Kellys Cyklokarpaty #10 – Wezwani dźwiękiem dukielskich rogów

Kellys Cyklokarpaty #10 – Wezwani dźwiękiem dukielskich rogów

REKLAMA
Amator donosi: “niektórzy narzekają, że ciężko…” – Kellys Cyklokarpaty, Przemyśl
Dominik Grządziel (Romet Racing) – Cyklokarpaty – Pruchnik
A może rzucić wszytko i pojechać w Bieszczady?
Plan na weekend 34/2017
Tomasz Bal (Luboń Skomielna Biała Head Team) – Kellys Cyklokarpaty, Koninki

Beskid Niski należy do jednych z najdzikszych, najpiękniejszych, a zarazem najbardziej niedocenianych zakątków naszego kraju. Tym bardziej warto skorzystać z okazji, jaką daje kolejny, dziesiąty już etap Kellys Cyklokarpaty i wybrać się do samego serca tych urokliwych gór: do Dukli.

Dukla leży w najniższej części Beskidu Niskiego, zwanej Beskidem Dukielskim. Blisko stąd już na Słowację, a obecność styku kilku kultur, języków i religii widać niemal na każdym kroku. Miasteczko zawodów, a także start i meta usytuowane są na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Dukli. Chętnych na spacer jak zwykle zapraszam do rozejrzenia się po najbliższej okolicy – a jest tutaj co zwiedzać.

Beskid Niski. Autor: Michał Wójtowicz. Źródło: MOSiR w Dukli.

Pierwszym przystankiem na naszej trasie będzie rynek w Dukli, do którego dojść można z MOSiR-u kierując się na północny-wschód, przekraczając główną arterię miasteczka – Trakt Węgierski. W zabudowie rynku odnaleźć można ślady pierwotnego układu urbanistycznego. Sam ratusz pochodzi z XVII wieku, a swój neogotycki wygląd zawdzięcza gruntownej, dziewiętnastowiecznej przebudowie. Na zachodniej ścianie zachowały się „Trąby Jordanów” – znak rodowy niegdysiejszych włodarzy miasta, od którego pochodzi obecny herb Dukli: trzy czarne rogi myśliwskie na białym polu. Wokół rynku jest sporo kamieniczek, odbudowanych po wojnie według XIX i XX-wiecznych wzorców. Ciekawostką jest również to, co kryje się pod ziemią: dukielskie piwnice. Podobno łączą one ze sobą nie tylko kamienice, ratusz, kościoły i pałac w Dukli, ale sięgają nawet do góry Cergowej i zamku w Odrzykoniu.

Rynek w Dukli. Autor: Paweł Marynowski Źródło: Wikimedia Commons

Kolejnym miejscem wartym odwiedzenia, przysłowiowy rzut beretem od rynku, lecz po przeciwnej stronie Traktu Węgierskiego, jest kościół farny pw. św. Marii Magdaleny. Jego początki sięgają XV wieku, jednak późnobarokowy wygląd jest efektem przebudowy świątyni w latach 1764-1765. W jego bogato zdobionym wnętrzu warto zwrócić uwagę na dzieła dłuta Jana Obrockiego ze Lwowa, zwłaszcza rzeźby przy ołtarzu (cztery cnoty: Miłość, Nadzieja, Wiara i Pokuta), grobowiec Franciszka Stadnickiego w przedsionku oraz grobowiec Marii Amalii Mniszchowej w kaplicy bocznej.

Po wyjściu z kościoła i ponownym przekroczeniu Traktu Węgierskiego udamy się do Zespołu Pałacowo-Parkowego w Dukli. Monumentalna, późnobarokowa rezydencja magnacka imponuje swoim wyglądem. Swego czasu był to ważny ośrodek życia kulturalnego, towarzyskiego, a także politycznego w Polsce. Po zniszczeniach dokonanych podczas II wojny światowej kompleks został odbudowany i jako taki należy do cennych zabytków na skalę krajową. Obecnie mieści się tu siedziba Muzeum Historycznego w Dukli, które można zwiedzać od wtorku do niedzieli w godzinach 10:00-17:30. Bilet normalny kosztuje 6 zł, a ulgowy 4 zł. Więcej informacji na stronie http://www.muzeumdukla.pl. Spragnionym kontaktu z naturą proponuję krótki spacer po przypałacowym parku. Założony w stylu francusko-saskim, w XIX wieku zyskał elementy charakterystyczne dla ogrodów angielskich. Znajdziemy w nim m.in. piękne dęby, lipy, miłorzęby, wiązy, klony i robinie, pamiętające czasy świetności pałacu u schyłku XVIII wieku.

Budynki zespołu pałacowo – parkowego w Dukli. Autor: wtorqy. Źródło: Wikimedia Commons

Nieopodal Zespołu Pałacowo-Parkowego mieści się cenne miejsce kultu religijnego, Sanktuarium św. Jana z Dukli. Był to polski zakonnik, żyjący w XV wieku, którego kult rozpoczął się właściwie od jego śmierci we Lwowie. Przypisuje mu się udział w ocaleniu Lwowa podczas oblężenia w 1648 r.: według relacji historyka lwowskiego Ludwika Kubali, najeźdźcy Chmielnicki i Tuchajbej ujrzeli w chmurach unoszących się nad klasztorem Bernardynów postać zakonnika, co tak ich wystraszyło, że dali znak do odwrotu. Ojcowie Bernardyni uznali, że był to właśnie Jan z Dukli. W 1773 r. ogłoszony został błogosławionym, a w 1997 r. – świętym. Sanktuarium pochodzi z XVIII wieku, natomiast na przełomie XIX i XX wieku zostało rozbudowane o kaplicę św. Jana z Dukli. Bezpośrednio przed kanonizacją świętego, w dniach 9-10 czerwca 1997 r. miasteczko odwiedził papież Jan Paweł II. Z tego wydarzenia zachował się pokój papieski, który można obejrzeć po uzgodnieniu z zakonnikami.

Jak już się rzekło, okolice Dukli leżą na styku kultur, nie tylko ze względu na bliskość słowackiej granicy, ale przede wszystkim dzięki zamieszkiwaniu tych rejonów przez ludność łemkowską, niestety w większości wysiedloną w latach 40. ubiegłego wieku. Najwybitniejszym dowodem miejscowej mozaiki religijnej jest ilość cerkwi (nadal grekokatolickich, bądź służących dziś jako kościoły rzymskokatolickie), a także liczne przydrożne krzyże i kapliczki. W samej gminie jest ich aż sześć, z czego trzy drewniane (w Chyrowej, Zawadce Rymanowskiej i Olchowcu) i trzy murowane. Dwie z nich leżą nieopodal trasy zawodów Kellys Cyklokarpaty, im też poświęcę nieco więcej uwagi.

Drewniana cerkiew w Chyrowej to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych świątyń tego typu w Polsce. Nie bez powodu jest cenionym zabytkiem na Szlaku Architektury Drewnianej. Wzniesiona w XVIII wieku jako cerkiew grekokatolicka, jest obecnie rzymskokatolickim kościołem filialnym pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Z zawieszonym za barokowym ołtarzem obrazem Matki Boskiej z Dzieciątkiem wiąże się ciekawa legenda: otóż obraz ten w niewyjaśniony sposób przywędrował z Węgier w miejsce powstania świątyni. Próbowano zabrać go z powrotem, lecz konie nie chciały ciągnąć powozu, na którym się znajdował. Woły dały mu radę, ale obraz i tak powrócił do Chyrowej i tam już pozostał.

Drewniany kościół w Chyrowej (powiat dukielski), dawniej łemkowska cerkiew greckokatolicka, obecnie kościół katolicki. Aurot: Scots. Źródło: Wikimedia Commons

Druga drewniana cerkiew, w Olchowcu, również powstała w XVIII wieku jako świątynia grekokatolicka, pw. Przeniesienia Relikwii św. Mikołaja. Przechodziła burzliwe dzieje, podczas II wojny światowej spłonęła, ale dzięki staraniom mieszkańców została odbudowana. Obecnie służy wiernym dwóch obrządków: katolikom i grekokatolikom. W Olchowcu można także zwiedzić Izbę Pamięci, zawierającą ciekawe zbiory pamiątek łemkowskich i huculskich. Adres: Zabytkowa Hyża Łemkowska, Olchowiec 23. Zwiedzać można codziennie po uzgodnieniu z gospodarzem.
Oczywiście gmina Dukla to nie tylko zabytki i miejsca kultu. To także, a może nawet przede wszystkim, piękne krajobrazy i niezliczone możliwości wypoczynku na świeżym powietrzu. W bezpośrednim sąsiedztwie trasy maratonu znajduje się kilka prawdziwych perełek, które warto odwiedzić będąc w okolicy.

Jednym z takich miejsc jest wodospad we wsi Iwla, na potoku Iwełka. Mierzy kilka metrów wysokości, a jego walory przyrodniczo-krajobrazowe zostały docenione przez producentów filmu „Wino truskawkowe” opartym na „Opowieściach galicyjskich” autorstwa Andrzeja Stasiuka.

Pomnik przyrody: wodospad “Przy Młynie” na rzece Iwelka w Iwli. Autor: Romr. Źródło: Wikimedia Commons.

Trasa zawodów przebiega również przez graniczną górę Baranie (słowacki Stavok) piętrzącą się na wysokość 754 m n.p.m. Znajduje się na niej wieża widokowa, otwarta w 2006 r., z której rozpościera się przepiękny widok na Tatry, Bieszczady i Połoninę Równą.

Przez teren gminy Dukla przebiega wiele szlaków turystycznych, pieszych i rowerowych, w tym najbardziej znane: Główny Szlak Beskidzki w kolorze czerwonym oraz szlak niebieski graniczny. Warto wspomnieć również o szlaku żółtym Dukla-Chyrowa, przy którym dosłownie miesiąc temu otwarto „Drogę do zdrowia”, gdzie znalazły się urządzenia sprawnościowe, altanka i miejsce na ognisko, podest widokowy oraz kącik edukacyjny. Zaś z tras rowerowych godnym polecenia jest 42-kilometrowy Szlak Gminy Dukla przez Cergową, Wietrzno, Łęki Dukielskie, Teodorówkę, Iwlę i Chyrową, 40-kilometrowy czerwony szlak z Dukli przez Iwlę, Chyrową, Mszanę, Tylawę i Pustelnię Św. Jana z Dukli, 15-kilometrowy zielony szlak z Mszany do Tylawy przez Ropiankę, Olchowiec, Wilsznię i Smereczne, jak również ponad 300-kilometrowy Transgraniczny Szlak Rowerowy „Beskidzkie Muzea” z Krosna przez Duklę, Olchowiec, Zyndranową, Barwinek, Miedzilaborce, Miejsce Piastowe, Krościenko Wyżne i z powrotem do Krosna. Zawodnicy Kellys Cyklokarpaty będą jechać fragmentami lub co najmniej przecinać wszystkie wymienione szlaki.
Jeśli po starcie w maratonie nabierzecie ochoty na więcej rowerowych wrażeń, polecam wziąć pod uwagę Podkarpacką Ligę Rowerową – zawody organizowane przez MOSiR w Dukli w pobliskich miejscowościach. Zaledwie kilka dni po Kellys Cyklokarpaty, 19 sierpnia 2017 r., odbędzie się IV edycja PLR w Jedliczu. Natomiast na przyszły rok warto zapisać sobie w kalendarzu etapówkę Dukla Wolf Race, której pierwsza edycja odbyła się w maju 2017 r. i na start zebrała bardzo pozytywne opinie.

Dukla Wolf Race 2017

Dukla to spora miejscowość, nietrudno tu o nocleg czy miejsce na posiłek regeneracyjny przed, po czy też niezależnie od wyścigu. Zarówno adresy sprawdzonych miejsc noclegowych, jak i bazę gastronomiczną znajdziecie na stronie internetowej Transgranicznej Informacji Turystycznej w Dukli http://it.dukla.pl.

Widzimy się w Dukli – już niebawem! A na dukielską edycję Kellys Cyklokarpaty zarejestrujesz się tu.

COMMENTS

DISQUS: 0