[PR] Maratony Kresowe – Jakub Kurstak Królem Puszczy

[PR] Maratony Kresowe – Jakub Kurstak Królem Puszczy

Beskidy MTB Trophy 2017 – #4 – Wielki finał!
Gdzie uciec przed chłodem i zimową chandrą na rower? Oto najlepsze miejsca w Europie
Szczyt sezonu w Strefie MTB Sudety! Sprawdź nadchodzące eventy! 

W pierwszą niedzielę sierpnia Maratony Kresowe po raz piąty wystartowały w leżącej na skraju Puszczy Białowieskiej Narewce. Na trzech dystansach ścigało się ponad 400 zawodników. Dziesiąty etap sezonu 2015 okazał się szczęśliwy dla Jakuba Kurstaka. Wśród kobiet ponownie najlepsza była zawodniczka z Litwy Sylvija Latozaite.

To była najszybsza, a jednocześnie najmniej skomplikowana trasa w sezonie, zawodnicy z Grupy Szalonych Rowerzystów podzielili się taką opinią: „2 sierpień 2015. Niby normalna niedziela, ale dla kolarskiego Podlasia, to jazda bez trzymanki na najszybszym wyścigu z cyklu Maratonów Kresowych. Jednym słowem Narewka.”

Na trasie wspaniałe widoki i niepowtarzalne klimaty ostatniej naturalnej puszczy w Europie. Wiele z tych miejsc jest niedostępnych na co dzień dla turystów z powodu braku szlaków w rezerwatach „Lasa Naturalne Puszczy Białowieskiej”. Maratony Kresowe uzyskały specjalną zgodę na przejazd od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. W ten sposób zawodnicy mogli podziwiać na przykład bagnistą dolinę rzeczki Lutownia, która jak głoszą legendy skrywa skarb. Otóż w czasie powstania styczniowego jeden z powstańczych oddziałów, uciekając przed Kozakami, rzucił w bagna nad Lutownią kufer wypełniony złotymi monetami, którego nikt do tej pory nie odnalazł.

Warunki do jazdy, pomimo upału były doskonałe. Trasa w całości prowadziła wśród Puszczy Białowieskiej, a w wilgotnym lesie zawsze jest chłodniej. Chwilę ochłody zapewniała także ustawiona na trasie kurtyna wodna. Kolarze jechali w terenie, gdzie zachowały się fragmenty ostatniego pierwotnego lasu w Europie. Żyjące na wolności żubry tym razem dyskretnie obserwowały zawodników zza monumentalnych, prastarych drzew.

Na dystansie Maraton (65km) zwyciężył Jakub Kurstak (Bliska Team). Było to jego pierwsze zwycięstwo w historii startów w Maratonach Kresowych. Po samotnej ucieczce na ostatnich kilometrach wypracował aż 44s. przewagi nad kolejną czwórką zawodników, której czas różnił się w setnych sekundy. Z grupy najszybciej finiszowali Piotr Kirpsza (Sprint SBR Bank Team) i Paweł Arciszewski (BLU Cersanit Team). Dotychczasowy lider, a jednocześnie trzykrotny zwycięzca klasyfikacji generalnej Sarunas Pacevicius (Sprint SBR Bank Team) zamknął tym razem pierwszą dziesiątkę.

Absolutną dominatorką wśród Pań ponownie okazała się Sylvija Latozaite (Sprint SBR Bank Team). Przyjechała w czołowej grupie razem z mężczyznami i ostatecznie zajęła 13 miejsce Open! Nad drugą z kobiet wypracowała ponad 22 minuty przewagi. Zawodniczka Sprint SBR Bank Team jest bez wątpienia niekwestionowaną gwiazdą Maratonów Kresowych. Tempo w jakim jeździ i styl, w którym wygrywa budzą podziw i szacunek.

Drugie miejsce w swoim debiucie na Maratonach Kresowych zajęła Białorusinka Ksenia Kasabutskaya z drużyny Bikenroll. Trzecią zawodniczką najdłuższego dystansu była Justyna Dróżdż (Olimpic Sport Romet). Najdłuższy dystans ukończyło 8 zawodniczek.

Równie wielkie emocje wzbudził wyścig półmaratonu (32,5km). Na tym dystansie najszybszy na finiszu okazał się zawodnik z Brześcia Anatoli Chaburko (Bikenroll). Drugie miejsce zajął Bartosz Jechanowski (KK24H), zaś na trzecim miejscu podium uplasował się Bartosz Myć (Bliska Team).

Wśród Pań na najwyższym miejscu podium stanęła Jolanta Myć (Bliska Team), która wykręciła dwie minuty przewagi nad Kristiną Bialetskoją (Bikenroll). Katarzyna Citko (Bliska Team) zameldowała się na mecie jako trzecia, tracąc do zwyciężczyni prawie 4 minuty. Dotychczasowa liderka półmaratonu, Klaudia Ostrowska (MTB Suwałki Team), tym razem zdecydowała się spróbować swoich sił na głównym dystansie, na którym wywalczyła 3 miejsce w swojej kategorii wiekowej.

Dystans Mini liczący 9km wygrał Michał Tasior (MTB Suwałki Team), najszybszą dziewczynką była Katsarina Ankhim (VeloSlonimClub), dla której było to 3 zwycięstwo w Maratonach Kresowych w tym sezonie.

Impreza była tradycyjnie międzynarodowa. Sklasyfikowanych zostało 27 drużyn, obok litewskiej INZYNIERII, obecni byli białoruscy zawodnicy z VeloSlonim Club (3 miejsce w klasyfikacji drużynowej na dystansie Mini), Velogrodno, Velopark ze stolicy Białorusi oraz świetnie spisujący się team Bikenroll (drużynowy wicelider Półmaratonu). Po raz siódmy klasyfikację drużynową wygrał Sprint SBR Bank Team, zwycięstwo w półmaratonie przypadło Augustowiance, a na najkrótszym dystansie wygrała drużyna SO-WA, w skład której wchodzą dwie zaprzyjaźnione rodziny.

Organizatorzy wyścigu w Narewce oprócz sportowych emocji zadbali również o urozmaicenie wolnego czasu. Było więc śpiewnie, smacznie, a nawet dietetycznie, a to za sprawą specjalistów z Centrum Dietetyki Stosowanej w Białymstoku, którzy bezpłatnie oferowali konsultacje oraz analizę składu ciała. Z takiej usługi skorzystało około 80osób. Najmłodsi oblegali stoisko animatorek, które malowały twarze w jaszczurki i inne fantazyjne motywy.

Narewka zadbała o kulinarne podniebienia zawodników. Na mecie na zawodników czekało regionalne danie składające się z pysznej babki ziemniaczanej, kotleta siekanego i ogórków małosolnych. Przez całą imprezę brzmiały melodyjne piosenki białoruskie. Występ na żywo zespołu Narewczanek wzbudził spory aplauz publiczności.

Kolejny Maraton Kresowy odbędzie się już 16 sierpnia w Chełmie. Wyścig będzie zaliczany do elitarnego Pucharu Polski. Na zawodników czeka wymagająca trasa, mnóstwo dodatkowych atrakcji i rywalizacja na najwyższym poziomie z najlepszymi zawodnikami z Polski i z zza granicy.

Więcej informacji: www.maratonykresowe.pl

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0