Sławomir Dziwisz (Fil Bike Rzeszów) – Cyklokarpaty – Polańczyk

Sławomir Dziwisz (Fil Bike Rzeszów) – Cyklokarpaty – Polańczyk

Dziesiąte Kellys Cyklokarpaty w Dukli pod znakiem błotnego SPA
Już 6 lipca 2019 r. kolejny podkarpacki etap Maratonów Rowerowych Cyklokarpaty w Horyńcu-Zdroju
Plan na weekend 17/2019
Sławomir Dziwisz – Kellys Cyklokarpaty, Dukla
Już niebawem dziewiąty etap Maratonów Rowerowych Cyklokarpaty w Dukli

W niedzielę postanowiłem wystartować na Cyklokarpatach w Polańczyku na dystansie Mega. Już przed startem wiedziałem, że będzie bardzo dużo błota dlatego postanowiłem zmienić opony na których miałem się lepiej czuć czyli Gato. Jednak nie mogłem ich wyczuć, to był mój pierwszy start na tych oponach od dłuższego czasu. Od startu tempo było mocne nadawane przez chłopaków z Rometa. Po pierwszych podjazdach wiedziałem, że jedzie mi się źle i nogi są ciężkie, kompletnie sobie nie radziłem jednak nie odpuszczałem i starałem się utrzymać w drugiej grupie. Po minięciu najgorszej masakry na trasie po ok.20km nogi jakoś się rozkręciły i zacząłem jechać, szarpanym tempem, ale powoli przesuwałem się do przodu, a rywale zniknęli mi za plecami. Na rozjeździe dowiedziałem się, że jadę już 3 więc swoim tempem konsekwentnie pokonywałem kolejne km. Gdy do mety było ok 4-5km bardzo blisko zbliżyłem się do 2 zawodnika jednak na te ostatnie kilometry nie miałem już nogi, aby go wyprzedzić i ostatecznie na jednym z podjazdów mi uciekł a ja spokojnie, bardzo zmęczony dotarłem do mety na 3 pozycji Open i 2 w kategorii M2. Trasa w Polańczyku nie rozpieszczała, było co jechać ok 54km w ciężkim błotnistym terenie, trzeba było się wykazać sporymi umiejętnościami technicznymi, aby utrzymać się na rowerze dlatego należą się wielkie brawa wszystkim zawodnikom, którzy dotarli do mety na tak ciężkim wyścigu.

COMMENTS

DISQUS: 0