Mariusz Gil i Magdalena Sadłecka wygrywają na Kaczmarek Electric MTB w Strzelcach Krajeńskich

Mariusz Gil i Magdalena Sadłecka wygrywają na Kaczmarek Electric MTB w Strzelcach Krajeńskich

Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric Team) – Toi Toi Cup, Czechy / EKZ CrossTour, Szwajcaria
Bartosz Kołodziejczyk (Euro Bike Kaczmarek Electric Team) – Maratony Rowerowe Lang Team, Krokowa
Katarzyna Hendrzyk – Majewska (Euro Bike Kaczmarek Electric) – Grand Prix Kaczmarek Electric, Sulechów
Magdalena Sadłecka: “postanowiłam pościągać się za granicą i zobaczyć jak to robią najlepsi”
Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric Team) – Mistrzostwa Europy XCM – Sigulda

Po raz kolejny podium Kaczmarek Electric MTB na dystansie Giga pada łupem zawodników Euro Bike Kaczmarek Electric Team. Poniżej możecie przeczytać jak trasa oraz sama rywalizacja wyglądała z ich punktu widzenia.

Mariusz Gil (Euro Bike Kaczmarek Electric Team):

Kaczmarek Electric MTB w Długiem obok Strzelec Krajeńskich był organizowany po raz drugi i bardzo się cieszę że mogłem wygrać obie te edycje. Trasa była bardzo wymagająca, interwałowa, ciągłe podjazdy i zjazdy a dodatkowo odcinki piaszczyste. Nie było praktycznie miejsc na regenerację i samo przejechanie tej trasy było wyzwaniem. Od początku wyścigu tempo było bardzo wysokie, a z przodu jechała nas piątka i każdy próbował atakować, lecz bez większego powodzenia. Pod koniec ostatniego trzeciego okrążenia zaatakowałem na jednym z ostatnich ciężkich podjazdów, udało się uzyskać niewielka przewagę, którą dowiozłem do mety. Bardzo mnie cieszy kolejne zwycięstwo na swoim terenie.

Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric Team):

Trasa maratonu w Strzelcach Krajeńskich należała w moim odczuciu do najcięższych jak do tej pory. Trzy rundy na dystansie giga 70km i łącznie 1500 metrów przewyższenia. A co ciekawe wyścig był naprawdę szybki i na mecie zameldowałam się z czasem 3h 18min czyli ze średnią ponad 20 kmh. Runda liczyła 23km, około trzech kilometrów szutru, pozostała część to urozmaicony leśny teren, bez płaskich odcinków. Pierwsza runda najszybsza, starałam się jak najdłużej utrzymać z najmocniejszymi i nawet była zdziwiona, że dość długo mi się to udawało. Na drugiej rundzie próba utrzymania tempa i łapanie koła, a trzecia runda to walka ze skurczami i sztywnymi podjazdami. Ogólnie jestem zadowolona z czasu pokonania trasy i z kolejnego zwycięstwa :)

fot. fotomtb.pl

COMMENTS

DISQUS: 0