Katarzyna Solus Miśkowicz (KSM Trek Racing) – Cyklokarpaty, Myślenice

HomeKomentarze

Katarzyna Solus Miśkowicz (KSM Trek Racing) – Cyklokarpaty, Myślenice

Wyniki – 13-15 sierpnia 2016
Sławomir Dziwisz (Fil-Bike.com) – Cyklokarpaty, Koninki
Najlepsi polscy maratończycy sezonu 2016
Kalendarzowy updejt – długi weekend, dużo ścigania
Wyniki – 2-3 lipca 2016

Następny cel to dla mnie Mistrzostwa Polski XCM, które odbędą się za dwa tygodnie w Gdyni. 90km to naprawdę długi dystans, którego chyba dotychczas jeszcze nie pokonywałam na żadnym maratonie. Trzeba się do tego dobrze przygotować. Jednak nie zawsze wszystko idzie tak jak byśmy tego chcieli. Ostatnie tygodnie to wiele luk treningowych, ale zaplanowany wcześniej wyścig trzeba przejechać. Co prawda myślałam o Karpaczu, jednak odległość sprawiła, że wybrałam start w Cyklokarpatach. Wyścig jest skierowany dla amatorów, a dla zawodników z licencją jest przewidziany jeden najdłuższy dystans. Tak jak myślałam byłam sama jedna z zawodniczek licencjonowanych, ale i nie tylko. Żadna inna kobieta nie wybrała tego dnia dystansu Giga, więc pozostało mi ścigać się w jak zawsze miłym towarzystwie Panów. W Myślenicach są naprawdę fajne góry, Beskid Wyspowy który do tej pory od wielu lat widziałam tylko z Zakopianki tym razem mogłam dokładnie zobaczyć z bliska i wjechać na parę szczytów (Chełm, Uklejna, Bania, Kudłacze, Lubomir, Kamiennik Południowy i Północny, Śliwnik). Organizator o tyle nie ułatwił sprawy, że asfaltu było może w sumie ze 3 km, a i szutrówek nie było zbyt wiele. Tak więc pomimo tylko 60 km, pierwszy na mecie Albert Głowa zameldował się z czasem 3h49min. 

Ja od początku starałam się jechać wysokim tempem wyścigowym, ale mieć zapas, tak by dojechać do mety. To mój drugi maraton w tym roku, a do tej pory pamiętam życiową bombę, jaką zaliczyłam u siebie w Bukowinie Tatrzańskiej na maratonie Lang Team, gdy bez przygotowania wystartowałam (co? ja nie dam rady?!) i pod ostatnie góry nie mogłam już nawet iść tak nogi odmawiały posłuszeństwa… Więc od tej pory z pokorą podchodzę do każdego maratonu :)

Nie spodziewałam się, aż tak długiego czasu na wyścigu, ale może to i lepiej. Teraz skupiam się na dojściu do siebie, szlifowaniu formy i mam nadzieję uda się powalczyć za te dwa tygodnie. Trzymajcie kciuki!  

Fot. Cyklokarpaty 

COMMENTS

DISQUS: 0