HomeZapowiedzi

Kellys Cyklokarpaty #1 – „Pod jasielską winoroślą”

Planując tegoroczny kalendarz zawodów MTB nie sposób pominąć cyklu 10. edycji Kellys Cyklokarpaty – choćby dlatego, że rozgrywane są faktycznie w jednym z najbardziej górzystych regionów Polski, jakim jest Podkarpacie.

W pierwszej edycji 22 kwietnia 2017 r. zaglądamy do krainy zielonych winnic, łagodnych wzgórz i bogatej historii: do Jasła.

Miasteczko zawodów znajduje się przy ul. Kwiatowej. A dokładnie na Przystanku Kwiatowa. Jeśli przyjeżdżacie z rodziną czy przyjaciółmi, możecie spokojnie ustawić się na linii startu: Wasi najbliżsi z pewnością nie będą się tu nudzić! Na Przystanku Kwiatowa mieści się bowiem bogaty kompleks rekreacyjny. Można tu znaleźć boiska do koszykówki i siatkówki, plac do siatkówki plażowej, ścieżkę zdrowia czy place zabaw. Jest też urokliwy zbiornik wodny z pomostami pływającymi. Młodszym i starszym amatorom pedałowania polecam wypożyczenie roweru wodnego, ale w ofercie wypożyczalni są również kajaki. Na miejscu na głodnych czeka bar grillowy, można też samodzielnie upiec kiełbaskę i zasiąść w altanie z chłodnym napojem w ręku.

Przystanek kwiatowa, fot. Bożena Janiszewska, źródło: Urząd Miasta w Jaśle

Będąc w okolicy Przystanku Kwiatowa warto też poświęcić kilka chwil, aby obejrzeć wapienie jasielskie w przekopie w Jaśle. Stanowisko geologiczne zostało wciągnięte na listę 100 najciekawszych obiektów tego typu w Polsce.

Po wyścigu polecam krótką wycieczkę do centrum Jasła. Jego stosunkowo nowoczesna zabudowa niekoniecznie przywodzi na myśl średniowieczne miasteczko. Stan ten jednak nie wynika jednak z młodego wieku – wszak pierwsze wzmianki o tej osadzie pochodzą z XII stulecia – lecz z tragicznej historii miasta, które, ograbione i spalone w XV wieku przez najazd wojsk węgierskich, strawione przez pożar w 1826 r., podczas II wojny światowej zostało praktycznie (w 97%) zrównane z ziemią (dla porównania, zniszczenia lewobrzeżnej Warszawy to 84%). Mimo wszelkich dziejowych przeciwności, Jasło – dzięki dzielnej postawie mieszkańców – podniosło się z ruin i jest dziś bardzo sympatycznym miejscem zarówno do zwiedzania, jak i do wszelkiego rodzaju rekreacji.

Wśród zachowanych, odrestaurowanych zabytków warto wspomnieć o Kolegiacie Wniebowzięcia NMP przy ul. Farnej. W kronice Jana Długosza czytamy, że murowany kościół powstał w roku 1446. Natomiast kamienice wokół rynku rozplanowanego w XIV wieku, kiedy to z nadania Kazimierza Wielkiego Jasło otrzymało prawa miejskie, zostały wiernie odbudowane po wojnie. Będąc na rynku warto zwrócić uwagę na XVIII-wieczną figurę św. Jana Nepomucena, który – według świeckiej tradycji – chronił pola i zasiewy przed powodzią.

Jasielski Rynek, fot. Jaś Rynkowski, źródło: Urząd Miasta w Jaśle

Po drugiej stronie Jasiółki przy ul. Sroczyńskich znajduje się wspaniale zachowany, XVII-wieczny Pałac Sroczyńskich. Dla fanów historii wojska polskiego wspomnę tylko,  że bohater dwóch wojen światowych, mjr. Henryk Dobrzański „Hubal”, wychował się w tym neogotyckim pałacu. Jeśli macie nieco więcej czasu, warto wziąć udział w Miejskiej Grze Turystycznej „Tajemnice Mistrza Bartłomieja”, która w tym miejscu się właśnie zaczyna. Wystarczy pobrać wcześniej kartę gry ze strony Urzędu Miasta w Jaśle oraz ściągnąć aplikację mobilną „Jasło” z czytnikiem kodów QR. Gra obliczona jest na ok. 3,5 godzinny spacer, jednak równie dobrze można pokonać trasę na rowerze, wtedy potrwa ok. 1,5 godziny.

Wieczorem warto wybrać się do Parku Miejskiego. Dla tych, którym samo spacerowanie nie wystarcza, polecam odnalezienie trzech ciekawych obiektów: pięknej fontanny, wybudowanej niedawno w ramach modernizacji parku, pomnika Tadeusza Kościuszki z końca XIX wieku oraz Glorietki – drewnianej altanki wybudowanej na okoliczność wizyty austro-węgierskiego cesarza. Na jej szczycie dostrzec można figurkę Eola, boga wiatrów.

Magiczna Fontanna, fot. Paweł Rączka, źródło: Urząd Miasta w Jaśle

To, co czyni Jasło strzałem w dziesiątkę dla osób pragnących aktywnie wypoczywać na świeżym powietrzu, to liczba obiektów rekreacyjno-wypoczynkowych, z których wiele jest całkowicie bezpłatnych! Oprócz Przystanku Kwiatowa, od którego zaczynamy jasielską przygodę, warto wspomnieć choćby o parku linowym, zamontowanym na drzewach w delcie rzek Wisłoki i Ropy, około 1,5 km od centrum miasta. Znajdują się tu cztery trasy o różnej skali trudności: żółta – treningowa,  zielona – dla dzieci od 8 roku życia, niebieska – łatwa oraz czerwona – trudna. Wizytę w parku trzeba jednak odpowiednio zaplanować: wejście jest możliwe tylko po uprzedniej rezerwacji (z wyprzedzeniem ok. 5 dni). Czynny od 9:00 do 17:00.

Na terenie parku jest też coś – a jakże! – dla miłośników dwóch kółek. Znajdziecie tu bowiem tor dla rowerów BMX, z przeszkodami odpowiednimi nawet dla najmłodszych adeptów sztuki kolarskiej. W międzyczasie można przyrządzić sobie posiłek regeneracyjny w jednej z dwóch wiat grillowych. Wejście na tor BMX i na teren spacerowy z altanami jest wolny i nie wymaga wcześniejszej rezerwacji.

Jeśli po sobotnim maratonie nadal macie w sobie siły i motywację do wysiłku fizycznego, albo przyjechaliście w towarzystwie zapalonych biegaczy, w niedzielny poranek można wziąć udział w III Biegu Króla. Do wyboru są dwa dystanse: 5 i 10 km. Co ciekawe, można wystartować w odrębnej klasyfikacji z kijami Nordic Walking. Przewidziany jest również specjalny bieg dla dzieci. Rejestracja na stronie biegkrola.pl.

Może wyda się to zaskakujące, ale region jasielski znany jest nie tylko z walorów historycznych, przyrodniczych czy rekreacyjnych, ale również… z wina! Od wielu lat Jasło nazywane jest „stolicą odrodzonego polskiego winiarstwa”.  Raz do roku (zwykle w sierpniu) organizowane są tu Międzynarodowe Dni Wina, które licznie gromadzą producentów, koneserów i sympatyków tego szlachetnego trunku. Wszystkim zainteresowanym polecam objazdową wycieczkę po 10 okolicznych winnicach, które znajdują się w granicach 10 km od centrum Jasła, można więc spokojnie dotrzeć do nich na dwóch kółkach.

Mapa Jasielskiego Szlaku Winnego, źródło: Urząd Miasta w Jaśle

W odległości niecałych 5 km od centrum Jasła znajduje się Skansen Archeologiczny Karpacka Troja. Umiejscowiony jest na legendarnych Wałach Królewskich, które już w XIX w. zwróciły uwagę archeologów. Dzięki prowadzonym pracom odkryto tu osadę obronną z epoki brązu – sprzed 4 000 lat, co czyni ją starszą od Biskupina. Na miejscu znaleźć można zrekonstruowaną osadę otomańską z czasów starożytnych, a także – również zrekonstruowany – wczesnośredniowieczny gród słowiański. Łącznie w obiekcie znajduje się ponad 160 tys. zabytków. Skansen w kwietniu czynny jest od 9:00 do 16:00, natomiast zwiedzać można do godz. 18:00. Jest to ciekawa propozycja na niedzielne przedpołudnie.

Jeśli pogoda nie okaże się łaskawa, albo sobotni maraton wyjątkowo da w kość, w niedzielę po zawodach polecam regenerację w prawdziwej grocie solnej. 45-minutowy zabieg to tylko 13 zł (dzieci, studenci i emeryci – 10 zł). Grota jest czynna w weekendy od 11:00 do 16:00, wstęp po wcześniejszej rejestracji.

Jasło posiada bogatą bazę noclegową i gastronomiczną. Na nocny spoczynek do wyboru mamy hotele, hostele, hoteliki, zajazdy, motele i różnego rodzaju kwatery prywatne, a także szkolne schronisko młodzieżowe. Na obiad czy kolację możemy udać się do jednej z kilkudziesięciu restauracji, pizzerii lub barów, które rozsiane są po całym mieście.

W mozaice Jasła na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, dlatego warto spędzić tu trochę więcej czasu i – chociażby w celach czysto regeneracyjnych po sobotnich zawodach – zostać jeszcze na niedzielę.

Zapraszamy do Jasła!

PS. Nie zapomnijcie o wcześniejszej rejestracji na maraton ;)

COMMENTS

DISQUS: 0