Trener, zawodnik, a przede wszystkim pasjonat MTB – Bartłomiej Wawak

Trener, zawodnik, a przede wszystkim pasjonat MTB – Bartłomiej Wawak

Wyniki – 5-6 maja 2018
Zawodnicy Kross Racing Team podsumowują sezon [PR]
Wyniki – 26-27 stycznia 2019
[PR] Bartłomiej Wawak wygrywa w Copa Catalana w Barcelonie
Bartłomiej Wawak (Kross Racing Team): w kolarstwie liczy się nie tylko siła

Bartłomiej Wawak, nowy zawodnik Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team. Zawodnik i trener w jednej osobie opowie, skąd czerpie motywację oraz podzieli się swoją wiedzą i bogatym doświadczeniem.

Początkowo nie wiązał swojej przyszłości z zawodowym ściganiem się w ekstremalnej dyscyplinie. Jednak hobby przerodziło się w profesję. Bartłomiej Wawak na swoim koncie ma liczne osiągnięcia w wyścigach najwyższej klasy, wiedzę czerpał od najlepszych z branży, a teraz sam przekazuje ją innym, dzieląc się swoją pasją i miłością do roweru MTB.

Sezon zacząłeś z wysokiego C, od zwycięstwa na Lanzarote. Jednak do głównej części sezonu jeszcze daleka droga. Świętowałeś zwycięstwo, czy był to raczej mocny trening? ;)

– Wyniku z Lanzarote nie traktuję w kategorii sukcesu, ale raczej jako sprawdzian przed zbliżającym się sezonem. Zawsze dobrze jest zacząć od zwycięstwa, to dobra prognoza na kolejne starty i motywacja, która daje pozytywnego kopa. Spoczywanie na laurach jest raczej w sporcie niewskazane. Przygotowuję się całościowo do sezonu, a nie do pojedynczych rozgrywek. Wiele wyścigów odbywa się w bliskich sobie terminach, dlatego należy spojrzeć kompleksowo na cały sezon. Ten obecny rozpocząłem dość wcześnie. Dalszy plan startowy zapowiada się bardzo intensywnie bo ten rok poświęcam zbieraniu punktów do Igrzysk Olimpijskich.

Niedawno zmieniłeś swoje barwy klubowe na Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team. Skąd taka decyzja?

Zawsze staram się wykonywać swoje obowiązki w 101%, nieważne czy w Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team, czy też innej drużynie. Podejmując się współpracy z nowym zespołem zawsze pojawiają się pewne emocje, czasami trochę niepokoju, ale to dodatkowo motywuje do działania, stanowi nowe otwarcie i możliwość wykazania się. Dla mnie, osoby która już parę dobrych lat ściga się zawodowo, każdy szczegół jest ważny. Wszystko wpływa na moje samopoczucie i kondycję, a co za tym idzie, na osiągane wyniki. Jak do tej pory mam warunki, które mi sprzyjają i jestem bardzo zadowolony ze współpracy z nowym teamem. Budujemy razem coś dobrego, mamy energię, zapał i pomysły.

Trenujesz sam. Gdzie zdobywałeś wiedzę? Gdzie szukasz odpowiedzi w razie wątpliwości?

Wiedzę zdobywałem praktycznie od samego początku mojego ścigania, czyli kategorii młodzika. Już wtedy mój pierwszy trener robił nam wykłady na temat właściwego przygotowania fizycznego i psychicznego. Trenowałem łącznie z trzema osobami, które przekazały mi swoją wiedzę, począwszy od Piotra Karkoszki (wychował wielu zawodników zawodowych), przez Marka Galińskiego, którego nie trzeba przedstawiać, kończąc na kompetencjach trenerów ze Szwajcarii. Często także pozyskiwałem dodatkowe informacje od lepszych i bardziej doświadczonych zawodników. Wiedza trenerska to nie tylko teoria, ale głównie praktyka. Wiedzę może mieć lub zdobyć każdy, ale nie każdy wie jak ją zastosować i wykorzystać. Swoje plany treningowe opracowuje z ogromną starannością i zwracam uwagę na drobne szczegóły tak, żeby ćwiczenia były maksymalnie efektywne, a jednocześnie nie przeciążały organizmu.

Przekazujesz swoją sportową wiedzę innym. Jak spełniasz się jako trener?

Jakiś czas temu wyszedłem z propozycją wsparcia dla osób, które chciałyby trenować według moich wskazówek. Plany treningowe dla moich podopiecznych tworzę indywidualnie i chcę żeby każdy z kim współpracuję był w 100% usatysfakcjonowany. Znalazło się kilku śmiałków, u których po krótkim czasie widać pierwsze efekty wspólnych treningów. W szczególności cenię osoby, które są w stanie pogodzić obowiązki rodzinne i zawodowe z rowerem. Pomimo, że nie są profesjonalnymi sportowcami, traktują wspólne treningi bardzo poważnie, cechuje ich systematyczność, wytrwałość i chęć ciągłego doskonalenia techniki jazdy. Nasze spotkania są czymś więcej niż tylko rozpisywaniem i realizowaniem planów treningowych – łączy nas ta sama pasja, troszczę się o ich formę i motywuję do jeszcze cięższej pracy.

Jakie były Twoje początki? Od razu wiedziałeś, że rower to Twoje przeznaczenie?

Zaczynając swoją przygodę z rowerem nie do końca chciałem zajmować się tym profesjonalnie i ścigać się na najwyższym poziomie, lecz z czasem moje hobby przerodziło się w profesję i trwa to do dziś. Może dlatego, że odkryto we mnie pewnego rodzaju talent i jakoś to wszystko się rozkręciło, zacząłem wygrywać wyścigi coraz wyższej rangi.

Jakie masz sportowe plany? Czy Twoim celem jest zdobycie kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Tokio?

Cel na ten sezon jest już zapewne wszystkim znany – zebranie jak największej ilości punktów do rankingu UCI, aby zakwalifikować się do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Tokio. W tym roku praktycznie każdy wyścig traktuję priorytetowo, ponieważ każdy uzyskany punkt mnie do tego przybliża.

COMMENTS

DISQUS: 0