Komentarze postartowe 37(2)/2014 – XCO

Komentarze postartowe 37(2)/2014 – XCO

MŚ Hafjell 2014 – wyścig elity kobiet [galeria]
Wyniki – 27 – 28 września 2014
MŚ Hafjell 2014 – zjazd [galeria]
MŚ Hafjell 2014 – “whip contest” elity mężczyzn [galeria]
MŚ Hafjell 2014 – wyścig elity mężczyzn [galeria]

Katarzyna Solus Miśkowicz Kross Racing Team HafjellMistrzostwa Świata w kolarstwie górskim – XCO

Anna Szafraniec – Kross Racing Team:

Mistrzostwa Świata w Norwegii mogę zaliczyć do udanych. Co prawda 16 miejsce nie jest dla mnie miejscem satysfakcjonującym, ale zważywszy na fakt że na przygotowania miałam w zasadzie tydzień (na finale PŚ w Meribel otrzymałam powołanie do kadry na MŚ) to miejsce w pierwszej 20-ste jest zadawalające. Jeśli chodzi o trasę to oceniam ją bardzo pozytywnie, wytyczona po naturalnym podłożu, bez dziwnych niebezpiecznych ‘budowli’, a jednocześnie bardzo ciekawa i ciężka. Korzystając z okazji chciałam podziękować trenerowi kadry Rafałowi Hebiszowi za powołanie i możliwość startu na MŚ.

Katarzyna Solus-Miśkowicz – Kross Racing Team:

Mistrzostwa Świata zakończone na 19. miejscu. Liczyłam na lepszy wynik, byłam dobrze przygotowana, lecz cóż – nie dałam rady wykrzesać z siebie nic więcej tego dnia. Ale i tak udało się ukończyć wyścig w top 20. Tak naprawdę cieszę się, że to już koniec sezonu, bo za dużo stresu, startów no i ciągłych podróży:). Teraz zostało już tylko pedałowanie w postaci wycieczek i startów dla przyjemności:)

Mistrzostwa Świata w kolarstwie górskim – XCE

Borys Góral – Superior MTB Energy Team:

Start w tak prestiżowej imprezie jak MŚ to zaszczyt. Trasa wyścigu była bardzo ciekawa, techniczna i taktyczna, wiele możliwości wyboru ścieżek. Niestety u mnie coś nie zagrało w tym dniu i po eliminacjach uzyskałem dopiero 40. czas… Trzeba zacisnąć zęby i dalej robić swoje. Wygrał Fabrice Mels z trzeciej pozycji po błędzie dwóch pierwszych zawodników. W sumie należało mu się zwycięstwo, gdyż cały sezon prezentował wysoką formę.
Podziękowania dla tych, dzięki którym startowałem – Rafał Hebisz, mój klub – Superior MTB Energy Team oraz moja rodzina. A ja dalej chcę się rozwijać!

II EDYCJA ROWEREM NA ŚNIEŻKĘ

Bartosz Mikler- Victoria Jarocin

W miniony weekend wystartowałem w uphillu pod Śnieżke. Na starcie staneło ponad 350 śmiałków. Hasłem imprezy było “”POKONAJ SIEBIE, POMÓŻ INNYM””. Impreza maiała charakter charytatywny – zysk zostanie przeznaczony na:
1. Wsparcie finansowe na leczenie i rehabilitację dzieci z Zespołem Downa z Kotliny Jeleniogórskiej.
2. Zakup sprzętu rehabilitacyjnego dla pacjentów Zakładu Opiekuńczo – Leczniczego w Miłkowie.

Stojąc na starcie byłem bardzo wyluzowany. Po starcie starałem się trzymać z przodu, pod Orlinek jechałem w pierwszej grupce, która liczyła ok. 8 osób. Grupka ta miała już parę metrów przewagi nad pozostałymi. Kilku śmiałków próbowało uciec od nas, z doświadczenia wiedziałem jednak, że za zbyt ostry start możemy później zapłacić. Tak więc jechałem spokojnie aż do momentu dojechania do Kościoła WANG, gdzie Patryk Kaczmarczyk zaatakował. Wskoczyłem Patrykowi na koło i po niespełna 2 km mieliśmy już sporą przewagę nad pozostałymi. Patryk wykorzystał mój chwilowy kryzys i odjechał, jednak próbowałem go dojść. Ostatnie 5 km jechałem sam, kontrolując swoja przewagę nad trzecim zawodnikiem. Ostatecznie na metę wjechałem z czasem 1h 1m 11s, z czego jestem bardzo zadowolony. Patryk odjechał mi na 4 min, zaś trzeci zawodnik miał do mnie 3 min. Wyścig ten to dobry trening przygotowawczy do sezonu przełajowego, który zaczyna się już za miesiąc. Wszystkim startującym gratuluję wjazdu na Śnieżkę.

Puchar Mazowsza MTB – Warszawa

Maciej Jeziorski – Sante BSA Whistle:

Na tydzień przed Mistrzostwami Polski w maratonie potrzebowałem jakiegoś “przepalenia nogi”. Zdecydowałem się pojechać na Mistrzostwa Warszawy xc. Blisko domu, fajne zawody na ciekawej trasie. Przez znaczną część wyścigu jechałem na czele z Pawłem Królem. Na 5. okrążeniu wykorzystałem jego błąd i odjechałem na bezpieczną odległość. Już do samego końca nie oddałem prowadzenia. Fajnie, że udało się wygrać. Więcej na blogu – maciekjeziorski.blogspot.com. Zapraszam :)

Puchar Szlaku Solnego – Rabka Zdrój

Paweł Prudło – Goodman MTB Team:

Wyścig w Rabce to już swego rodzaju klasyk. Bardzo dobrze znana wszystkim trasa z długimi, czasem mocno stromymi podjazdami, była dośc selektywna. Mimo pięknej pogody nawierzchnia była bardzo mokra, głównie na decydujących singlach, na których można było dużo stracić bądź zyskać. Od startu nadane było bardzo mocne tempo. Starałem się jak najdłużej utrzymac ,,w czubie””, jednakże po bardzo mocnym początku troszkę osłabłem i straciłem kontakt z czołówką, kontynuując jazdę w okolicach 3-5 miejsca. Na ostatnim długim podjeździe kolega z KCP Elzat zachował więcej sił i zdecydowanie odjechał, przez co do mety dojechałem na 4 miejscu, kończąc na takiej samej pozycji w generalce tego cyklu. Moja dyspozycja tego dnia była dośc dobra, jednakże pozostaje mały niedosyt, ponieważ do pudła niewiele zabrakło. A jak wiadomo, czwarte miejsce to to ,,najgorsze””.

Albert Głowa – KCP Elzat Regamet Bieniasz Team:

Finałowa edycja w Rabce odbyła się w znanej już lokalizacji wszystkim startującym tam wcześniej zawodnikom.Tym razem pogoda dopisała było ciepło i w miarę słonecznie, chociaż dzień wcześniej lekko popadało i na trasie w niektórych miejscach było trochę gęstego błota, lecz praktycznie większość była przejezdna poza trzema miejscami gdzie kilka metrów trzeba było pokonać z buta. W sumie były trzy długie podjazdy i dwa krótkie poprzeplatane zjazdami, To wszystko bardzo mi odpowiadało. Tuż przed startem dosłownie kilka min. przed, byłem zmuszony pożyczyć rower od kolegi z teamu. Ponieważ mój z przyczyn technicznych nie był sprawny. Szybkie ustawienie sztycy, i od razu na start, o formę tego dnia byłem spokojny, lecz obawiałem się jak mi się pojedzie na innym rowerze na którym nigdy wcześniej nie jeździłem, na szczęście po dwóch rundach już jechało mi się bardzo dobrze i moja współpraca ze sprzętem była idealna. Na początku wyścigu musiałem się bronić przed atakami Mateusza Zonia a później także A.Miazgi. Udało mi się odjechać na początku drugiej rundy tuż po zjeździe i do końca jechałem samotnie cały czas równym i mocnym tempem dojeżdżając do mety z bezpieczną przewagą. Dzięki temu udało mi się obronić prowadzenie w klas. generalnej, i przy okazji zdobyłem tytuł Mistrza Małopolski które były rozgrywane jednocześnie na tym wyścigu.

COMMENTS

DISQUS: 0