Wojciech Kozłowski – bez strzałek i tak trafiłbym do mety

Wojciech Kozłowski – bez strzałek i tak trafiłbym do mety

Plan na weekend 8/2018
Wyniki – 28-29 lipca 2018
Plan na weekend 32/2017

Który już raz stajesz na starcie Sudety MTB Challenge?

Na starcie Sudety MTB Challenge będę po raz jedenasty. Startowałem i ukończyłem wszystkie dotychczasowe edycje.  Po raz jedenasty będę mógł zmierzyć się z zawodnikami z całego świata, bo jest to najbardziej międzynarodowy wyścig w Polsce. I największy i najtrudniejszy w tej części Europy. A jazda w teamie sprawia, że jest jeszcze większym wyzwaniem.

sudety mtb challenge wojciech kozłowski 05

Etapówki to dla wielu osób docelowe imprezy. W Polsce mamy Beskidy MTB Trophy oraz Sudety MTB Challenge. Budujesz formę na zawodach (jakich?) czy ograniczasz się tylko do treningów?

W całym sezonie kolarskim moją docelową imprezą jest Sudety MTB Challenge. Wszystkie treningi podporządkowuję temu startowi.  Mogę powiedzieć , że jest tak od początku istnienia tej imprezy. Przygotowaniem do Sudety jest dla mnie udział w MTB Trophy i do ubiegłego roku pozostałe imprezy z cyklu MTB Marathon. Od tego roku miejsce tej serii zajęła etapówka biegowa Dynafit Run Adventure i częste treningi rowerowe w Górach Sowich. Mogę więc powiedzieć, że trenuję na trasach MTB Challenge. Poprzez narciarstwo biegowe i biegi górskie również przygotowuje się docelowo do SMTBCH.

sudety mtb challenge wojciech kozłowski 04

Ile etapówek w jednym sezonie jesteś w stanie przejechać? Jakie masz w tegorocznym kalendarzu?

W ciągu roku jestem w stanie przejechać trzy wyścigi etapowe. Zwykle są to właśnie Sudety MTB Challenge i MTB Trophy. Brałem udział również w MTB Trilogy. Na więcej brak czasu ;) Tak więc można mnie nazwać i tak się zresztą czuje…”Domownikiem, lokatorem” SMTBCH.

sudety mtb challenge wojciech kozłowski 01

Jaka jest przewaga wielodniowej imprezy nad jednodniowym ściganiem?

Wyścig etapowy jest doskonałym sprawdzianem wytrzymałości, którą tak naprawdę buduję od początku mojej przygody z kolarstwem.  W wyścigu jednodniowym jeden błąd lub defekt może przesądzić o wyniku.  Na etapówce wiele można odrobić – strata spowodowana „kapciem” wcale nie musi być duża ani decydująca.  Tu  do ostatniego dnia nic nie jest przesądzone.

Spotykam tu też wielu znajomych , których znam z tego wyścigu i z którymi spotykam się tylko tu, praktycznie raz do roku.

Poza tym ten wyścig jest też wyjątkowy dzięki skoszarowaniu zawodników w jednym miejscu. Wspólne serwisowanie sprzętu wieczorami to niepowtarzalne dyskusje (nie tylko o rowerach), okazja  do wymiany  doświadczenia i podpatrzenia innych. Dzięki temu zawiązują się nowe znajomości.

sudety mtb challenge wojciech kozłowski 02

Tydzień ścigania to nie przelewki. Nie da się uniknąć momentów zwątpienia. Jak sobie z tym radzisz?

O co Ty mnie pytasz, jakie zwątpienia???  Kiedy ma się obok siebie takich przyjaciół jak: Ewelina Ortyl, Sławek Wnuk, Adam Grabara nie ma chwil zwątpienia.  W ciągu tych kilku dni zazwyczaj zdarza się jeden kryzysowy, słabszy od pozostałych, ale na ten wyścig przyjeżdżam zdeterminowany żeby go ukończyć. Wiem na co się zdecydowałem i jaki trud mnie czeka przez kolejne dni. Więc myśl o wycofaniu nigdy się nie pojawia. Fakt, że startuję od początku sprawia, że znam wszystkie trasy doskonale. Organizator mógłby pozbierać strzałki i tak trafiłbym do mety ;) . Pomaga mi to również w rozłożeniu sił.

sudety mtb challenge wojciech kozłowski 09

Jak organizujesz sobie zaplecze? Trudno wyobrazić sobie taki wyścig w pojedynkę, kiedy trzeba znaleźć czas na regenerację, ale także na serwis sprzętu czy pranie.

Od początku tej imprezy zawsze startuję w parze, a od czterech sezonów w teamie mieszanym z Eweliną Ortyl. Dzięki temu możliwy jest podział zadań między nami: po przekroczeniu linii mety szybka kąpiel, obiad, a potem obowiązki. Ja zajmuję się ”śrubkowaniem”, a Ewel czyszczeniem „garderoby i lakierków”.

A potem najprzyjemniejsze, najbardziej wyczekiwane czyli czas na regenerację. „Uzupełniam płyny”  i leżę z nogami w skarpetach do góry.

sudety mtb challenge wojciech kozłowski 06

Wymień trzy rzeczy, o których zawsze pamiętasz pakując się na etapówkę. A może masz jakieś nietypowe rzeczy na liście do zabrania?

Moja lista od lat jest taka sama. Dobry humor J,nastawienie pozytywneJ Oprócz zapasowych części rowerowych (obowiązkowo  zapasowe siodełko, opona i hak)  i skarpet kompresyjnych,  z nietypowych mogę wymienić przedłużacz elektryczny służący do podładowania liczników i telefonów, sznurek i wieszaki do wieszania prania. I grzałki do suszenia butów.

Do zobaczenia na Sudety MTB Challenge :)

sudety mtb challenge wojciech kozłowski 07

COMMENTS

WORDPRESS: 1
DISQUS: 0