Sadowska, Patoka, Derheld, Repiński podsumowują start na Club La Santa Lanzarote 2018

Sadowska, Patoka, Derheld, Repiński podsumowują start na Club La Santa Lanzarote 2018

Komentarze postartowe zawodników Volkwsagen Samochody Użytkowe MTB Team
Anna Sadowska (72D Windpsport Powered by OSHEE) – Bike Maraton, Świeradów Zdrój
Anna Sadowska (72D Windsport powered by Oshee) – Bike Maraton, Miękinia

W dość licznym gronie Polacy stanęli na starcie etapówki Club La Santa Lanzarote, który rozegrany został w dniach 3-6 lutego 2018. W elicie mężczyzn triumfował Sergio Mantecon Gutierrez, a wśród kobiet Isla Short.

Poniżej kilka zdań podsumowań od Anny Sadowskiej oraz trzech zawodników Trek Gdynia – Anny Patoki, Łukasza Derhalda oraz Tomasza Repińskiego.


Anna Sadowska – 7 m. elita kobiet


Świetny tydzień na mocny trening na Lanzarote, możliwość sprawdzenia się z aktualnymi mistrzyniami w xc i mtb z Norwegii, Danii, Luksemburga i Islandii, nieco cieplej niż w Polsce więc trudno nie skorzystać z takiej okazji. Pojechałam głównie z nastawieniem na zweryfikowanie swojej formy i porównanie jej z obecnym poziomem dziewczyn. Oczywiście zależało mi na wyniku, jednak nie były to dla mnie ani zawody priotytetowe, ani nie jestem w takim momencie przygotowań by móc wejść na najwyższe obroty. Etapówka okazała się trudniejsza niż myślałam z powodu warunków pogodowych. Na to narzekali wszyscy i mimo, że dla każdego wiatr wiał tak samo, to jednak nie raz on bardziej nas męczył niż dystans i obciążenia. Jestem zadowolona z zajętych miejsc, dojeżdżałam w głównych grupach, a tam gdzie byłam w stanie, odjeżdżałam. Myślę, że to dobry prognostyk na sezon.



Agnieszka Patoka – 12. miejsce elita kobiet


Był to mój pierwszy start za granicą, tak poważny i dodatkowo na długim dystansie. Nie sprawdzałam listy startowej i nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Wydawało mi się, że zmieszczę się w 10 Open jednak już pierwszy etap pokazał, że dziewczyny reprezentują o wiele wyższy poziom. Wyścig nauczył mnie pokory. Widzę jak dużo pracy mnie jeszcze czeka, by osiągnąć tak wysoki poziom – muszę ciężko pracować. Nie zniechęca mnie to jednak i wierzę, że w przyszłości zajmę czołowe lokaty.


Tomasz Repiński – 2. miejsce M30


To był mój pierwszy zagraniczny start z ekipą Trek Gdynia. Po nieco słabiej przepracowanej zimie pojechałem z nastawieniem bojowym. Chciałem się sprawdzić w konfrontacji z mocniejszymi zawodnikami. Taktowałem wyścig treningowo, ale okazało się, że moja dyspozycja pozwala na nawiązanie walki. Myślę, że popełniłem błąd pierwszego dnia wyścigu. Ustawiłem się daleko na starcie i w efekcie dużo straciłem goniąc czołową grupę, walcząc samodzielnie z wiatrem. Wyścig bardzo szybki i mocno obstawiony. Chciałbym wrócić za rok, lepiej przygotowany i z licencją elity, by sprawdzić się z najmocniejszymi. Wyścig oceniam bardzo pozytywnie, dobre przetarcie przed sezonem w Polsce.


Łukasz Dreheld – 5. miejsce M30


Tegoroczny 4 stage MTB Lanzarote był dla mnie alternatywą dla dłuższego obozu treningowego. Uważam, że wyścigi etapowe w tej części sezonu świetnie wpływają na dyspozycję i umożliwiają przygotowanie do polskiego sezonu startowego w krótkim czasie. W Club La Santa startowałem drugi rok z rzędu, więc kamieniste szlaki, twarde podłoże z wymagającymi podjazdami i zdradliwymi zakrętami były mi znane. Nie spodziewałem się natomiast tak silnego wiatru. Jeszcze nigdy wiatr nie zrzucił mnie z roweru! Impreza świetnie zorganizowana. Jedynym mankamentem był brak sektorów uwzględniających wyniki z poprzedniego dnia rywalizacji, co skutkowało koniecznością „koczowania” prawie godzinę przed startem na linii startu.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0