Kompleks piłkarza

HomeRóżnościOpinie

Kompleks piłkarza

Podczas mundialu ciężko pisać o kolarstwie i kolarzach. Jest jednak temat choroby, która trawi tę dyscyplinę sportu. Moim zdaniem na kompleks piłkarza cierpi zdecydowana większość zawodników i zawodniczek. Na naszym profilu na facebook’u ilekroć pojawi się hasło #bekazpiłkarzy, to zawsze niesie się ono bardzo szerokim echem.

[fb_embed_post href=”https://www.facebook.com/photo.php?fbid=662436943823477&set=a.126653227401854.22357.124749907592186&type=3&src=https%3A%2F%2Fscontent-b-fra.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-xpf1%2Ft1.09%2F1796463_662436943823477_1938081418_n.jpg&size=796%2C505/” width=”550″/]

Bardzo często kiedy jakiś piłkarz wymusi faul lub spreparuje rzut karny, to pojawiają się porównania do heroicznie walczących kolarzy.

pretends-football-cycling

Zawsze przy okazji takich obrazków dowiadujemy się, że piłkarze to “łajzy”, “nażelowane lalusie” i znalazłoby się pewnie jeszcze wiele dużo bardziej obraźliwych zwrotów. Zadaję sobie czasem pytanie skąd to się bierze i to nie tylko w kierunku polskich piłkarzy, ale także tych którzy prezentują najwyższy poziom?

Kolarz wychodzi z założenia, że jego poświęcenie i wysiłek zasługują na najwyższe laury. Tutaj można się zgodzić, no bo jak się spojrzy z dystansu, to kolarstwo jest jedną z najcięższych dyscyplin. Ale sport to nie wszystko! Poza sportem liczy się charakter, charyzma, wygląd i wiele innych. Chyba zgodzimy się, że żadna nastolatka nie powiesi sobie w domu plakatu Chrisa Frooma, bijącego po oczach wychudzeniem i białością, oprócz rąk opalonych “na kolarza”. 90% kolarzy po zwycięstwie w wyścigu lub na jakimś etapie mówi mniej więcej tą samą formułkę “to nie moja zasługa, to moja drużyna wykonała kawał dobrej roboty”. Jeden z najbardziej “kontrowersyjnych” gestów jakie miały miejsce w kolarstwie w ostatnich latach to uszczypnięcie hostessy w pupę, którego dopuścił się Peter Sagan. Porównajmy to z historiami Mario Balotelliego… jedyna reakcja to pobłażliwe spojrzenie w stronę kolarstwa.

Kolarstwo, zarówno szosowe, jak i górskie jest w pewnym sensie archaiczne, do tego wiele niepisanych i niezrozumiałych reguł. Sami kolarze poza startami są dość nudni: “nie, nie piję bo mam niedługo wyścig”. Jedynie Tom Boonen niegdyś wykazał troszkę imprezowe ciągoty, ale to i tak nie to samo co dzieje się w piłce nożnej.

Piłkarze mają przypiętą etykietkę mięczaków. Dla mnie po prostu zdają sobie sprawę, z tego jak krótka i krucha jest ich kariera. Pieniądze zarabiane z reklam są jednocześnie ich emeryturą. Piłka nożna zawsze będzie najchętniej oglądaną dyscypliną sportu, bo łatwo się ją ogląda. Dla większości moich znajomych kolarstwo bywa tak zawiłe, jak dla mnie samego football australijski.

Kolejny przejaw kompleksu piłkarza to częste zarzuty “oni to dopiero muszą koksować”. To słyszy się bardzo często i nawet temat został podniesiony ostatnio w wywiadzie z Andrzejem Pokrywką. (od 12 minuty)

Myślę, że kolarze powinni pozbyć się kompleksu piłkarza, no koniec końców wykonują pracę marzeń. Pracę która jednocześnie jest ich pasją. A moment, w którym zaczynasz komuś zazdrościć jego pracy oznacza wypalanie się pasji, a tego nikomu nie życzę. Życie gwiazdy futbolu jest pełne błysków fleszy i fotoreporterów, Ty zawsze możesz skoczyć na rower do lasu i nikt Ci przeszkadzać nie będzie.

COMMENTS

DISQUS: 2