Krzysztof Łukasik utrzymuje 2. miejsce w generalce | Costa Blanca Bike Race 2022fot. Michał Górny / JBG-2 CryoSpace

HomeSportKomentarze

Krzysztof Łukasik utrzymuje 2. miejsce w generalce | Costa Blanca Bike Race 2022

Piątkowa czasówka czyli drugi etap Costa Blanca Bike Race ostatecznie liczyła 12 km i ponad 700 metrów przewyższenia. Na wielu fragmentach trasy były naprawdę sztywne podjazdy dające mocno w kość. To półmetek czterodniowej etapówki, ale jak mówią zawodnicy – pierwsze dwa etapy CBBR były na rozkręcenie nogi, dopiero od dziś zaczyna się rywalizacja na dużo ciekawszych i bardziej wymagających technicznie trasach.


Krzysztof Łukasik w piątek ponownie wywalczył drugie miejsce. Po niespełna 40 minutach rywalizacji, tym razem na metę docierając z minutą straty do triumfującego ponownie Niemca, Georga Eggera.

Jesteśmy na półmetku rywalizacji CBBR, można więc nieśmiało wysnuwać pierwsze wnioski. Cieszy fakt, że dyspozycja jest stosunkowo niezła. Uzyskane wyniki oraz wskazania miernika z poszczególnych etapów pozwalają nawet na umiarkowane zadowolenie. Wszystko wskazuje na to, że dwa mniej ciekawe etapy (włącznie z trudną czasówka, o której można długo opowiadać) mamy już za sobą i od jutra zaczynamy eksplorację okolicznych singli. Zapowiada się dobra zabawa, oby tylko dyspozycja nie była gorsza niż podczas pierwszych dwóch dni.

Na miejscach pięć i siedem zameldowali się Paweł Bernas oraz Michał Paluta. Ich komentarz postartowy w do obejrzenia i posłuchania poniżej:

W drugiej dziesiątce na metę wjechali Michał Glanz oraz Karol Ostaszewski.

Michał doskonale odnalazł się w czasówce:

Po pierwszym etapie miałem mocno mieszane uczucia. Nie byłem się w stanie wkręcić na wyższe obroty, dodatkowo zmagałem się z bólem pleców, który niestety towarzysz mi od ładnych kilku dni. Drugim etapem była jazda indywidualna na czas. 12km praktycznie cały czas pod górę. Odpowiada mi taki typ wysiłku. Wiedziałem, że kluczem będzie dobre rozłożenie sił. Od pewnego czasu w rowerze MTB dysponuję pomiarem mocy, który był dziś bardzo pomocny. Po konsultacji z moim trenerem, Rafałem Górakiem, założyłem sobie odpowiednie cyferki i równym tempem przejechałem cały dystans. Na mecie miałem poczucie, że dałem z siebie wszystko. Dość powiedzieć, że moje średnie tętno z 40min to 183bpm, gdzie maksymalne to okolice 190bpm… Wielka odmiana w stosunku do wczoraj! Moja obecna forma starczyła na bardzo przyzwoite 13. miejsce. Jednak dużo ważniejszy od miejsca jest fakt, że czuję się coraz lepiej i z optymizmem mogę patrzeć na następne dwa etapy.

Karol po niepewności związanej z pierwszym startem w sezonie, i to jeszcze w styczniu, czuje się coraz pewniej:

Dzisiejszym etapem stresowałem się dużo bardziej niż tym wczorajszym. Wiem już mniej więcej na co mnie stać oraz o jakie pozycję walczę. Mam również świadomość, że takie wspinaczki nie są moją najmocniejszą stroną. Rozpocząłem zmagania z lekkim zapasem, ale dobrze kręcące się nogi spowodowały że początkowy, stosunkowo płaski odcinek pojechałem dość szybko. Pierwszy podjazd pokonałem w wyznaczonym przez siebie tempie, a gdy na moim liczniku ukazały się 3 kilometry i do tego 450m przewyższenia do mety postanowiłem delikatnie dołożyć. Cały etap przejechałem bardzo równo, być może zbyt równo, bo przydałoby się ciut szybciej podjechać pod Bernie. Ostatecznie 17. miejsce jest całkiem dobre. Awans w klasyfikacji generalnej o jedną pozycję cieszy, a jutrzejszy trzeci etap wydaje się być skrojony pode mnie. Zobaczymy jednak co przyniesie wyścig.

Pozycję lidera w kategorii M60 utrzymał Jacek Brzózka. Z kolei Barbara Borowiecka jadąca w mixcie z Hiszpanem Jasperem Lefevre utracili pozycję liderów spadając na drugie miejsce.

Trzeci etap to bardzo intensywne i techniczne 31 km z ponad tysiącem metrów przewyższenia. Start jak zwykle o 10:00, a rywalizacja najlepszym zawodnikom nie powinna zająć więcej niż półtorej godziny.

COMMENTS

DISQUS: 0