Imponująca jazda Matta Beersa oraz Pauline Ferrand Prevot na 4. etapie ABSA Cape Epicfot. Nick Muzik/Cape Epic

HomeSportRelacje

Imponująca jazda Matta Beersa oraz Pauline Ferrand Prevot na 4. etapie ABSA Cape Epic

Matt Beers i Christopher Blevins (Toyota-NinetyOne-Specialized) wygrali 4. etap wyścigu Absa Cape Epic dzięki niezamierzenie taktycznemu zakończeniu 82-kilometrowego etapu. Z kolei Robyn de Groot i Pauline Ferrand-Prévot (BMC MTB Racing) bezbłędnie przejechały 4. etap wygrywając swój trzeci etap w tej imprezie.


Na 5 km przed metą Beers uciekł swojemu partnerowi Blevinsowi, Lukasowi Baumowi i Georgowi Eggerowi z Speed Company Racing oraz Martinowi Stoškowi z Canyon Northwave MTB. Andreas Seewald z Canyon Northwave MTB pojechał z Beersem i obaj samotnie dojechali do mety. Gdy na horyzoncie pojawiła się meta, Beers zwolnił i zaczął się czołgać, wypatrując swojego partnera.

Blevins utknął za Speed Company Racing, ale doskonale wyczuwał czas ataku na trawie i na kilometr przed metą odjechał.

Urwał Bauma i Eggera, a Martin Stošek z Canyon Northwave MTB nie był w stanie dorównać mu siłą. Beers przekroczył linię mety przed Seewaldem, ale Blevins do ostatniej prostej jechał tak, by dopilnować, że Toyota-NinetyOne-Specialized będzie pierwszą drużyną w domu.

„To było perfekcyjnie wykonane” – powiedział Blevins. „Chcielibyśmy powiedzieć, że to zaplanowaliśmy, ale Matt po prostu odjechał Andreasowi. Ja wiedziałem, że zbliża się sprint, a to moja mocna strona. Dobrze wyczułem chwilę i oderwałem się od chłopaków. Bardzo mi się to podobało!”.

Beers dodał, że był nieco zaniepokojony różnicą czasową, ale miał wiarę w umiejętności sprinterskie Blevinsa. „Na początku etapu trochę cierpiałem, ale Chris wykonał potężny wysiłek na szczycie wzniesienia i udało nam się dogonić liderów. Od tego momentu wiedzieliśmy, że do mety pozostaną trzy drużyny. Po prostu czekaliśmy i w odpowiednim momencie wykonaliśmy nasz ruch”.

Andreas Seewald, wciąż w żółtej koszulce lidera z partnerem Stoškiem na 5. etapie, powiedział, że on i Beers odbyli dyskusję na temat zasad, gdy obaj ścigali się do mety. „Rozmawialiśmy z Mattem i nie mogliśmy sobie przypomnieć, czy wolno nam zachować jednominutowy czy dwuminutowy odstęp od naszych partnerów. Ja byłem pewien, że chodzi o dwie minuty, więc byłem szczęśliwy, że mogę jechać; Matt i ja wiedzieliśmy, że to ci z tyłu rozstrzygną etap. To był zabawny i przerażający zarazem finisz!”.

fot. Nick Muzik/Cape Epic

Od początku 4. etapu było ciasno, napięta i taktyczna atmosfera. Speed Company Racing prowadził od samego początku, ale po około 50 km dołączyła do nich Toyota-NinetyOne-Specialized, a wkrótce potem liderzy Canyon Northwave MTB dołączyli do czołówki wyścigu.

Te trzy drużyny dopasowywały się do siebie, pedał w pedał, aż do ostatnich 5 km, kiedy to Beers i Seewald uciekli. Był to wyjątkowy i porywający koniec etapu w ABSA Cape Epic, który dostarczył sporo emocji.

W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Canyon Northwave MTB, a Speed Company Racing jest na drugim miejscu. Georg Egger z Speed Company Racing powiedział, że próbowali ponownie odjechać, tak jak na 3. etapie, ale tego dnia nie udało im się tego dokonać. „Chcieliśmy znów być z przodu, ale Lukas miał mały wypadek i to dało szansę reszcie. Gdy inni wysunęli się na czoło, jechaliśmy razem”.

Martin Stošek z Canyon Northwave MTB powiedział, że najważniejszy jest kolejny dzień na pozycji lidera. „Nie straciliśmy dziś czasu. Nie mieliśmy większych problemów i jazda przebiegła gładko. Zaczynamy kolejny etap w żółtych koszulkach, a to świetne uczucie”.

Jeśli chodzi o wyścig kobiet, to De Groot przyznała na mecie 82-kilometrowym etapu, że plan zakładał dzień odpoczynku, ale zwycięska mentalność Ferrand-Prévot odezwała się około 40 km przed końcem i wkrótce potem BMC MTB Racing znalazło się na czele wyścigu.

Jadące w pomarańczowych koszulkach liderek Sofia Gomez Villafane i Haley Batten (NinetyOne-songo-Specialized) natrafiły na niewielką przeszkodę w postaci drutu kolczastego zaplątanego w rower. Pozwoliło to De Groot i Ferrand-Prévot na oderwanie się na jednym z początkowych wzniesień.

Faces Rola (Candice Lill i Mariske Strauss) również mierzyły się z problemami, co oznaczało, że BMC MTB Racing jechało od połowy dystansu do mety zupełnie samo. De Groot wydawała się być na granicy swoich możliwości na ostatnich 2 km, gdy Ferrand-Prévot wjechała na metę, ale ostatecznie udało im się wygrać kolejny zwycięski etap.

Batten i Gomez Villafane rozpoczną 115-kilometrowy etap 5 w pomarańczowej koszulce liderek i to z 11-minutową przewagą nad drugim w klasyfikacji generalnej BMC MTB Racing.

Po prologu i czterech etapach Polska dwójka Sławomir Misiaczek i Adam Żuchliński mają w nogach już prawie 30 godzin ścigania, zajmują 258. miejsce open i 31. miejsce w kategorii.

Pełne wyniki

Etap 5 Absa Cape Epic poprowadzi wyścig z Elandskloof w Greyton do Stellenbosch. Trasa ma 115 km długości i zawiera niesławny podjazd Rusty Gate zaraz na początku, a następnie malowniczą, ale wymagającą przełęcz Franschhoek w połowie dnia. Jak mawiają kolarze w ABSA Cape Epic, wszystko może się zdarzyć.

Oglądaj transmisję na żywo z 5. etapu ABSA Cape Epic:

COMMENTS

DISQUS: 0