Michał Glanz (Spica Solutions): „takie wyścigi to najlepsza lekcja” | Bike Adventure, Szklarska Poręba

HomeKomentarzeSport

Michał Glanz (Spica Solutions): „takie wyścigi to najlepsza lekcja” | Bike Adventure, Szklarska Poręba

W sobotę 26 czerwca po rocznej przerwie na mapę zawodów w Polsce wrócił czterodniowy wyścig etapowy Bike Adventure. Pierwszy etap przebiegł pod dyktando zawodników JBG-2 CryoSpace oraz SGR Specialized. Najszybszy tego dnia był Adrian Brzózka, natomiast w stawce w tym roku z powodzeniem miesza Michał Glanz, który do mety dotarł jako czwarty zawodnik. Wśród kobiet najszybsza była Izabela Kamińska.


Komentarz postartowy:

Jesteśmy po pierwszym etapie wyścigu etapowego Bike Adventure. Jest to co roku najmocniej obstawiony wyścig etapowy MTB w Polsce. Na starcie przedstawiciele polskich grup zawodowych oraz sporo obcokrajowców. Pierwszy etap liczył ponad 60km i prawie 2000m w pionie. Na mecie zameldowałem się na rewelacyjnym dla mnie 4. miejscu. Mimo tak dobrego rezultatu pozostał minimalny niedosyt, bo była szansa nawet na więcej.

Pierwszy, 10 kilometrowy, podjazd ustawił stawkę. Piotrek Konwa i Karol Rożek odjechali, ja zostałem z Wojtkiem Halejakiem i Adrianem Brzózką. Za nami reszta bardzo mocnej grupy. Na pierwszym zjedzie Piotrek niestety łapie kapcia. Karol z przodu, my we trzech. Chłopaki jadą mocno, czasem staram się dać zmianę, ale głównie jadę na kole i korzystam z ich wielkiego doświadczenia i umiejętności na zjazdach. Cały czas się uczę i takie wyścigi to najlepsza lekcja. Jedziemy razem, aż do ostatniego zjazdu, niestety tuż przed nim wpada mi patyk w napęd. Muszę się zatrzymać, tracę około 30 sekund. Niby mało, ale w newralgicznym momencie…

Na zjeździe niestety ogromne korki tworzone przez ludzi z krótszego dystansu. Nie jestem w stanie nadrobić straconego czasu, kilka razy muszę się zatrzymywać i omijać przeszkody. W pewnym momencie wywróciły się przede mną równocześnie trzy osoby, ledwo co daje radę wyratować. Jest dość niebezpiecznie, zdzieram sobie gardło krzycząc „lewa wolna”…

Na ostatnim podjedzie dojeżdża do mnie Piotrek, który zmienił koło. Po drodze wyprzedzamy jeszcze Karola, który niestety miał wielkiego pecha i musiał zmienić rower! Szkoda, zasłużył na zwycięstwo. Na końcówce Piotrek odjeżdża mi na około jedną minutę. Finalnie kończę 4. open ze strata około dwóch minut do zwycięzcy!

Cały czas jestem w grze o podium. Trzymajcie kciuki za zdrowie i brak defektów. Widzimy się jutro! 

Pełne wyniki 1. etapu Bike Adventure 2021

COMMENTS

DISQUS: 0