Stanisław Nowak: “bywam nieprzewidywalny”

Stanisław Nowak: “bywam nieprzewidywalny”

Rower przełajowy Lapierre CX Pawła Króla (WKK)
Komentarze postartowe – 4(3)/2014 – Żagań
Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym 2016 [wyniki]

Rok temu dosłownie wywalczyłeś koszulkę z orłem – Mistrza Polski w kategorii juniorskiej. Jakie wymierne korzyści z tego dla Ciebie wynikły?

Fakt, mistrzostwa ze Sławna zapadną w pamięć chyba nie tylko w mojej głowie. Wyścig był niewiarygodnie dynamiczny, każda sekunda na wagę złota, każdy zakręt za którym wyścig mógł toczyć się od nowa, każda kolejna runda gdzie działo się coś co miało realny wpływ na końcowy wynik. Ach, kolarstwo przełajowe jest piękne. Korzyści? Na pewno nie stałem się twarzą jakiejś firmy, również nie zyskałem przydomku Sagana-juniora. Tytuł mistrza kraju to przede wszystkim prestiż, czasem splendor no i oczywiście ogólne uznanie. Cieszę się ja, cieszy się team, cieszy się moje otoczenie. To mocny argument kiedy np. ubiegam się o stypendium, w mijającym roku było to stypendium Oświemcimskie . Jestem dumą Zatora i Sieprawia.

W tym sezonie przełajowym nie startowałeś zbyt wiele. Z jakim nastawieniem jedziesz na Mistrzostwa Polski zważywszy na fakt, że to Twój debiut w kategorii młodzieżowej?

Plan startowy był bardzo ambitny na samym początku sezonu, przed ME. Potem mocno zluzowaliśmy jeśli chodzi o starty, może to złoty plan? Rok temu było podobnie. Mówisz, że to debiut w kategorii młodzieżowej – fakt. Debiutowałem w Gielniowie jako pierwszoroczny junior, z wyzwaniem poradziłem sobie dobrze. Bywam nieprzewidywalny.

Z perspektywy – w której z dotychczasowych kategorii wiekowych było najtrudniej?

Młodzik… Żak to totalna zabawa, junior młodszy to sielanka, kiedy czujesz się jak Ryan Villopoto na crossie to ściganie nie sprawia Ci problemu. Junior to pierwszy policzek sportowca oraz pospolite #no_pain_no_gain. Mawiają nie chwal dnia przed zachodem słońca – U23 to historia której jeszcze nie znam. Młodzików zawsze jest dużo, każdy z nich chce wygrać i każdy ma swoje 5 minut chwały. Nie żartuję.

Stanisław Nowak (Superior MTB Good Team) – Mistrzostwa Polski CX, Sławno

Z perspektywy kolarza górskiego, bo nim przede wszystkim jesteś – Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym to początek czy koniec sezonu?

Trudno to tak jednoznacznie rozdzielić. Każdy sezon coś wnosi, w kolarstwie każda historia zaczyna się pierwszym treningiem, a kończy ostatnim rozjazdem.

Od wielu lat ścigasz się na rowerze. Nie tak dawno brylowałeś w juniorze młodszym, w juniorze także rozdawałeś karty na polskim podwórku. Czego brakuje w polskim systemie szkolenia, że w zasadzie żaden polski zawodnik nie umie nawiązać walki ze światową czołówką?

Kto chcę wracać do domu o 17, w pędzie ubrać się na trening, który będzie robić w deszczu notorycznie spychany z drogi przez kierowców. Braki zaczynają się od braku zawodników – materiału na wybitne jednostki. Czy ja z rówieśnikami jesteśmy w stanie poświęcić tyle zaangażowania rowerowi ile nasi rówieśnicy zza granicy? Nie sądzę. Metody treningowe – temat rzeka pełen indywidualizmu i złożonej prostoty. Czemu przedsiębiorstwa prywatne działają na ogół sprawniej niż państwowe? Trzeba łowić talenty…. Program identyfikacji talentów kończy się chyba na przeprowadzeniu badań… Piotrek Kryński, Łukasz Helizanowicz, kiedyś ja. Kto z nich jest/był objęty troskliwą, długofalową opieką związku? Brak też czegoś w stylu cycling academy. To pytanie zasługuje na odrębny artykuł. Chętnie porozmawiam.

Zimę przepracujesz w Polsce czy będziesz miał szansę poczuć ciepłe południowe słońce jeszcze przed pierwszym startem na rowerze górskim?

Chciałbym w tym roku przepracować zimę mądrzej niż rok temu. Oczywiście miło by było pojeździć w cieple i słońcu. Nie wiem jaki będzie plan szkolenia centralnego. Co do przygotowań teamowych – trener Żabiński na pewno ma plan. Warto podkreślić, że jestem w klasie maturalnej.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0