Komentarze postartowe 2(1)/2014

Komentarze postartowe 2(1)/2014

Reprezentacja Polski na Mistrzostwa Świata w kolarstwie przełajowym [2018]
IV CX KATOWICE zapowiada się naprawdę ciekawie!
Piotr Kryński Mistrzem Polski Juniorów w kolarstwie przełajowym
Wyniki – 22-26 grudnia 2018
Bartosz Mikler (Victoria Jarocin Accent) najszybszy w Kartuzach i Laskowicach

Wszystkie komentarze w tym tygodniu będą się kręcić wokół Katowic:

Mieszko Bulik – Bank BGŻ:

W sobotę tj. 04.01.2014 odbył się wyścig przełajowy w Katowicach. Jako, że mieszkam po drugiej stronie drogi od startu postanowiłem wziąć udział. I to pomimo faktu, że ostatni raz w tego typu wyścigu brałem udział 3 lata temu, a forma jest iście “styczniowa “. Oceniając start, był to dla mnie dobry mocny trening, na początku przygotowań do sezonu szosowego. Mogłem znów poczuć dreszcz emocji i piekące płuca startując w terenie. Oceniając trasę, było w niej wszystko co w wyścigu przełajowym być powinno: błoto, piasek, przeszkody, bieganie, a zwycięzcą mógł zostać tylko zawodnik dobrze przygotowany na każdym elemencie. Forma zawodników jak to na tydzień przed MP przystało “końska”. Cieszy fakt, że pierwsza edycja wyścigu była tak dobrze zorganizowana, duże słowa uznania dla Michała Kucewicza.

Karol Michalski – TrainWithWatts.com:

Mimo, że na co dzień mieszkam w Krakowie, to żeby wystartować w Katowicach musiałem pokonać drogę aż z Marsylii, bo tam ostatnio przebywałem. Nie pomogło mi to na pewno dobrze pojechać w tym bardzo ciężkim wyścigu, a na katowickiej trasie brak mocy skutkował mało płynną jazdą w moim wykonaniu przez większość wyścigu. Oprócz mocy, niezbędne było posiadanie nie lada ‘skillsów’. Runda składająca się z sekcji piaszczystych, błotnistych i wielu sztucznych przeszkód nie wybaczała błędów. Tracone na rundzie sekundy przeradzały się w minuty na mecie. Wielkie słowa uznania należą się organizatorom, którym w tak krótkim czasie udało się przygotować świetną imprezę z trasa godną wyścigów najwyższej rangi. Oby tak dalej dla polskiego cyclocrossu!

Mateusz Grabis – MGLKS Mexller Błękitni Koziegłowy:

Trasa podobała mi się, była dość urozmaicona, zawierała piasek, błoto oraz trudną technicznie sekcje zakrętów i podbiegów w lesie. Rzadko w Polsce możemy się spotkać z tak różnorodnymi trasami przełajowymi. Na minus mogę tylko zaliczyć trochę za bardzo przekombinowane i zbyt wąskie ścieżki w lesie oraz betonowe płyty na, których często zawodnicy przebijali koła.

Marcin Zimnoch – UKS Wygoda Białystok:

Co do wyścigu w Katowicach, to wystartowałem w nim ze względu na zbliżające się Mistrzostwa Polski w Bieganowie. Celem było sprawdzenie co jeszcze muszę poprawić, by na najważniejszym wyścigu stanąć na starcie w pełni formy. Co do trasy to było wszystko co powinno być na tego typu wyścigu, ale dla mnie osobiście ona niezbyt odpowiadała ze względu na długie odcinki biegowe, co bardzo rzadko zdarza się na naszych trasach przełajowych. Organizacja była super, nadająca się na wpisanie tego wyścigu do kalendarza przełajowego PZKOL na najbliższy sezon przełajowy.

Damian Perkowski – UKS Wygoda Białystok:

W ostatni weekend brałem udział w Ogólnopolskich zawodach przełajowych rozgrywanych chyba po raz pierwszy na terenie Doliny Trzech Stawów w Katowicach. Wyścig został zorganizowany przez Michała Kucewicza. Wszystko moim zdaniem było dopięte na ostatni guzik. Organizacja była bez żadnych zastrzeżeń! Pierwszy dzień był po mojej myśli. Dobry start gwarantował mi wjechanie jako pierwszemu w trudną technicznie trasę, na której z rundy na rudę powiększałem przewagę nad moimi rywalami i nie oddałem tej pozycji aż do samej mety. Niedzielny start już nie był dla mnie tak miły. Upadek na przeszkodzie spowodował spadek o kilka pozycji, a kiedy starałem przebić się do czołówki, złapałem gumę;( Ostatecznie wyścig ukończyłem na siódmej pozycji. Było to już moje ostatnie przetarcie przed Mistrzostwami Polski, które odbędą się już w przyszły weekend w Bieganowie. Pozdrawiam wszystkich kibiców ,,błotniaków” i zapraszam do kibicowania na MP.

Paweł Król – Warszawski Klub Kolarski:

Na wyścigi do Katowic jechałem z pozytywnym nastawieniem. Zapowiadało się przyjemne ściganie przy ładnej pogodzie. Na miejscu okazało się, że jest jednak trochę błota i piachu na trasie. Runda raczej pozwalała poćwiczyć elementy techniczne – pokonywanie przeszkód, zakrętów, piachu, podbiegi, niż sprawdzała fizycznie zawodników na długich prostych czy podjazdach. Wystartowałem przeciętnie, jak na pierwszy rząd, spadając nieco w dół. Potem jednak czułem się dobrze i szybko przesunąłem się na 6-ste miejsce zbliżając się do Tomasa Janoska z Czech i próbując przez chwilę gonić Mariusza Kowala. Wielkie zmiany, jeśli chodzi o pozycję nie nastąpiły, ale przez ostatnie 2-3 rundy musiałem zwracać uwagę na ciągle goniącego Michała Kowalczyka. Pierwszy dzień ścigania w Katowicach był udany, chociaż niezbyt łaskawy dla sprzętu. Dzień drugi, mimo dodatkowych opadów w nocy, nie był dużo bardziej błotnisty, ale moje nogi nie kręciły się już tak dobrze jak w sobotę. Mój start był znacznie bardziej udany – na 5-6 pozycji – ale potem musiałem oddać kilka pozycji. Bardziej skupiałem się na elementach technicznych i sprawnym ich pokonywaniu niż pozycji w wyścigu ostatecznie kończąc ten dzień zmagań na 8 miejscu. To również dobry wynik, chociaż strata do czołówki była już znaczna. Cieszy dobra organizacja, chociaż wydaje mi się, że przygotowana trasa mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby znalazły się na niej też dłuższe i bardziej wymagające fizycznie proste i podjazdy.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0