Paweł Arciszewski (Renault Team) – Maratony Kresowe, Olecko

Paweł Arciszewski (Renault Team) – Maratony Kresowe, Olecko

Bartosz Kołodziejczyk (Euro Bike Kaczmarek Electric Team) – Bike Cross Maraton Gogol MTB, Czerwonak
Zawodnicy EDF Trek Gdynia na podium w Luzino i Gdyni
Mariusz Marszałek (Trybik Northwave Team) – MTB Cross Maraton, Morawica
Tomasz Bal (Luboń Skomielna Biała Head Team) – Kellys Cyklokarpaty, Koninki
♛ Marek Konwa (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team) – Mistrzostwa Polski XCO, Warszawa

Po zakończeniu imprezy ME MTB Deaf w Belgii w maju, moim kolejnym celem jest dobry start na MP XCO. Zarówno treningi, jak i starty zostały temu podporządkowane. Miałem jechać do Wałbrzycha na PP XCO, ale mając świadomość że czeka mnie 7h podróży za kierownicą (a ostatnio miałem bardzo dużo dalekich wyjazdów) zrezygnowałem, bo ile można… 😉

W tym terminie odbywały się Maratony Kresowe, w nowym miejscu w Olecku, gdzie jeszcze nie byłem. A z Białegostoku jest zdecydowanie bliżej niż do Wałbrzycha… Chciałem startować na słusznym dystansie czyli najdłuższym, ale trener zasugerował żebym startował na krótkim – „szkoda mulić nóg” – trzeba się skupić na dynamice, jeździe na wysokiej intensywności.

Na krótkim dystansie nigdy nie startowałem, wiec zawsze jest to jakieś nowe doświadczenie.

MK Olecko, półmaraton… Patrząc na listę startową żałowałem, że zwycięzcy półmaratonów poszczególnych edycji Maratonów Kresowych 2018 pojechali do Wałbrzycha… Liczyłem bardzo na konkretną walkę z młodymi talentami z regionu Podlasia, z mistrzami Polski w przełajach.

Start, i po paru minutach już zdecydowałem się na atak. Założeniem miało być mocno od początku, ale po paru kilometrach stwierdziłem że to był słaby pomysł, trasa wybitnie nie sprzyjała do jazdy solo, duża część była odkryta, na pełnym słońcu, czekałem tylko kiedy ta grupa czołowa mnie dogoni. Walczyłem jednak do końca, odpoczywając jedynie na niewielu singlach, ciągle wdychając spaliny motoru pilota 😉

Przez całą trasę nikogo nie widziałem za mną, a często spoglądałem. Samotnie wygrałem półmaraton, z przewagą do drugiego 8 min, jadąc praktycznie na swoje przez całą trasę, wiec zwyciężyłem zasłużenie. Nawet pomimo, że grupa czołowa ponoć pogubiła trasę. Nie wnikam czy to wina tych zawodników, którzy przegapili strzałki, czy faktycznie źle była oznaczona trasa w dyskusyjnym miejscu, parę kilometrów przed metą. Ja wiedziałem jak jechać, akurat do tego miejsca objechałem trasę przed startem. Jak widać znajomość trasy pomaga…

COMMENTS

DISQUS: 0