Adam Ostrowski (ADIOSTRY.PL) – Mistrzostwa Europy CX Masters – Trnava, Słowacja

Adam Ostrowski (ADIOSTRY.PL) – Mistrzostwa Europy CX Masters – Trnava, Słowacja

Paula Gorycka (Airbike Prolog Jabłonna) – Puchar Czech, Teplice
Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric) – Bike Maraton / PP XCM – Bielawa
Sławomir Dziwisz (No Limited)- Puchar Smoka XC, Kąty
Izabela Macutkiewicz (Trezado) – Cisowianka Mazovia MTB Marathon, Puławy
Piotr Kurczab (SGR Specialized) – Bardo Open Sezon, Bardo

Mistrzostwa Europy Masters odbyły się w Trnavie na Słowacji, około 600 km od Warszawy. Decyzja zapadła, zgłoszenie wysłane. Udało się wpleść kilka treningów i wyścigów przełajowych z całkiem fajnymi miejscami. Godzina w piekle w Lublinie – 3 miejsce i Super Puchar Polski w Koziegłowach – 4 miejsce z małą stratą napawały optymizmem.

Wyjazd w piątek w rano, by zdążyć się zarejestrować do godziny 19. Cały dojazd w deszczu, szybka rejestracja i niemiła sytuacja przy weryfikacji licencji. Dokładniej to sędzia UCI długo oglądał jakość druczku na jakim licencje Masters są wydawane w Polsce. Wszyscy inni mieli ładne laminowane jak karta kredytowa licencje, a u nas…

Udało się przejść rejestrację, jednakże na trasę już nie starczyło czasu, bo ciemno i ciągle padający deszcz…. Objazd nastąpił dopiero następnego dnia.

Start o 13:00 i rozstawienie w pierwszej linii dodawały wiary w możliwości osiągnięcia dobrego wyniku. Trasa szybka, przełajowa, po trawie, z bardzo dużą ilością zakrętów i niewielką ilością błota, ale dość śliska, szczególnie w zakrętach.


Adam Ostrowski (ADIOSTRY.PL) - Mistrzostwa Europy CX Masters - Trnava, Słowacja 2


Rozgrzewka, dobór ciśnienia i 30 sekund spóźnienia na rozstawienie, które skutkowało ustawieniem w ostatniej lini :-(

Rozbiło to trochę całe założenia, ale szybko przeanalizowałem sytuację, skupiłem się na nowym celu – nadrobienie straty. To było najważniejsze na pierwszym okrążeniu. Po starcie udało się przeskoczyć nieco do przodu, ale na drugim krótkim bardzo śliskim podjeździe ktoś się przewraca i trzeba było podbiegać, omijać a czołówka odjechała. Mirek Bieniasz tego dnia z niezłą dyspozycją systematycznie mi odjeżdżał. Udało mu się dołączyć do czołowej grupki i dalej jechałem już swój wyścig.

Generalnie fajna impreza, trochę zabrakło do 4 miejsca, bo 18sekund, a strata na początku wyścigu do czwartego zawodnika była ponad minutę. Kilka drobiazgów zaważyło na wyniku, ale i tak uważam start za bardzo udany i 5 miejsce cieszy bardzo. Za rok na pewno powalczę o podium.

COMMENTS

DISQUS: 0