Dariusz Batek: Plan minimum? Wygrać!

Dariusz Batek: Plan minimum? Wygrać!

Powstała grupa CST MTB Team
Szczęśliwa siódemka CST MTB Team
CST Riders podsumowuje sezon

Przed nami najważniejsza impreza sezonu. Były jakieś specjalne przygotowania?

Nie ukrywam, że przygotowywałem się do tego startu, mając go w głowie już miesiąc temu. Sama realizacja planu treningowego przebiegła bez większych zawirowań i wszystko powinno zagrać.

Stawka jest bardzo mocna. Będą wszyscy najlepsi zawodnicy z wyjątkiem kontuzjowanego Wojtka Halejaka, szykuje się zatem zacięta walka. Ekipa JBG-2 nie odpuści…

Przyjadą wszyscy najlepsi kolarze z naszego kraju. Oczywiście faworytami będzie silna ekipa JBG-2 i to na nich będzie spoczywać największą presja. Ale są też inni bardzo dobrzy zawodnicy i walka na pewno będzie ciekawa.

Wiadomo, że wszyscy chcą wygrać, ale masz jakiś plan minimum, kiedy powiesz: tak, jestem zadowolony, sezon mam zaliczony?

Plan minimum na ten dzień jest tylko jeden: wygrać! Każde inne miejsce będzie porażką. Zawodników z takim zamiarem przyjedzie jednak wielu, więc zapowiada się ciekawy wyścig.

Dobrze znasz trasę w Wałbrzychu? Jaka jest jej charakterystyka?

Kojarzę ją z wcześniejszych lat. Na pewno nie jest łatwa. Ponad 70km i 2500m przewyższeń mówią same za siebie – lekko nie będzie. W 2008 roku wygrałem tam MP w maratonie, więc mam dobre wspomnienia.

Dzień po Mistrzostwach Polski jest Bike Atelier Maraton w Żarkach, w którym będziecie startować. Nie za duże wyzwanie? Choć z drugiej strony warto przypomnieć weekend z dwoma wygranymi w Gdańsku (Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe) i w Gliwicach (Bike Atelier Maraton). To Cię jakoś specjalnie mobilizuje, lubisz takie wyzwania?

Nie myślę o tym w ten sposób. Kiedy nogi dobrze się kręcą, to niewiele mi przeszkadza i jestem w stanie pojechać dwa wyścigi dzień po dniu. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praniu.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0