Słowo na piątek: potencjał

Słowo na piątek: potencjał

Kalendarzowy updejt – finały i przełaje
Wyniki – 24-25 listopada 2018
Marceli Bogusławski (Wibatech Merx 7R): “w minionym sezonie letnim postanowiłem przejść z kolarstwa górskiego na szosowe”
Lapierre CX Carbon – Andrzej Michniak (WKK)
Plan na weekend 1/2018

Kiedy myślisz, że PZKol nie może mówić o torze więcej to okazuje się, że jest wręcz odwrotnie. Mijające tygodnie w Pruszkowie stoją po hasłem toru jeszcze bardziej. To wszystko za sprawą ostatnich niewątpliwych sukcesów naszych bądź co bądź młodych zawodników. Tak się dobrze dla nich złożyło, że akurat w roku olimpijskim światowa czołówka trochę odpoczywa i do mocnego ścigania na torze wróci raczej po nowym roku przy okazji PŚ w Hong Kongu i Australii. Wtedy będzie można jasno stwierdzić czy to było szczęśliwe pięć minut czy może dobra passa będzie trwa nadal…

Podium to podium, ale czy to coś więcej co może na przykład pomóc w realizacji obietnic medalowych w Tokio można łatwo wywnioskować z tabeli przygotowanej przez Marka Tyńca (link).

No ale miało być o potencjale. Jesień to nie tylko czas rywalizacji na torze, ale w zasadzie przede wszystkim przełaje. Przełaje, które z roku na rok zyskują na popularności. Widać zwiększony popyt na rowery, widać co w zasadzie najważniejsze, grupy ludzi organizujące w ramach swoich społeczności tak zwane ustawki czy inaczej mówiąc “otwarte treningi”. Jednocześnie mamy niemało zawodów przełajowych, na ostatni Super Puchar Polski w Koziegłowach przyjechali do nas nawet zawodnicy z południa. Mamy ambitną młodzież, mamy Mariusza Gila, który bez przerwy nawiązuje walkę ze światową czołówką. Nie mamy już niestety Olgi Wasiuk, która w tym roku – z braku perspektyw – zdecydowała o zakończeniu kariery sportowej.

Może zawody nie zawsze są takie jak trzeba – na przykład w niedzielę w Żaganiu mamy Puchar Polski a runda liczy raptem 1.3 km, kiedy wymagane jest 2.5 km. Żaden wyścig nie ma swojej strony internetowej, aktywność na FB jest minimalna, a jednak wszystko się kręci. Gdyby tylko trochę mocniej wykorzystać ten potencjał…

Nasi zawodnicy w ostatnich tygodniach niejednokrotnie stawali na podium np. w Pucharze Czech czy Pucharze Słowacji. Niestety to za mało, żeby zyskać uwagę i zasłużyć na dobre słowo wypowiedziane publicznie pod ich adresem przez kogokolwiek z Pruszkowa. Ale nasi torowcy…





To nie jedyny materiał w mediach, nie tylko TVP, na temat kolarzy torowych. Szkoda, że chociażby 1% tej energii poświęconej na tor nie trafia do tych dyscyplin i do tego środowiska, które ma taki ogromny potencjał…

COMMENTS

DISQUS: 0