Komentarze postartowe 21(1)/2014

HomeKomentarzeSport

Komentarze postartowe 21(1)/2014

Akademickie Mistrzostwa Polski – Jelenia Góra

Stefania Staszel – BSA Sante Whistle:

W miniony weekend wystartowalam w Akademickich Mistrzostwach Polski w Jeleniej Górze. Już kilka dni przed imprezą zapowiadała się ciekawa rywalizacja, spowodowane było to dużą frekwencję zawodniczek, brzydką pogodą i ciekawą techniczną trasa. Sobotnie zmagania to jazda na czas, a w niedzielę odbył się wyścig ze startu wspólnego. Zarówno pierwszy, jak i drugi dzień był dla mnie bardzo ciężki. Po prostu źle się czułam, już od poniedziałku borykałam się ze zdrowiem, do tego doszły problemy techniczne z rowerem, co nie pozwoliło mi na zdobycie wyższych pozycji. Wielkie gratulacje dla organizatorów. Świetna impreza, szkoda tylko że pogoda nie dopisała, ale mimo tego wszystko odbyło się zgodnie z planem.

Piotr Kurczab – SGR Srebrna Góra:

Do Jeleniej Góry jechałem z pozytywnym nastawieniem i z myślą o jak najlepszym wyniku. Byłem dobrze przygotowany do startu, klub SGR Srebrna Góra i Politechnika Wrocławska zadbała o najmniejszy szczegół. Pogoda nie sprzyjała rywalizacji. Nie mniej jednak każdy miał takie same warunki. Nie ukrywam, że średnio sobie radziłem na trasie, nie czułem się pewnie przy takich warunkach. Stąd Marek z lekkością odskoczył od nas już na pierwszej rundzie, ale chyba to nie było dla nikogo zaskoczenie. Po wywrotce i stracie kontaktu z liderem, skoncentrowałem się na walce o 2 miejsce. Gdy uzyskałem bezpieczną przewagę, lekko odpuściłem i pokonywałem dalsze okrążenia asekuracyjnie. Cel na początek sezonu został osiągnięty. Udało mi się uzyskać kwalifikację na Akademickie Mistrzostwa Świata, które już w lipcu w Jeleniej Górze. Wszelkie starty i przygotowania podporządkuję właśnie tej imprezie, a że tydzień później mamy MP w Żerkowie, myślę, że będę w gazie i wtedy! Cieszę się również z kwalifikacji uczelnianego kolegi Marcina Kawalca. Teraz mam nadzieję, że uczelnia stanie na wysokości zadania i zadba o odpowiednie przygotowania naszej dwójki to tych mistrzostw.Najbliższy start Puchar Świata Nove Mesto na Morave XCE i XCO.

Kaczmarek Electric MTB – Sulechów

Szymon Matuszak – Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team:

Czekając na start w sektorach startowych padało bardzo mocno, startując byliśmy przemoczeni. Od startu szło mocne tempo, jechaliśmy razem z Radkiem i Wojtkiem. Po chwili jechaliśmy już w pełnym błocie. Tempo od startu było bardzo mocne – Alex, Andrzej, Banach wiadomo było, że nie będzie lekko. Trasa była ciężka, cały czas góra, dół. Tylko kilka fragmentów było prostych. Utworzyła się grupka z Mateuszem Zdanowiczem, Zbigniewem Górskim i Radkiem. Po pewnym czasie Radek odpadł – w końcu dzień wcześniej miał ciężkie kryterium w Smochowicach, więc noga nie była świeża. Zbliżał się nerwowy mokry finisz. Niestety ok. 500 m. przed kreską wyrżnąłem w błocie taką glebę, że żałowałem że nie mam przy sobie fajki do nurkowania :-) Tym sposobem przyjechałem na drugim miejscu w kategorii z czego jestem bardzo zadowolony.

Mateusz Zdanowicz – Hotel 4 Brzozy:

Pochmurno, zimno i deszcz oraz 30 minutowe oczekiwanie w deszczu na start z pierwszej linii.. Na szczęście było warto, zaraz po starcie utworzyła się czołówka. Do Elity jeszcze trochę mi brakuje więc mimo walki było tylko kwestią czasu kiedy “strzelę z koła” :) a gdy to się stało starałem się jechać mocno jednak zachowując trochę sił. Na drugą pętlę wjechałem samotnie, błoto oraz wyścig z dnia poprzedniego dawał się we znaki, urządziłem więc sobie solidny “obiad” z wszystkiego co miałem, porozciągałem trochę nogi i czekałem chwilę aż dojdzie mnie Szymon Matuszak i Zbigniew Górski. Przed metą Szymon postanowił skorzystać jeszcze z kąpieli błotnej, a ja wyciągając wnioski z porażki w Toruniu, wchodziłem w ostatni zakręt po wewnętrznej mogąc cieszyć się z kolejnej “jedynki” w amatorach i M2 oraz 7go miejsca Open. Dwa razy podium w weekend – lubię to!

Verus K-SSSE – Cybinka

Mateusz Zdanowicz- Hotel 4 Brzozy:

Sezon rozkręca się na dobre, w sobotę stanąłem na starcie Verus Marathon w Cybince pomiędzy zawodnikami tworzącymi czołówkę MTB w kraju. Niestety nie mogłem stanąć w pierwszym sektorze, gdzie miejsce miała tylko Elita oraz zaproszeni goście. Efektem była spora strata sił goniąc chłopaków. W momencie gdy doszedłem do czoła zaczęły się górki… kilka sztywnych podjazdów i tyle mi z tego było. Reszta dystansu Giga minęła mi na równej jeździe i skupianiu się na detalach (kadencja!). Do mety dojechałem na 7 pozycji Open wygrywając jednocześnie tzw. ” amatorów”” i kat. M-2. Wyścig oceniam pozytywnie, dobre oznakowanie, przyjemna atmosfera i ciekawe nagrody, mały minusik to przeprawa przez rzekę, jak dla mnie nie można było by to pominąć w przyszłości.

mazovia piaseczno

Merida Mazovia MTB – Piaseczno

Tomasz Majewski – BDC Retro MTB Team:

Piaseczno mimo płaskiej trasy jak co roku postanowiło sprawić niespodziankę w postaci aury !!! Miało być miło i przyjemnie, a wyszło mokro i błotnie . Uczestnicy udający się do Piaseczna powinni to jednak przewidzieć, gdyż raczej normą jest, że start w tej okolicy po suchym nie będzie . W sumie to bardzo dobrze , gdyż w taki to sposób nastąpiła naturalna selekcja pędzących grupek.

COMMENTS

DISQUS: 0