Maciej Jeziorski (Romet MTB Team) – Mistrzostwa Polski XCO, Gielniów

Maciej Jeziorski (Romet MTB Team) – Mistrzostwa Polski XCO, Gielniów

Faworyci Mistrzostw Polski w kolarstwie górskim 2016
Stanisław Nowak (Creon Team) – Mistrzostwa Polski XCO, Gielniów
Kolarstwo górskie w kraju i za granicą – The best of 2016…
Arkadiusz Jusiński (Renault Team) – Mistrzostwa Polski XCO, Gielniów
Maciej Jeziorski (KROSS ProCycling.pl) – Memoriał Marka Galińskiego – Gielniów

Mistrzostwa Polski MTB XCO to dla mnie najważniejsze zawody w sezonie. W zeszłym roku zająłem piąte miejsce. Teraz cel był prosty – medal. Wyścig zacząłem słabo. Na pierwszym okrążeniu jechałem w okolicy miejsc 7-11. Od początku czułem się nieźle, jednak wąska trasa utrudniała wyprzedzanie.

Czołowa czteroosobowa grupka (Bartek Wawak, Wojtek Halejak, Kornel Osicki, Krzysztof Łukasik) zyskała kilkanaście sekund przewagi . Z czasem zacząłem się do niej zbliżać. Na drugiej rundzie (o ile dobrze pamiętam) Krzysztof zerwał łańcuch, Bartek wyraźnie odjechał, a ja goniłem Kornela Osickiego i Wojtka Halejaka. Chwilę później pech dopadł również Wojtka – guma w tylnym kole. Minąłem zawodnika JBG2 i dojechałem do Kornela. Czułem się dobrze, wyszedłem na drugą pozycję i podkręciłem tempo. Bardzo dobry wyścig, do pewnego momentu, miał również Marcin Kawalec. Długo utrzymywał się na trzecim miejscu, jadąc 25-30 sek za moimi plecami. Niestety problemy ze sprzętem wyeliminowały go z walki o medal. Ja kręciłem swoje, wciąż czułem się fajnie, a sprzęt działał świetnie. Po 1h 43min jazdy, minąłem linię mety na drugiej pozycji.

Życiowy sukces, radość ogromna – coś pięknego :) Nie osiągnąłbym tego, gdyby nie wsparcie firmy Romet, mojego teamu – Romet Racing Team oraz trenera – Adama Starzyńskiego. Podziękowania również dla rodziny (to przede wszystkim) i wszystkich, którzy w jakiś sposób mi kibicują. Doping podczas wyścigu miałem naprawdę fajny – dziękuje! :)

Sezon jeszcze długi, dużo fajnych wyścigów przede mną – pracujemy dalej :)

fot. Fotosa.pl

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0