Rita Malinkiewicz: sezon 2013 to sezon niespodzianek

Rita Malinkiewicz: sezon 2013 to sezon niespodzianek

Zawodnicy CST 7R MTB Team na progu sezonu
Polska ekipa z Zatora na #SuperiorAthletesMeeting 2017
Podsumowanie startowego weekendu CST 7R MTB Team

puchar swiata nove mesto na morave rita malinkiewicz

Zdecydowanie najlepszy i najwspanialszy z dotychczasowych, Pan Sezon 2013 już za mną. Tak naprawdę poprzedzało go 5 lat ciężkiej pracy, by spełnić jedno z największych marzeń. Były chwile lepsze i gorsze, mimo to  walczyłam, bo wiedziałam, że mam o co.. Wszystko okupione było mnóstwem wyrzeczeń, ciężką pracą nad sobą i podporządkowaniem całego swojego malutkiego życia kolarstwu. Cele jakie postawiliśmy przed sezonem były wysokie i bardzo ambitne. Cieszę się, że zostały one zrealizowane z dużą nawiązką. Zdobycie Mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim, brązowy medal podczas Górskich Szosowych Mistrzostw Polski, dobre starty w Czechach i na Słowacji, zwycięstwo w klasyfikacji generalnej sezonu 2013, wygrane wyścigi o Puchar Polski, wyjazd na Mistrzostwa Świata do RPA –  to coś, czego tak naprawdę nie jestem w stanie opisać. Były łzy szczęścia, była radość.. A wszystko to, ponieważ zrobiłam coś, o czym niewątpliwie marzy każdy sportowiec. Były też i niespodzianki. Zdobywając brązowy medal na Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski, zaskoczyłam chyba wszystkich w tym samą siebie. Jedynie Trener dziwnie nie był zdziwiony.. – on wiedział, że mam potencjał na medal w tym dniu i  wciąż mnie tym optymizmem „faszerował”. Można powiedzieć, że sezon 2013 to sezon niespodzianek.. Równie niespodziewanie spadło na mnie powołanie do Kadry Narodowej na Mistrzostwa Świata w RPA. Ten wyjazd dał mi ogromny bagaż doświadczeń i kolejne cele, które konsekwentnie będę realizować. Wiem, że otrzymane zaufanie ze strony Polskiego Związku Kolarskiego, muszę spłacić progresją swojego rozwoju w kolejnych latach i zrobię wszystko, by nie zawieść nikogo. To był dobry rok.. Kolejne cele osiągnięte, kolejne marzenia spełnione, teraz czas na następne wyzwania. Mam je już precyzyjnie nakreślone.

Sport stał się moim sposobem na życie.. To zasługa kilku osób, a w szczególności pierwszej Trenerki – Renaty Wacławik i obecnego Trenera  – Sebastiana Żabińskiego. To dzięki nim mogłam kiedyś rozpocząć, a teraz kontynuować niesamowitą przygodę ze sportem! Mój rozwój nie byłby możliwy gdyby nie firma CORDIA PLUS oraz MATEO, które wspierają mnie na wielu płaszczyznach. O moje bezpieczeństwo w podróży, na treningach oraz podczas krajowych i zagranicznych startów, dba Agencja Ubezpieczeniowa SORDYL. Program szkolenia w sposób nieoceniony wspiera Gmina Zator. Sprzęt do wygrywania dostarcza firma GOOD SPORT. Bardzo Wam wszystkim dziękuję.. 

[srp]

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0