Kamila Płoszczyca (kamila-ploszczyca.pl) – UCI MTB Marathon Series Malevil Cup  – Jablonné v Podještědí

Kamila Płoszczyca (kamila-ploszczyca.pl) – UCI MTB Marathon Series Malevil Cup – Jablonné v Podještědí

Bartosz Borowicz (Cozmobike Team) – Ultra Bike Maraton, Szklarska Poręba
Michał Topór (Superior Zator) podsumowuje start w Grici XC – Vrtojba, SLO
Michał Bogdziewicz (Apteka Gemini) – Lany Poniedziałek Race, Gdynia

Podczas planowania minionego weekendu stanęłam przez moment przed dylematem ponieważ do wyboru były dwa górskie i znaczące maratony – Puchar Polski w Jeleniej Górze i UCI MTB Marathon w Czechach. Ponieważ Malevil Cup to najbliżej nas rozgrywany UCI Marathon, postanowiłam skorzystać z tej okazji, zadebiutować w wyścigu tej rangi i zmierzyć się ze 100 kilometrową trasą.

Panująca pogoda i objazd fragmentów trasy zapowiadały, że nie tylko trzeba będzie pokonać dużą ilość kilometrów, ale trzeba będzie to uczynić przedzierając się przez spore ilości błota.

Bardzo mocny start ułożył wyścig właściwie na pierwszych kilometrach. Znalazłam się na piątym miejscu w elicie kobiet. Trasa była ułożona specyficznie i nieco “zdradziecko”. Pierwsze 40km szybkie, pagórkowate z kilkoma technicznymi zjazdami. Natomiast druga połowa wyścigu bardzo wymagająca, nie dająca ani chwili wytchnienia. Dużo singli po śliskich korzeniach, kamieniste podjazdy i zjazdy, duże ilości błotnej mazi. Trasa do samego końca nie dawała ani momentu na złapanie oddechu. I choć przy dużym zmęczeniu marzyło się o choćby krótkim odcinku szutru, to zdecydowanie ukończenie tak wymagającego wyścigu dało dużo satysfakcji.

Rywalizację zakończyłam na 4 miejscu w elicie kobiet. Zastanawiający był sposób klasyfikowania zawodniczek, które rywalizowały w parach mix, jadąc wraz z kolegami z teamów. Zawodniczki te były jednocześnie liczone do klasyfikacji indywidualnej. Wypaczyło to przebieg rywalizacji, ale jak widać nawet na wyścigu tej rangi zdarzają się dziwne sytuacje.

Zebrałam swoje pierwsze punkty UCI, ale przede wszystkim zebrałam cenne doświadczenie. Zdecydowanie jest to kierunek, w którym chcę podążać. Uważam, że najlepiej podnosić swój poziom starając się równać do najlepszych. I nawet jeśli oznacza to na początku “dostawanie batów” od czołówki, to taka droga pozwala na ciągły rozwój. A na tym mi zależy.

Ten rok jest dla mnie nieco “rozpoznawczym”, pierwszym, w którym ścigam się regularnie na dystansie giga. Póki co wszystko organizuję sobie indywidualnie. Myślę jednak, że w przyszłym sezonie zdecyduję się nawiązać współpracę z jednym z teamów, które będą zainteresowane reprezentowaniem ich barw w polskich i zagranicznych maratonach a które jednocześnie będą w stanie wspomóc mój sportowy rozwój.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0