Komentarze postartowe  31(4)/2014 – Kujawia XC

HomeKomentarzeSport

Komentarze postartowe 31(4)/2014 – Kujawia XC

Wyniki z Kujawia XC oraz z pozostałych imprez minionego weekendu pod tym adresem.

xc xco cross country kujawia xc bydgoszcz olga niewiarowska trek gdynia
Olga Niewiarowska – Trek Gdynia:

W tym roku reprezentuję barwy klubu Trek Gdynia. Atmosfera, która tu panuje jest bardzo budująca. Nowe cele, motywacja, wsparcie drużyny sprawiają, że mogę uczestniczyć w ciekawych imprezach. A to jest dla mnie bardzo ważne. Wierzę, że to będzie udany sezon. W niedzielę startowałam w zawodach Kujawia XC w Bydgoszczy. To był mój debiut w tej imprezie. Jestem mile zaskoczona organizacją tego wyścigu. Piękna pogoda przyciągnęła wielu dobrych zawodników. Trasa jak przystało na XC była krótka i bardzo wymagająca. Od początku jechało mi się dobrze. Wyszłam na pierwszym podjeździe na prowadzenie. Jednak pod koniec 1 rundy, po długim podbiegu, złapały mnie skurcze. Kolejne rundy już tylko męczyłam, tracąc bardzo wiele. Pozwoliłam, aby 2 kolejne zawodniczki mnie wyprzedziły. Nic więcej nie mogłam zrobić. Ostatecznie dojechałam 3 na metę. Start był bardzo potrzebny do ważniejszych zawodów w sezonie. Tak więc kolejny mój udział w Kujawia XC jest już wpisany w kalendarz :)

xc xco cross country kujawia xc bydgoszcz michał górniak duda rybczyński cityzen
Michał Górniak – Duda Cars Rybczyński MTB Team:

Pierwszy raz na Kujawii wystartowałem w 2008 roku i tereny na Myślęcinku niemal od razu stały się dla mnie w pewien sposób kultowymi. W zasadzie nie wiem czy tak naprawdę tereny, czy też ludzie potrafiący wykorzystać ukształtowanie terenu w 110%… W każdym razie z różnych przyczyn nie mogłem pojawić się na starcie na dwóch poprzednich edycjach. Gdy już udało się przybyć do Bydgoszczy trasa przeniosła się kilkaset metrów dalej i stała się.. piekielna. Dosłownie i w przenośni – pełen interwał, palące słońce, sztajfy, na jakich chyba jeszcze sezonu MTB nie rozpoczynałem ;) Od startu starałem się kontrolować przebieg wyścigu i jechać w czołowej trójce. Pierwsza runda miała być takim sprawdzeniem jak się ma moja dzisiejsza dyspozycja do formy rywali. Było całkiem spoko, bo prowadziłem, jednak noga nie była zbyt świeża po ostatnich ciężkich treningach i musiałem nieco odpuścić. Po kryzysie na 3, 4 i 5 rundzie (momentami 7.miejsce) troszkę przyspieszyłem i ukończyłem wyścig na piątej lokacie z niewielką stratą do drugiej pozycji. Dosłownie GODZINA W PIEKLE.
Trzeba było posłuchać kolegów, którzy mówili, że będzie na stoku ciężko, ale ja nie sądziłem, że będzie AŻ TAK CIĘŻKO. Teraz wiem w jakim jestem miejscu i na pewno po przesiadce na rower startowy będzie lepiej ;)
Gratulacja dla Arka, Tomka i całej ekipy z Bydzi za świetną imprezę. Pokazali, że na pohybel wszystkim zrobią świetny wyścig, który będziemy długo wspominać. Z niecierpliwością czekam na kolejną edycję!

Paweł Górniak – Duda Cars Rybczyński MTB Team:

Kujawia XC to dla mnie praktycznie obowiązkowy start na początku sezonu. Wyścig jest zawsze świetnie zorganizowany, trasa wymagająca i obsada zacna. Tak też było tym razem. Tego dnia trasa była dla mnie chyba zbyt wymagająca. Brak jakiegokolwiek przygotowania pod XC szybko przegoniło myśli o zajęciu dobrego miejsca. Jednak to dopiero początek sezonu i trzeba cisnąć dalej, a efekty przyjdą. Szacunek dla organizatorów za “prawdziwe XC”, które coraz rzadziej można spotkać w naszym kraju, a tym bardziej w tej części.

xc xco cross country kujawia xc bydgoszcz sylwester swat swat team
Sylwester Swat – SWAT TEAM:

Zacznę może od ogólnej oceny – było świetnie! Pogoda cudowna – można było jechać na krótko, trasa też bardzo dobra – dużo górek, właściwie cały czas albo stromo pod górę albo w dół, no i na szczęście sucho. W przeciwieństwie do poprzednich lat na tej trasie. Organizacja również na wysokim poziomie, trasa bardzo dobrze przygotowana i oznaczona. Jeśli chodzi o sam wyścig, to już przed startem było wiadomo, że będzie bardzo ciężko, znajoma obsada w postaci m.in. Michała i Pawła Górniaka, Michała Kowalczyka i kilku innych bardzo mocnych osób była obietnicą cierpienia.
Od startu (w szczególności pierwsze kółko) poszło bardzo mocne tempo. Udało mi się utrzymać gdzieś ‘na końcu pierwszej grupy’, na około 7 pozycji. Chyba na trzeciej rundzie poczułem moc pod nogą (albo to był po prostu napływ mocy po dwurundowej ‘rozgrzewce’, a może po prostu tempo grupy trochę spadło), wyszedłem przed podjazdem na przód i przycisnąłem… mocniej niż mi się wydawało, bo okazało się, że udało mi się oderwać od grupy. Przez około trzy rundy powiększałem, choć niewiele, przewagę nad kolegami. Jednak, tak jak moc przyszła, tak mnie też zaczęła opuszczać. Na 3 rundy przed końcem wyprzedził mnie zwycięzca Michał Przybytek, a na około 300 m przed metą brat, który (jak to się często zdarza) w miarę z upływem czasu zawodów nabiera coraz więcej mocy i tempa.
Po zawodach pozostaje wielka satysfakcja, zarówno z formy, jak i z tego, że wreszcie nadszedł sezon, na który chyba każdy długo czekał. Nadszedł i to od razu w pięknej atmosferze, która powinna towarzyszyć każdym zawodom.

xc xco cross country kujawia xc bydgoszcz łukasz derheld trek gdynia
Łukasz Derheld – Trek Gdynia:

Kujawia XC to rewelacyjna pod względem organizacyjnym impreza. Organizatorzy zadbali o wszystkie sprawy techniczne, zapewnili super pogodę i wymagającą trasę. Już po przejechaniu pierwszego okrążenia zapoznawczego byłem pod wielkim wrażeniem pomysłowości kolegów z Bydgoszczy. Wyścig rozpocząłem na pierwszej pozycji i przez większość czasu utrzymywałem się w ścisłej czołówce, która składała się z naprawdę dobrych nazwisk. Pięciu zawodników było ode mnie lepszych tego dnia. Mam nadzieję, że “na razie” lepszych, bo przed nami długi sezon. Liczę też, że organizatorzy z większą pewnością siebie podejmą kolejne wyzwanie jeszcze w tym roku.

xc xco cross country kujawia xc bydgoszcz michał przybytek
Michał Przybytek – Renault Eco2 Team:

Jestem bardzo zadowolony z mojego występu podczas tegorocznego cyklu Kujawia XC. Organizatorzy wycisnęli z terenu 110%. Była to czysta kwintesencja XC. Trasa liczyła 10 pętli po 1700 m. Wyznaczony dystans pokonałem w godzinę. Od startu tempo było spokojne, pierwsze trzy okrążenia jechałem na 5-8 miejscu. Z okrążenia na okrążenie przesuwałem się do przodu. Na 8 pętli dogoniłem jednego z braci Swat i zaatakowałem na najbardziej wymagającym podjeździe. Ostatnie dwa okrążenia podążałem samotnie do mety. Chciałbym podziękować moim sponsorom tj.: Renault ECO2 Team, X-bionic, Beretta oraz Orbea. Z pewnością pojawię się na kolejnej imprezie w Bydgoszczy.

COMMENTS

DISQUS: 0