine 500 Lite, Big.Nine Limited, 700 i 800. Jako pierwszy poważny rower do maratonów MTB może być traktowany Big.Nine 500 Lite dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych. Ma napęd Shimano Deore 2×10, sztywną oś w standardzie Boost z tyłu, widelec Manitou Markhor czy zwijane opony Maxxis Ikon. Interesującą propozycją dla maratończyków może być także Big.Nine Limited z napędem Shimano SLX 1×11. Ma sztywną oś z przodu i z tyłu w standardzie Boost, widelec Manitou Machete, zwijane opony Maxxis Ikon i malowanie, którego uroku nie odda żadne zdjęcie. Wśród aluminiowych modeli całkowicie przeprojektowana została popularna rama Big.Nine TFS. Została ona wykorzystana w ośmiu modelach, począwszy od Big.Nine 100. Smukłe rury dają nie tylko nowy wygląd, ale także łagodniejszą geometrię z krótszą górną rurą i wyższą główką ramy.

Modele Big.Nine w kolekcji 2018 to także rasowe karbonowe ścigacze. Oprócz wersji Team, na której startuje legendarna Gunn-Rita Dahle Flesjaa, dostępny jest również m.in. Big.Nine 9000, który magazyn „Bike” w prestiżowym teście porównawczym uznał najlepszym wyścigowym hardtailem. To właśnie na tym rowerze Dariusz Batek został ostatnio mistrzem Polski w maratonie MTB. Linia karbonowych Big.Nine’ów rozpoczyna się w kolekcji 2018 już od modelu 3000 z napędem Shimano SLX 1×11 i kasetą Sunrace 11-50. Sąsiaduje z nim model Big.Nine 4000, który magazyn „bikeBoard” uznał w teście porównawczym za najlepszy rower do maratonu MTB. Interesującą nowością w kolekcji Merida Polska jest Big.Nine 7000 z osprzętem Shimano XT Di2. Zestaw hardtaili Meridy uzupełnią w sezonie 2018 także zwinne modele Big.Seven z kołem 27,5” oraz Matts z kołem 26”. Ciekawą górską alternatywą dla kobiet są modele Juliet, wśród których na szczególną uwagę zasługuje Juliet 7. XT-Edition. Rower z kołami 27,5” ma napęd Shimano XT 2×11, sztywną oś z przodu, hamulce Shimano M500 czy zwijane opony Maxxis Ikon. Nie bez znaczenia jest także malowanie tego, jak i wszystkich pozostałych modeli Juliet, które może trafić w kobiece gusta.

Pełne zawieszenie, pełno ulepszeń

Wśród górskich nowości Meridy ważną pozycję zajmują również rowery z pełnym zawieszeniem. Modele One-Sixty, One-Forty i One-Twenty wykorzystują nowy projekt metrycznego dampera, który dał większą swobodę w tworzeniu ramy. W połączeniu z łożyskami górnego mocowania trunnion w „fullach” Meridy uzyskano większą czułość zawieszenia, a jego praca może być idealnie dostosowana do konkretnych potrzeb. Po raz pierwszy w Polsce znajdą się modele One-Sixty z całkowicie przeprojektowaną ramą. Otrzaskany w najważniejszych wyścigach i wychwalany przez światowe media rower jest pełnokrwistym enduro z potężnym skokiem zawieszenia. One-Sixty łączy w sobie lekki projekt ramy i agresywną geometrię. Składają się na nią zwiększające zabawę na trasie bardzo krótkie dolne rury tylnego trójkąta, długi zasięg, mniejszy kąt główki ramy i niski środek ciężkości. W kolekcji 2018 Merida Polska są dostępne dwa aluminiowe modele One-Sixty: 800 i 600. Oba mają „pływające” tylne zawieszenie z systemem Float Link, które daje wrażenie większego skoku niż w rzeczywistości, a także m.in. sztywną oś w standardzie Boost z przodu i z tyłu, napęd 1x czy opony Maxxis Minion DHR II o szerokości 2,4”.

Mniejszym bratem endurówki Meridy jest zupełnie nowy One-Forty, z którym można się poczuć na trasie jak na wielkim placu zabaw. Przejął on od One-Sixty krótkie 435-mm dolne rury tylnego trójkąta dla większej zwinności i frajdy na ścieżkach. Długi zasięg i niski środek ciężkości w połączeniu z krótkim mostkiem i szeroką kierownicą One-Forty zapewnia energiczne prowadzenie i większą pewność na trasie. Na bardzo wiele pozwala czułe zawieszenie roweru z nowym metrycznym damperem, które przekłada się również na efektywne pedałowanie. Razem z napędem 1x całość tworzy sprawny zestaw do nieskrępowanej górskiej zabawy. Nowy One-Forty zachwycił ostatnio ceniony magazyn „Singletrack”, a „Mountain Bike Rider”, czołowe brytyjskie czasopismo MTB, uznało rower za jeden z sześciu najbardziej oszałamiających modeli na sezon 2018. W Polsce będą dostępne dwie wersje One-Forty: 700 i 600, obie z „pływającym” zawieszeniem z systemem Float Link, osprzętem Shimano SLX, sztywną osią w standardzie Boost z przodu i z tyłu czy szerokimi 2,6” oponami Maxxis.

Charakterystyczny projekt jednoosiowego tylnego zawieszenia jest w rowerze zoptymalizowany pod kątem napędów 1x. Zawieszenie roweru całkowicie eliminuje bujanie podczas pedałowania i świetnie sprawdza się zarówno na podjazdach, jak i na zjazdach. Ninety-Six jest dostępny w Polsce z kołami 29”, w wersjach w pełni karbonowych, a także wersjach hybrydowych z karbonowym przednim trójkątem i aluminiowym tyłem oraz modelach w pełni aluminiowych z podwójnie cieniowaną, hydroformowaną ramą ze sprawdzonego stopu 6066. Wszystkie modele Ninety-Six mają sztywne osie z przodu i z tyłu, każdy z nich w standardzie Boost z przodu, a większość również z tyłu. Wszechstronne modele są gotowe nie tylko na wyścigowy ogień, świetnie sprawdzają się także na ścieżkach.

Nowe Reacto może zaskoczyć

Ważną premierą w kolekcji 2018 Meridy jest odmienione Reacto, od lat jeden z najpopularniejszych rowerów aero na rynku. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się podobne do swojej wcześniejszej wersji, są to dwa różne rowery. Premierowy model jest lżejszy od poprzednika, dużo bardziej komfortowy, wyprzedza go także pod względem aerodynamiki. Mimo wielu zmian zachowano wyjątkową sztywność, a także prostotę serwisowania roweru. – Jest idealny. Nie ma już wymówek, by wstrzymywać się przed jazdą na rowerze aero – mówi Joaquim „Purito” Rodriguez, legenda kolarstwa, ambasador grupy Bahrain-Merida. Aerodynamikę w nowym modelu poprawiono o ok. 8 watów, czyli ok. 5% w stosunku do poprzednika. Uzyskano to m.in. dzięki smuklejszym kształtom rur oraz niższemu połączeniu górnych rur tylnego trójkąta. Reacto może teraz zaskoczyć wszystkich, którym rowery aero kojarzą się z mało wygodną jazdą. Komfort w nowym Reacto poprawiono dzięki przeprojektowaniu górnych rur tylnego trójkąta, nowej sztycy S-Flex o smuklejszym przekroju i powiększonym okienku z pełną wkładką elastomerową. Zastosowano je już we wcześniejszych wersjach roweru, w najnowszej jest ono większe i zamknięte, ma przekrój 28 mm, dzięki czemu rower lepiej tłumi drgania. – Komfort odczuwany na siodełku udało nam się poprawić aż o 24% w stosunku do poprzedniej wersji Reacto – zaznacza Juergen Falke, dyrektor produktów Meridy i szef jej działu badawczo-rozwojowego. – Nowe Reacto może śmiało konkurować pod względem komfortu ze słynącą z niego Sculturą – dodaje, porównując model aero do wszechstronnej szosówki Meridy.

Obniżenie wagi roweru to kolejny cel, który udało się osiągnąć w nowym Reacto. Jego rama razem ze sztycą i widelcem jest o blisko 0,5 kg lżejsza niż w poprzednim modelu (wersje Team): odchudzone 1667 g zastąpiło wcześniejsze 2046 g. To aż 18,5% oszczędności, które może być istotne np. na podjazdach. Jak przystało na rasowy rower aero, Reacto zapewnia konkretny zysk na trasie. – Oszczędzasz na nim energię w każdych warunkach, niezależnie od tego, czy jedziesz szybko, czy wolno. Im szybciej jedziesz, tym więcej oszczędzasz, ale nawet przy 20 km/godz. zachowujesz więcej energii. Każdy, komu zależy na osiągach, wykorzysta Reacto, nawet jeśli jeździ tylko rekreacyjnie – uważa Patrick Laprell z Meridy, jeden z twórców nowego modelu. W kolekcji 2018 Merida Polska znalazło się dziewięć wersji Reacto, w tym jedna z hamulcami tarczowymi (Reacto Disc 5000). Aerodynamiczną serię Meridy otwiera w kolekcji 2018 Reacto Team-E, które na co dzień służy grupie Bahrain-Merida. Rower jest także dostępny jako replika maszyny tej ekipy – w karbonowej wersji 4000 bądź aluminiowej 400. Wyjątkowym modelem w całym zestawieniu jest Reacto LTD z limitowanej edycji. Rower został stworzony z okazji tegorocznych kolarskich mistrzostw świata w Norwegii, do czego nawiązuje wygląd roweru w barwach zorzy polarnej. Specjalne metalizowane malowanie przypomina gwieździste niebo i jest wynikiem skomplikowanej metody produkcji. Rower przyciąga uwagę jednak nie tylko wyglądem, ale także dobrą specyfikacją, która obejmuje koła Vision Metron 55, najnowszą wersję osprzętu Shimano Dura-Ace, korbę FSA SLK i karbonową kierownicę Vision Metron 4D.

Rower Nibalego i wiele więcej

Miłośnicy wysokich prędkości w nowej kolekcji Meridy mogą wybierać także spośród aż osiemnastu modeli Scultura, wszechstronnej szosówki znanej z najważniejszych wyścigów świata. To ulubiony rower startowy Vincenzo Nibalego, który wygrał na nim ostatnio monument Il Lombardia. Również w Polsce będzie dostępna Scultura Team-E grupy Bahrain-Merida, a także jej karbonowa replika 4000 i aluminiowa 300. Na uwagę zasługuje także m.in. Scultura 5000 w perłowym białym malowaniu. Wyposażony w pełną grupę Ultegra karbonowy rower ma w pełni karbonowy widelec, rurę sterową i sztycę, jest również przystosowany do zamontowania elektronicznego osprzętu Shimano Di2. Wśród wielu wersji Scultury znalazły się też trzy modele Scultura Juliet przygotowane specjalnie dla kobiet: aluminiowe 100-Juliet i 400-Juliet oraz karbonowa Scultura 4000-Juliet. Dla poszukujących pierwszej aluminiowej szosówki jedną z najciekawszych propozycji jest Scultura 100 z osprzętem Shimano Claris oraz karbonowym widelcem i rurą sterową. W kategorii rowerów szosowych z hamulcami tarczowymi interesującą nowością jest Scultura Disc 7000-E z elektronicznym osprzętem Shimano Ultegra Di2. Łącznie w kolekcji 2018 Merida Polska znalazło się pięć modeli Scultura Disc, które zyskały już wiele świetnych opinii użytkowników i światowych mediów. Uznają je one m.in. za „wspaniały przykład rozwoju szosówek z hamulcami tarczowymi” (road.cc).

Świat szybkiej jazdy można łatwo odkryć dzięki dwóm modelom Merida Race 80 i 50. Są one przeznaczone dla początkujących szosowców ceniących niezawodność, precyzję sterowania, wyścigową geometrię i bardzo dużą sztywność roweru. Do dłuższych treningów zachęca w pełni karbonowy widelec Race’a zachwycający pochłanianiem drgań i sztywnością podczas hamowania i w zakrętach. Jako jeden z niewielu modeli w tej klasie cenowej, rower posiada nie tylko karbonowy widelec, ale także karbonową rurę sterową. Ma ona stożkowy kształt z łożyskiem 1 1/8” na górze i 1,5” na dole, co zwiększa precyzję sterowania i sprawia, że rower lepiej reaguje na skrajne przeciążenia w zakrętach. Jego sercem jest rama wykorzystująca sprawdzone technologie formowania aluminium. Uzupełnieniem szosowego zestawu Meridy są wszechstronne modele Speeder z prostą kierownicą. Świetnie nadają się one do ucieczki z korków czy podziwiania widoków za miastem, a geometria tych rowerów zapewnia komfortową i wyprostowaną pozycję. Do produkcji ram Speedera wykorzystano wysokiej jakości stop aluminium, a każdy model, począwszy od wersji 100, ma w pełni karbonowy widelec i stożkową karbonową rurę sterową. W nowej kolekcji Merida nie zapomniała także o triathlonistach. Dostosowany do ich potrzeb jest Warp 5000, w którym wiele zaawansowanych rozwiązań pozwala urywać cenne sekundy na trasie.

Na przełaj i na wyprawę

Z roku na rok coraz więcej zwolenników zyskują rowery przełajowe Merida. Nie są już traktowane wyłącznie jako sprzęt do zimowych treningów kolarzy szosowych czy maszyny do wyścigów CX. Sezon może trwać z nimi cały rok, niezależnie od nawierzchni i pogody. Merida Polska zapewnia jeden z najlepszych wyborów przełajówek na rynku. W kolekcji 2018 ujęła sześć modeli Cyclo Cross, rozpoczynając całą linię już od wersji 100. Większość z nich ma napęd 1x, którego zalety, takie jak prostota obsługi czy niższa waga, można wykorzystać w trudnych przełajowych warunkach. – Dzięki takiemu napędowi można też całkiem łatwo podjeżdżać na dość strome wzniesienia bez umykającego tylnego koła – tłumaczy Patrick Laprell z Meridy. Większość modeli Cyclo Cross ma w pełni karbonowy widelec z 15-mm sztywną osią, od wersji 400 w górę sztywność zwiększa także stożkowa karbonowa rura sterowa odpowiedzialna za precyzyjne i pewne prowadzenie roweru. Wszystkie Cyclo Crossy wyposażono w hamulce tarczowe. W aluminiowej wersji 600 oraz dwóch wersjach karbonowych są to hamulce hydrauliczne. Karbonowe maszyny wyścigowe Cyclo Cross 6000 i 7000 mają z tyłu sztywną oś 12-142 mm, która dodatkowo zwiększa sztywność ramy i zapewnia niezmienne położenie tarczy hamulcowej względem zacisku oraz łatwe wypięcie koła bez użycia narzędzi.

Wszechstronność to podstawowa cecha nie tylko przełajówek Meridy, ale także jej popularnych turystycznych modeli Crossway. Zyskały one przed nowym sezonem zupełnie nową ramę TFS (od wersji 100 wzwyż). Ma ona mocno opadającą górną rurę, która ułatwia wsiadanie, i przewody ukryte pod dolną rurą. Stożkowa główka ramy zapewnia precyzyjne prowadzenie, a 30,9-mm rura podsiodłowa pozwala założyć w rowerze regulowaną sztycę. Dostosowane do różnych potrzeb modele Crossway są dostępne w wielu specyfikacjach i rozmiarach ram, także w damskich wersjach Lady z obniżonym przekrokiem. Bazą każdego modelu jest mocna aluminiowa rama, a bezpieczeństwo zwiększają opony z bocznym paskiem odblaskowym. Możliwość montażu bagażnika, błotników i stopki zwiększa zakres wykorzystania roweru, dzięki czemu Crossway sprawdzi się zarówno w codziennym zastosowaniu, jak i podczas długich wypraw. Podobne zadania może spełniać Merida Freeway, niestrudzony rower trekkingowy, który od lat cieszy się dużą popularnością wśród polskich użytkowników. Nowością w tym roku jest model Freeway 9700 Disc i 9700 Disc Lady. Zapewnia on efektywną i komfortową jazdę nie tylko dzięki geometrii ramy, ale także bardzo dobrej specyfikacji. Obejmuje ona m.in. nową pełną grupę Shimano Deore 6000, wysokiej klasy amortyzator z blokadą, a także bogate dodatkowe wyposażenie.

Szybko w mieście, szosa dla dzieci

Na sezon 2018 Merida przygotowała także niebanalną miejską premierę. Jest nią szybki, stylowy i nowoczesny Crossway Urban. W odróżnieniu od swojego bardziej znanego brata ma inny kształt rur i sztywny widelec, nie potrzebuje amortyzowanej sztycy czy regulowanego mostka, dzięki czemu jest lżejszy i efektywniejszy od klasycznego Crossway’a. Stałą jakość hamowania w każdym modelu zapewniają hamulce tarczowe, a wyższy komfort jazdy w czołowej wersji 500 gwarantuje karbonowy widelec. Crossway Urban świetnie nadaje się do miasta także dzięki systemowi zabezpieczenia koła przed szybkim i niepożądanym wyjęciem oraz dzięki dodatkowemu wyposażeniu. Począwszy od wersji 100, rower ma błotniki i stopkę, co zwiększa jego gotowość do wielu codziennych zastosowań, a bezpieczeństwo w każdym modelu poprawiają opony z bocznym paskiem odblaskowym. Miejską propozycją Meridy są również znane modele Cityway i Classicway. Dopracowane w najdrobniejszych szczegółach pod względem designu i bogatego wyposażenia, zapewniają komfortową i bezproblemową jazdę, a także cieszą oko.

Istotną nowością Meridy dla młodych kolarzy jest w tym roku Mission J Road – rower szosowy dla dzieci. Jest on dostosowany do ich potrzeb m.in. pod względem komfortowej geometrii i napędu. Rower ma koła 26” i prześwit pozwalający założyć oponę aż do 35 mm. Bezpieczeństwo jazdy zwiększają w Mission J Road hamulce tarczowe (tylny w systemie post-mount), a schludny wygląd roweru zapewnia wewnętrzne prowadzenie przewodów. Ponadto, łatwo jest na niego wsiąść i z niego zsiąść dzięki niskiemu przekrokowi oraz opadającej górnej rurze. Merida zapewnia także inne rowery dziecięce dostosowane do różnych potrzeb i umiejętności, począwszy od modeli Matts J-12 z kołami 12”, przez Matts J-16 i Matts J-20, aż do Matts J-24 z kołami 24”. Wszystkie rowery dziecięce Merida powstają z tego samego stopu aluminium 6061, który tworzy wiele „dorosłych” modeli marki. Jest lekki, wytrzymały i bez problemu podoła trudom bolesnej nieraz nauki jazdy. Atrakcyjny wygląd rowerów dziecięcych Merida zapewnia lakierowanie ich w taki sam sposób jak innych modeli tej marki. Wiele rowerów Matts Junior ma sztywny widelec, który pozwala zachować niską wagę całości. Wiele z nich ma także napęd z jedną tarczą z przodu i mniejszą liczbą przełożeń, co ułatwia obsługę napędu i dodatkowo zmniejsza wagę roweru. Najbardziej zaawansowanym pod względem specyfikacji modelem dziecięcym w kolekcji Meridy jest Matts J-24 Team. Symbolizuje on podejście marki, by już dzieci mogły wymagać od roweru wysokiej jakości.

Elektryzujące nowości

W sezonie 2018 po raz pierwszy będą dostępne w Polsce rowery elektryczne Merida. Nie trzeba już być w życiowej formie, by przeżyć przygodę życia albo po prostu czerpać z niego więcej niż dotychczas. Merida pomaga w tym, zapewniając modele dostosowane do różnych potrzeb. Niekwestionowaną gwiazdą tego zestawienia jest eOne-Sixty 900E. Idealne połączenie cenionego silnika Shimano STEPS E8000 i nowoczesnej geometrii ramy klasycznej wersji roweru sprawiło, że eOne-Sixty to jeden z najczęściej nagradzanych rowerów w historii Meridy. Rasowe enduro z dowozem na szczyt jest wielkim powodem do dumy projektantów tej marki, według których nie można wycisnąć więcej z roweru elektrycznego z pełnym zawieszeniem. Zabawę przez duże „Z” eOne-Sixty gwarantuje m.in. poprzez nowoczesną geometrię ramy i opony 650b+ w rozmiarze 2,8”. Mniejszy skok zawieszenia, ale nie mniejszą frajdę na trasie zapewnia eOne-Twenty będący elektrycznym odpowiednikiem znanego ścieżkowego modelu. Podobnie jak eOne-Sixty, jest on wyposażony w mocny silnik Shimano STEPS E8000 i baterię o pojemności 500 Wh.

Maksymalną zwinność roweru zapewnia nowoczesna geometria ramy z krótkimi dolnymi rurami, trakcję poprawiają koła 650b+ w rozmiarze 2,8”, a e-pickie dni w siodle ułatwia regulowana sztyca eOne-Twenty. E-bike Meridy to także eBig.Nine. Utytułowany hardtail również w elektrycznej odsłonie zachwyca szybkością w terenie, a jego gotowość do codziennych dojazdów do pracy zwiększa możliwość montażu błotników czy bagażnika. W zależności od wersji, eBig.Nine jest wyposażony w silnik Shimano STEPS E8000 bądż E6000 zasilany baterią o pojemności 500 Wh. Takie zestawienie zapewnia odpowiednią moc na trasie oraz zrównoważoną i płynną pracę. Mniejszym bratem elektrycznego eBig.Nine’a jest eBig.Seven z kołami 27,5”. Zarówno w mieście, jak i w łatwiejszym terenie sprawdzi się eBig.Tour dostępny z kołami 29” bądź 27,5”, w zależności od rozmiaru ramy. Ma niski przekrok, a wysoka główka ramy w połączeniu z krótszą górną rurą zapewniają komfortową pozycję na nim. W sam raz na dłuższe trasy i wyprawy, do których można łatwo przystosować rower. Mimo wielu zalet, nie tylko premiery z kategorii e-bike mogą zelektryzować w nowej kolekcji Meridy. Już teraz można się o tym przekonać na www.rowerymerida.pl.


Hej! Na #mtbxcpl piszę o kolarstwie także dzięki Tobie! Spodobał Ci się przeczytany tekst? Wspieraj mnie, żebym mógł dalej być blisko kolarstwa, robić relacje z zawodów, pisać i dzielić się pasją.


Wspieraj Autora na Patronite

Postaw mi kawę na buycoffee.to

REKLAMA

COMMENTS

DISQUS: 0