Sudety MTB Challenge – widok spoza trasy

Sudety MTB Challenge – widok spoza trasy

Wyścig MTB w Bardzie! Pierwsza runda Pucharu Strefy MTB Sudety 2017 już 15 kwietnia
Puchar Strefy MTB Sudety – kalendarz 2018
[PR] Zapowiedź Hurom MTB Series – Bardo

Kolejna po Beskidy MTB Trophy etapówka firmowana przez Grzegorza Golonko odbędzie się w samym środku lata, od 22 do 27 lipca 2018 r. I jak na Orga przystało, łatwo na pewno nie będzie. Wyścig Sudety MTB Challenge, organizowany już od 13 lat, jest najstarszą tego typu imprezą między Alpami a Uralem, a taka historia niewątpliwie zobowiązuje. Miejsce akcji też wybrane zostało nieprzypadkowo: Sudety należą do jednych z najwyższych gór w Polsce, ale jednocześnie ich ukształtowanie oraz warunki przyrodnicze pozwalają na wytyczenie wymagających, urozmaiconych i niezwykle widokowych tras rowerowych.

Specjalny obszar ochrony siedlisk Góry Bardzkie; autor: Tomasz Przywecki; źródło: Wikimedia Commons

To dla zawodników. Ale wyrwanie się z domu na cały letni tydzień z pewnością byłoby łatwiejsze i przyjemniejsze, gdyby można było zabrać ze sobą osoby towarzyszące, zwłaszcza rodzinę czy przyjaciół. Nie ma nic bardziej motywującego, niż gorące słowa dopingu na starcie, mecie czy w kluczowych momentach na trasie. Dlatego tak ważne jest, aby wyścig etapowy był nie tylko imprezą czysto sportową, ale aby również tworzył możliwość rodzinnych czy koleżeńskich spotkań oraz wspólnego spędzania czasu z najbliższymi. Na szczęście okolice, przez które przebiega trasa Sudety MTB Challenge spełniają te warunki, oferując przeróżne atrakcje dla osób w każdym wieku, o każdej porze roku – a zwłaszcza latem.


Prolog: Stronie Śląskie – 22 lipca 2018


W pierwszych dniach wyścigu miasteczko zawodów usytuowane będzie w parku w samym centrum Stronia Śląskiego, nieopodal urzędu miasta. Jednak start nastąpi ok. 5 kilometrów dalej, z Siennej, z terenów ośrodka narciarskiego Czarna Góra Resort i gorąco zachęcam wszystkie osoby towarzyszące, aby po wyjeździe ostatnich zawodników na trasę prologu spędzić w tym miejscu trochę czasu – zwłaszcza, jeśli pogoda okaże się sprzyjająca.

Czarna Góra to szczyt wznoszący się na wysokość 1205 m n.p.m. w Masywie Śnieżnika. Ośrodek narciarski założony został już 22 lata temu, jednak w ostatnich latach wyjątkowo dynamicznie się rozwija, stanowiąc dziś pełen atrakcji obiekt całoroczny. Na spragnionych wrażeń czeka najdłuższa w Polsce zjeżdżalnia grawitacyjna – Czarna Żmija. Na terenie ośrodka funkcjonuje Fun Park, a w nim waterball – dmuchane kule unoszące się na wodzie, w których można się poruszać, quady i auta elektryczne, ścianka wspinaczkowa, trampoliny eurobungee, a także tor tubbingowy – zjazdy na pontonach.

W bezpośredniej okolicy – także na trasie zawodów – leży Międzygórze, XVI-wieczne miasteczko, będące niegdyś niemieckim kurortem. Zachował się historyczny układ urbanistyczny, a także dwa piękne kościoły: drewniany, XVIII-wieczny św. Józefa oraz murowany z 1911 r. pw. św. Krzyża. Nieopodal znajduje się przełom rzeki Wilczki, a w nim 22-metrowy wodospad. Obszar ten objęty jest rezerwatem ścisłym im. Stefana Żeromskiego.

W drodze powrotnej do Stronia Śląskiego, w którym usytuowana będzie meta prologu, warto odbić nieco na południe od Siennej i zwiedzić Jaskinię Niedźwiedzią w Masywie Śnieżnika. Ta najdłuższa jaskinia w Sudetach należy zarazem do najgłębszych w Polsce. Leży na głębokości 100 metrów, a długość poznanych korytarzy wynosi ponad 5 kilometrów. Oprócz przepięknej szaty naciekowej, zobaczyć w niej można również stanowiska paleontologiczne z kośćmi zwierząt, a także natknąć się na żywe nietoperze.

Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie (Dolny Śląsk), szata naciekowa; autor: Jacek Halicki; źródło: Wikimedia Commons

Udostępniona trasa turystyczna liczy ponad 350 metrów, a czas zwiedzania wynosi ok. 45 minut. Jednak dla tych, którym zwykła wycieczka po jaskini nie wystarczy, przygotowana jest trasa ekstremalna – w 6-osobowych grupach, w specjalistycznym sprzęcie, pod opieką speleologów. Więcej informacji na stronie: http://jaskinianiedzwiedzia.pl.


I etap: Stronie Śląskie – Stronie Śląskie, 23 lipca 2018


W drugim dniu rozpocznie się właściwa rywalizacja kolarska. To już nie będzie rozgrzewka: na zawodników czeka bardzo wymagająca kondycyjnie i czasowo trasa biegnąca wokół Czarnej Góry i u podnóża Śnieżnika, jak również długie single na granicy Polski i Czech. Ponieważ krótszy dystans (Mega) liczy niemal 50 kilometrów, osoby towarzyszące będą miały kilka godzin do dyspozycji, zanim zawodnicy przekroczą linię mety. A ta – podobnie jak i start – umiejscowiona będzie w parku w Stroniu Śląskim, na terenie miasteczka zawodów. Ponieważ park znajduje się w ścisłym centrum miejscowości, jest to znakomita okazja, aby rozejrzeć się po okolicy. A naprawdę warto.

Stronie Śląskie jest niewielkim miasteczkiem malowniczo położonym na rozgałęzieniu dolin rzek: Białej Lądeckiej, Morawki i Siennej Wody, otoczonym pasmami górskimi: Górami Złotymi, Bielskimi, Masywem Śnieżnika oraz Krowiarką. Co ciekawe, jest to najbardziej lesista gmina w Polsce, leżąca w całości na terenie Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego i jego otuliny. Mimo, że historia miasta sięga XIV wieku, zachowało się tylko kilka ciekawszych zabytków, głównie kościołów: Kościół pw. Matki Bożej Królowej Polski i św. Maternusa o cechach gotyku śląskiego, barokowa Kaplica św. Onufrego, neogotycki, poewangelicki Kościół Zmartwychwstania Pańskiego oraz XIX-wieczny budynek dworca kolejowego.

Stronie Śląskie, kościół ewangelicki, ob. rzym.-kat. p.w. Zmartwychwstania Pańskiego, 1915; autor: Sławomir Milejski; źródło: Wikimedia Commons

Podczas spaceru po miasteczku obowiązkowo trzeba uwzględnić Hutę Szkła Kryształowego Violetta. Założona w 1864 r. z uwagi na łatwy dostęp do kamienia kwarcowego, zyskała nazwę „Orańsko-Nassawska Huta Szkła Kryształowego”, w skrócie „Oranienhütte”, od nazwiska głównej fundatorki – królewny Marianny Orańskiej. Huta po dziś dzień kontynuuje pomad stupięćdziesięcioletnią tradycję, zajmując się wytwarzaniem ozdobnych, ręcznie zdobionych wyrobów ze szkła ołowiowego (kryształowego). Zakład jest udostępniany turystom – zwiedzanie jest możliwe w grupach, za pośrednictwem Centrum Edukacji, Turystyki i Kultury w Stroniu Śląskim, www.cetik.stronie.pl.

Jeśli pogoda będzie piękna i upalna, zachęcam do niespełna 3-kilometrowej wycieczki (samochodowej, pieszej lub rowerowej) na południe od Stronia Śląskiego, gdzie na wysokości 525 m n.p.m. położony jest Zalew Stara Morawa. Jest to sztuczny zbiornik wodny retencyjno-rekreacyjny, istniejący już ponad 10 lat, oferujący okolicznym mieszkańcom i turystom strzeżone kąpielisko, piękne plaże, boiska oraz wypożyczalnię sprzętu wodnego. Bezpośrednio z plaży można wejść na molo z wieżą widokową, z której wspaniale prezentuje się Masyw Śnieżnika.

Skoro o Śnieżniku mowa, warto rozważyć górski trekking i wspiąć się na tę niezwykłą górę. Jest to najwyższy, graniczny szczyt po polskiej stronie w Sudetach Wschodnich i w Masywie Śnieżnika, liczący aż 1426 m n.p.m. Na masyw prowadzi szlak żółty ze Stronia Śląskiego, jednak można skrócić sobie trochę tę 14-kilometrową trasę i zacząć wędrówkę w Kletnie, przy Jaskini Niedźwiedziej, odwiedzanej w dniu poprzednim. Od Jaskini należy się kierować dalej żółtym szlakiem, na Przełęcz Śnieżnicką, przy której znajduje się Schronisko PTTK na Śnieżniku. Do szczytu pozostanie nam już tylko 1,5 kilometra, co oznacza ok. 45 minut wspinaczki. Łącznie trasa w obie strony (Jaskinia – Śnieżnik – Jaskinia) powinna zająć nie więcej, niż 3,5 godziny. A ponieważ zawodnicy Sudety MTB Challenge będą przemykać tuż obok schroniska, będzie to idealne miejsce, aby w skwarze dnia podać upragniony bidon.

Więcej informacji na stronie: https://kletno.pl.


II etap: Stronie Śląskie – Bardo, 24 lipca 2018


W kolejnym dniu zawodów start ponownie nastąpi z parku w Stroniu Śląskim i tym samym uczestnicy pożegnają się z tą urokliwą miejscowością. Meta etapu będzie bowiem w miejscowości Bardo, a w ciągu dnia miasteczko zawodów przeniesie się do Głuszycy. Stronie Śląskie i Bardo dzieli około godziny jazdy samochodem (ponad 40 kilometrów). Rekomenduję drogę przez Lądek Zdrój i Złoty Stok, co pozwoli przy okazji zwiedzić te ciekawe miejsca.

Lądek Zdrój to jedno z najstarszych polskich uzdrowisk. Prawa miejskie uzyskał już w 1282 r., zaś od końca XV funkcjonowało tu uzdrowisko, z zakładem przyrodoleczniczym „Jerzy” datowanym na 1498 r. Jednak niektóre źródła historyczne podają, że urządzenia kąpielowe istniały już w 1241 r. Tak czy inaczej, Lądek Zdrój ma niewątpliwie niezwykle długą i ciekawą historię uzdrowiskową i choćby dlatego warto spędzić tu choć kilka godzin. W samym centrum miasta mieści się Park Zdrojowy im. Jana Pawła II, a w nim zabytkowy, XVII-wieczny Zdrój Wojciech, wybudowany na wzór łaźni tureckiej w Budzie. Chętni mogą skorzystać z basenu termalnego, napełnianego codziennie świeżą termalną wodą. Można też odwiedzić znajdującą się na piętrze pijalnię i skosztować jednej z siarczkowo – fluorkowych wód: „Zdzisław” lub „Maria Skłodowska-Curie”, które podobno przedłużają młodość, poprawiają wygląd skóry, obniżają poziom cholesterolu, wypłukują metale ciężkie i przyśpieszają zrastanie się kości. Na południe od Parku Zdrojowego znajduje się wspomniany już najstarszy zakład kąpielowy w Polsce „Stary Jerzy”. Tuż za nim wznosi się wzgórze parkowe wraz z zabytkową, XVI-wieczną Wieżą Zegarową oraz barokową kaplicą p.w. Świętego Jerzego.

Miasto Lądek-Zdrój na Dolnym Śląsku, wiosna 2005 r.; autor: Grzegorz Wysocki; źródło: Wikimedia Commons

Nad Lądkiem Zdrojem góruje rozległy szczyt Trojak z punktem widokowym, z którego można podziwiać panoramę Kotliny Kłodzkiej. Szczególną ciekawostką są tu Skałki Lądeckie – gnejsy częściowo wystające ze stoku, noszące nazwy Trojan, Szyb, Skalny Mur, Trzy Baszty i Skalna Brama. Wytyczono na nich wiele dróg wspinaczkowych wraz ze stałymi punktami asekuracyjnymi.

Kawałek na północ od Lądka Zdroju leży Góra Borówkowa, najwyższy szczyt Gór Złotych (900 m n.p.m.). Znajduje się na niej czeska wieża widokowa z 2006 r., jednak warto wiedzieć, że pierwszy drewniany obiekt tego typu stanął na szczycie już w XIX wieku. Z tarasu rozciąga się przepiękna panorama Ziemi Kłodzkiej, Masywu Jesenika, Pogórza Sudeckiego oraz opolskich jezior. Borówkowa Góra leży na trasie wyścigu, prowadzi z niej legendarny, długi i techniczny zjazd. Dojść tu można bezpośrednio z Lądka Zdroju, jednak zajmie to ok. 3 godzin w jedną stronę. Jeśli nie mamy wystarczającej kondycji lub po prostu brakuje czasu na tak długą wycieczkę, można podjechać na parking graniczny na Przełęczy Lądeckiej. Stamtąd wędrówka na Górę Borówkową zajmie tylko godzinkę. Warto wiedzieć, że na przełęczy będzie zorganizowany bufet dla zawodników Sudety MTB Challenge, więc idąc tą drogą można im towarzyszyć aż do samego szczytu.

Położony na trasie przejazdu do Barda Złoty Stok jest najstarszym ośrodkiem górniczo-hutniczym w Polce. Przez 700 lat eksploatowano tu złoża złota, pozyskując łącznie 16 ton czystego kruszcu, jednak w latach 60. ubiegłego wieku zakład definitywnie zamknięto. Na szczęście w 1996 r. udostępniono  dla zwiedzających Podziemną Trasę Turystyczną “Kopalnia Złota”, a przy niej Muzeum Górnictwa i Hutnictwa w Złotym Stoku. Czas zwiedzania ok. 500-metrowej trasy wynosi 90 minut. Szczegóły na stronie http://www.kopalniazlota.pl.


III etap: Bardo – Głuszyca, 25 lipca 2018


Trzeci etap wyścigu startuje z miejscowości Bardo, malowniczo położonej u wylotu doliny Nysy Kłodzkiej. Gród obronny założony został już w średniowieczu, w X wieku naszej ery, jednak ślady człowieka w tym rejonie pochodzą nawet sprzed 10 000 lat. Najcenniejszym zabytkiem jest niewątpliwie figurka Matki Bożej Bardzkiej – Strażniczki Wiary Świętej, pochodzącej prawdopodobnie z początku XI wieku. Z powstaniem rzeźby związana jest legenda, zgodnie z którą Matka Boża objawiła się pewnemu młodzieńcowi, który na jej prośbę stworzył i umieścił jej podobiznę w kapliczce. Figurka na stałe znajduje się w Bazylice Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, wybudowanej na przełomie XVII i XVIII wieku. W części chóralnej znajdują się ogromne organy, drugie co do wielkości na Dolnym Śląsku, autorstwa mistrza Eberharda. Natomiast najstarszym zabytkiem Barda są ślady wczesnośredniowiecznego grodziska – pozostałości zamku kasztelańskiego, przy ulicach Noworudzkiej i Głównej. Średniowieczne ruiny zamku odnaleźć można również na zboczu wznoszącej się nad miastem Bardzkiej Góry – Kalwarii. Zachowały się fragmenty przyziemia i fundamentów. Trasa z Barda na szczyt Kalwarii wiedzie ścieżką pątniczą, przy której stoją kapliczki z XVII i XIX wieku oraz stacje drogi krzyżowej.  Tuż przy drodze znajduje  się „Studzienka Marii” – już od 300 lat mówi się, że pochodząca z niej woda ma cudowne, lecznicze właściwości. Na szczycie stoi XVII-wieczna, barokowa kaplica górska Najświętszej Marii Panny, skąd zawodników Sudety MTB Challenge czeka prawdziwie spektakularny zjazd do Barda. W miasteczku warto również zwrócić uwagę na most na Nysie Kłodzkiej, którego najstarsza, drewniana wersja, z uwagi na przebiegający tędy szlak handlowy z Czech do Polski, wybudowana została już w średniowieczu. Obecny kamienny most to replika XVI-wiecznej konstrukcji, wysadzonej przez wycofujących się Niemców podczas II wojny światowej.

Bardo, most na Nysie Kłodzkiej, 1515; autor: Jacek Halicki; źródło: Wikipedia

Podążając śladami zawodników, proponuję udać się do Głuszycy drogą przez Srebrną Górę, a następnie zjechać nieco z głównej trasy w kierunku Parku Krajobrazowego Gór Sowich. Srebrna Góra, położona w dolinie oddzielającej Góry Bardzkie od Gór Sowich, powstała już w XIV wieku jako osada górnicza w celu eksploatacji miejscowych złóż srebra, jednak w XVI wieku zaniechano wydobycia. Dopiero w 2015 r. odkryto wejście do dawnej kopalni, która w najbliższych latach ma zostać udostępniona do zwiedzania. Srebrna Góra to jednak nie tylko źródło metali szlachetnych. W XVIII wieku bowiem wybudowano nad miastem górską twierdzę, będącą obecnie jednym z najciekawszych obiektów architektury militarnej w Polsce, zaś w chwili jej powstania należącą do najnowocześniejszych tego typu fortyfikacji w Europie. Twierdzę tworzy sześć fortów i kilka bastionów, a jej wnętrze mogło pomieścić ponad 3,5 tysiąca żołnierzy. Fortyfikację można zwiedzać codziennie, z przewodnikiem ubranym w mundur żołnierza historycznego regimentu z epoki napoleońskiej. Trasa obliczona jest na około jedną godzinę. Szczegóły dostępne są na stronie http://forty.pl. Podczas spaceru wokół fortów być może wypatrzymy zawodników Sudety MTB Challenge, przemykających nieopodal trasą A Enduro Srebrna Góra.

W drodze do Głuszycy koniecznie trzeba odwiedzić Park Krajobrazowy Gór Sowich, przez który również wiedzie trasa trzeciego etapu. Góry Sowie, niezwykle zróżnicowane pod względem wysokości, to najstarsze pasmo Sudetów. W środkowej jego części utworzono Park Krajobrazowy Gór Sowich o powierzchni 8 000 hektarów. Najwyższym szczytem jest tu Wielka Sowa, która liczy 1015 m n.p.m. Choć posiada ona najbardziej zniszczony ekologicznie drzewostan w Sudetach Środkowych, warto tę górę zdobyć chociażby ze względu na wybudowaną w 1906 r. kamienną, 25 metrową wieżę widokową. Można z niej podziwiać rozległy widok na wszystkie niemal pasma Sudetów, od Śnieżki do Śnieżnika oraz od Wzgórz Trzebnickich po Broumovské stěny. Najwygodniejszy szlak, znakowany kolorem zielonym, wiedzie z Sokolca. W drodze na szczyt bądź też schodząc z Wielkiej Sowy można zatrzymać się w Schronisku Sowa, uruchomionym już pod koniec XIX wieku staraniami Związku Towarzystw Górskich na Wielkiej Sowie.

Można też rozważyć nieco dłuższą wycieczkę, sięgającą ok. 10 kilometrów za polsko-czeską granicę (łącznie 35 kilometrów od Głuszycy), do Borumova. Jego historia sięga XII wieku, kiedy to zarządzana przez Benedyktynów miejscowość stała się ośrodkiem handlu. Jednak prawdziwy rozkwit Borumova miał miejsce w baroku. Z tego okresu pochodzi też najcenniejszy zabytek – benedyktyński zespół klasztorny, obejmujący kościół pw. św. Wojciecha, ogromną bibliotekę oraz Muzeum Ziemi Broumovskiej.

Zawodników powitamy na mecie w Głuszycy, nieopodal miasteczka zawodów, które pozostanie w tej lokalizacji do końca trwania wyścigu.


IV etap: Głuszyca „ultra”, 26 lipca 2018


Przedostatni dzień zawodów Sudety MTB Challenge rozpocznie się i zakończy w prawdziwej mekce kolarstwa górskiego w Polsce – w Głuszycy przy ul. Leśnej. Otoczona Górami Sowimi, Kamiennymi i Wałbrzyskimi, jest miejscem znanym zwłaszcza wśród miłośników dwóch kółek, a to za sprawą znajdującej się tu Strefie MTB Sudety, będącej największym systemem górskich tras rowerowych w Polsce, oferującej 150 kilometrów tras rowerowych o zróżnicowanym stopniu trudności. Ponieważ w okolicy znajduje się wiele atrakcji turystycznych, szlaki zostały tak rozplanowane, aby można było bez problemu dojechać do nich na rowerze górskim. Oczywiście każde z tych miejsc jest również dostępne na piechotę, ale jeśli tylko kondycja i możliwości pozwolą, gorąco namawiam do zabrania roweru lub wypożyczenia go na miejscu.  Ponieważ w tym dniu trasa zawodów poprowadzi uczestników na wschód i południowy wschód od Głuszycy, proponuję w tę stronę skierować swoje kroki.

Jeśli wybierzemy pieszą wędrówkę, możemy kierować się z centrum Głuszycy szlakiem niebieskim w stronę Walimia. Jest to jednak ok. 9 kilometrów, więc wydaje się, że rower będzie dogodniejszym środkiem transportu. Do Walimia prowadzi szlak żółty Strefy MTB, łączna pętla to 29 kilometrów, ale można ją dowolnie modyfikować, wydłużać lub skracać.

Dosłownie kilkaset metrów od centrum miasta, przy ulicy Leśnej w Dolinie Marcowej (zwanej niekiedy Doliną Pięciu Stawów), położone są stawy na Marcowym Potoku. Utworzone jeszcze w czasach przedwojennych jako zaplecze dla miejscowego przemysłu, obecnie stanowią urokliwy zakątek w leśnym otoczeniu. Niestety nie wolno się w nich kąpać, ma to jednak swoje uzasadnienie: w ostatnich latach w stawach kilkukrotnie znajdowano niewypały, a zgodnie z miejscową legendą zatopione są w nich całe magazyny zakładów zbrojeniowych, które w ten sposób zostały uchronione przed przejęciem przez armię rosyjską.

W Walimiu warto zwrócić uwagę na Sztolnie Walimskie. Podczas II wojny światowej w tym rejonie prowadzone były przez Niemców (rękami pracowników przymusowych, jeńców wojennych oraz więźniów pobliskiego obozu koncentracyjnego) prace budowlane na ogromną wprost skalę. Wspólny kryptonim tych działań nosił nazwę „Riese” („Olbrzym”). Do dziś nie wiadomo również, jakie miało być przeznaczenie całego projektu, który nigdy nie został ukończony. Hipotezy mówią jednak o możliwości budowy Kwatery Głównej Hitlera, fabrykach zbrojeniowych oraz tajnych laboratoriach. Pozostały liczne podziemne kompleksy i budowle naziemne, które od dziesięcioleci są przedmiotem badań historyków, poszukiwaczy przygód i łowców skarbów. W Walimiu udostępniona została podziemna trasa turystyczna Sztolni Walimskich w kompleksie „Rzeczka”, którą zwiedzać można codziennie, z przewodnikiem. Zajmuje to ok. 40 minut. Więcej informacji na stronie: http://sztolnie.pl.

Kompleks Riese w Górach Sowich, Walim – Rzeczka, napis przed kompleksem; autor: Przykuta; źródło: Wikimedia Commons

W drodze powrotnej do Głuszycy koniecznie trzeba zobaczyć najsłynniejszy kompleks w ramach projektu „Riese”, czyli Podziemne Miasto Osówka. Z Walimia prowadzi tu czarny szlak (ok. 5 kilometrów), obiekt leży również na trasie Strefy MTB w kolorze żółtym. Właśnie w Osówce miała się mieścić ostatnia, najbardziej rozbudowana kwatera Hitlera, budowana na Dolnym Śląsku. Część naziemna kompleksu jest najlepiej wykończoną zewnętrzną częścią projektu „Riese”. Natomiast kompleks podziemny jest najdłuższym wśród podobnych obiektów udostępnionych do zwiedzania w Górach Sowich. Wszystkich chętnych odsyłam na stronę http://www.osowka.pl.

Po drodze z Osówki do Głuszycy będziemy prawdopodobnie mijać Głuszycę Górną. Warto zwrócić uwagę na zabytkowy Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wzniesiony został już w XVI wieku, następnie zniszczony w wojnie trzydziestoletniej, po czym odbudowany w wieku XVII. Obecny, neogotycki kształt świątynia zawdzięcza jednak gruntownej przebudowie z roku 1880. W środku znajdziemy m.in. XVIII-wieczny obraz wniebowzięcia NMP oraz drogę krzyżową z końca XIX w.


V etap: Głuszyca „nitro”, 27 lipca 2018


Ostatni dzień, będący zwieńczeniem wyścigu etapowego Sudety MTB Challenge, rozpoczniemy oczywiście w Głuszycy. Tym razem jednak proponuję wycieczkę na drugą stronę miasta, jako że zawodnicy ścigać się będą na trasie położonej na zachód, północny zachód i południowy zachód od miasteczka zawodów.

W odległości 5 kilometrów od Głuszycy – a więc w sam raz na rodzinną przejażdżkę (na przykład szlakiem czerwonym Strefy MTB) – znajduje się nieczynny, zalany wodą kamieniołom Kamyki, którego malownicze położenie przywodzi na myśl górskie jezioro. Co ciekawe, latem funkcjonuje tu plaża z kąpieliskiem, więc jeśli dzień będzie gorący, warto pomyśleć o zaplanowaniu w tym miejscu wakacyjnego pikniku.

Natomiast chętnych na dłuższą rowerową przejażdżkę zachęcam do wybrania niebieskiej trasy Strefy MTB, która wiedzie wokół Waligóry – najwyższego szczytu Gór Suchych i całych Gór Kamiennych (936 m n.p.m.). W pobliżu usytuowane jest Schronisko PTTK Andrzejówka, malowniczo położone na Przełęczy Trzech Dolin, funkcjonujące już od 1933 roku.

Obowiązkowym punktem programu są również ruiny XIII-wiecznego zamku Rogowiec, który jest najwyżej położonym obiektem tego typu w Polsce (870 m n.p.m.). Jego powstanie związane jest z koniecznością zabezpieczenia istniejącego wówczas traktu handlowego zwanego Wysoką Drogą. Do Rogowca można się dostać żółtym szlakiem pieszym (ok. 6,5 kilometrów z Głuszycy) lub szlakiem czarnym Strefy MTB.

Zamek „Rogowiec” (ruina), XIV w., Grzmiąca, Głuszyca; autor: Edward Knapczyk; źródło: Wikimedia Commons

Wracając do Głuszycy warto zatrzymać się na chwilę w miejscowości Grzmiąca, gdzie znajduje się XVI-wieczny Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Grzmiącej. Budynek jest drewniany, na kamiennej podmurówce, a jego dachy kryte gontem. W środku można zobaczyć dwie ławy, ambonę i kamienną chrzcielnicę z I połowy XVII wieku oraz o 100 lat młodszy ołtarz główny.

Obowiązkowe powitanie zawodników na mecie całego wyścigu odbędzie się w Głuszycy – Łomnicy, przy znanym łowisku pstrąga „Złota Woda”.

W środku lata… zapraszamy w Sudety!

Góry, las, słońce, woda, czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi… To recepta na udane wakacje. Gorąco zachęcam więc do zaplanowania tego lipcowego tygodnia w Sudetach, podążając śladem zawodników arcytrudnego wyścigu etapowego Sudety MTB Challenge. Moc wrażeń gwarantowana 😊

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0