Amator donosi: Mazovia MTB Marathon, Ciechanów

Amator donosi: Mazovia MTB Marathon, Ciechanów

Amator Donosi: “świąteczny rowerowy zawrót głowy!” – Puchar Strefy MTB Sudety, Bardo
Amator donosi: to było MTB z prawdziwego zdarzenia – Mazovia MTB, Puławy
Amator donosi: “dlaczego nie ma klasyfikacji najszybszego DNF?” – Bike Atelier MTB Maraton, Racibórz
Amator donosi: “Pole, pole, łyse pole…” – METROBIKES.pl MTB Cross Maraton, Piekoszów
Amator donosi – Bike Maraton, Kielce

Po opuszczeniu dwóch poprzednich edycji nie mogłem się już doczekać kolejnego startu w Mazovii. Czułem, że jest forma i koniecznie chciałem się sprawdzić na tle licznej i mocnej konkurencji ;) Zwłaszcza, że to miał być mój pierwszy start w Mazovii na nowym rowerze :)

Maraton w Ciechanowie jechałem tylko raz w 2012 roku i nie za bardzo pamiętam tamtą trasę. Więc raczej nie było rewelacji. W tym roku org. zapowiedział trasę zupełnie odmienioną, za ułożenie której miała odpowiadać miejscowa grupa kolarska.

Trzeba przyznać, że trasa była rzeczywiście dość ciekawa, ogólnie szybka, sporo asfaltu, zwłaszcza zaraz po starcie. Później było już dużo lepiej. Spora ilość krótkich interwałowych podjazdów i zjazdów. W sumie na dystansie ok. 54km wyszło prawie 500 m przewyższeń co mnie nawet zdziwiło, bo nie odczułem tego za bardzo. Bardzo trudnych elementów technicznych nie zanotowałem. Dwie-trzy spore kałuże, które skutecznie zabłociły rower, poza tym sucho. Tylko jedna głębsza łacha piachu na ok. 10 km, na której niestety miałem nieprzyjemną kraksę, gdy wjechał we mnie jakiś specjalista od wyprzedzania na piachu. Całe szczęście skończyło się tylko połamanym koszykiem na bidon i obtartą linką od przedniej przerzutki, która po wyciągnięciu z ramy tarła o tylną oponę. No i oczywiście stratą ok.1min i pogonią za uciekającym sektorem ;)

Cała trasa oznaczona była bardzo dobrze, ale w końcówce zabrakło informacji ile zostało do mety co mogło wprowadzić małą dezorientację zawodników, zwłaszcza że zawsze takowe były :/

Co do mojego wyniku to jestem bardzo zadowolony. Nie wiem czy to zasługa nowego roweru, czy zwyżka formy, może jedno i drugie, ale fakt jest taki że wykręciłem swój najlepszy rating w historii startów w Mazovii i oczywiście awans do sektora wyżej. Z obliczeń mi wyszło, że zabrakło niecałej minuty by awansować do 1 sektora… może gdyby nie ta kraksa na 10 km. No cóż, nie ma co gdybać tylko jeździć dalej. ;)

Podsumowując. Odświeżona trasa w Ciechanowie jest naprawdę ok. Oczywiście nie jest tak techniczna i wymagająca jak Józefów czy Puławy, ale jak na taką szybką trasę jest naprawdę ciekawa. Myślę, że miejscowi zawodnicy wyciągnęli z terenu tyle ile się dało.

COMMENTS

DISQUS: 0