Komentarze postartowe 41(3)/2013

HomeKomentarze

Komentarze postartowe 41(3)/2013

Komentarze postartowe 32(2)/2013
Komentarze postartowe – 43/2013
Komentarze postartowe 25(2)/2013
TS Wilga Golkowice – Podsumowanie sezonu 2015
Komentarze postartowe 28(2)/2013

mazovia mtb płock zbigniew kowalski

Mazovia MTB – Płock

Olga Niewiarowska:

Maraton w Płocku był moim 3 startem w tym roku. Na początku sezonu zostałam potrącona przez samochód w Gdańsku i tym samym zmuszona do przerwy w treningach. Nie przypuszczałam, że w 2013 roku mogę jeszcze się ścigać. Dlatego tak bardzo mnie to cieszy. Teraz mam inne podejście do roweru. Radość z jazdy i udziału w zawodach jest znacznie większa niż kiedyś. W niedzielę startowałam w ostatniej w tym roku edycji Mazovia MTB Maraton w Płocku. Od strony organizacyjnej wyścig był świetnie przygotowany. Obecność Gunn-Rity Dahle i wyjątkowo ładna pogoda przyciągnęła wielu kibiców do Areny Płockiej. Trasa była bardzo wymagająca, ale dobrze oznaczona. Bardzo mi odpowiadała. Zawsze jeździłam długie dystanse. Teraz muszę poprawić moment startu, więc zaplanowane mam krótkie zawody. Od samego startu tempo było bardzo mocne. Z uwagi na to, że mam niewiele startów, wyznaczony miałam 5 sektor. Ciężko gonić zawodniczki z przodu, gdy tył nie jechał płynnie, a na trasie niewiele było miejsc do wyprzedzania. Doszłam 4 sektor i widziałam już zawodniczki z 3 sektora. Im bliżej mety tym trudniej było na trasie. Mijałam bokiem jadących zawodników i trafiłam na ogromną dziurę. Zanim się pozbierałam to upłynęło sporo czasu. Ostatni km do mety wszystko mnie bolało, a nogi nie chciały kręcić. Ostatecznie zakończyłam maraton na 2 miejscu z nieco ponad minutową stratą do pierwszej zawodniczki. Mimo wszystko bardzo się cieszę, że jest już wszystko dobrze i dalej mogę jeździć. Jestem optymistycznie nastawiona na kolejne zawody, które traktuję jako przygotowanie do nowego sezonu ;)

Paweł Baranek – Mbike Retro Team:

Ostatniej tegorocznej edycji Mazovia MTB Marathon towarzyszyły bardzo duże emocje, a to za sprawą Gunn Rity Dahle oraz wielu sukcesów w klasyfikacji generalnej kolegów i koleżanek z drużyny. Od samego początku wyścig nie układał się po mojej myśli, gdyż złamałem jeden z prętów w stelażu siodła i całe zawody jechałem bardzo asekuracyjnie w trosce o własny ”tyłek”. Tego dnia najlepsi okazali się kolarze z Algida Centrum Rowerowe Olsztyn, którzy dzięki przewadze zawodników i dobrej taktyce zwyciężyli. Patryk Piasecki zajął 1 miejsce, po zaciętej walce do ostatnich metrów zająłem 2 miejsce wyprzedzając Pawła Kowalkowskiego, bardzo dobre 4 miejsce zajął mój kolega z drużyny Artur Mioduszewski.

Jacek Tomczak – Optima Bike Team:

W minioną niedzielę startowałem na ostatniej edycji Mazovii w Płocku. Miasteczko było zlokalizowane na Orlen Arenie, co niewątpliwie można uznać za duży plus przy jesiennej pogodzie, która i tak na czas startu dopisała. Jeżeli chodzi o trasę, to spodziewałem się czegoś więcej, a na pewno że nie będzie taka szybka. Była to po prostu odwrócona trasa konkurencji. Co z tego, że było kilka “podjazdów” jak pomiędzy nimi prędkości sięgały momentami 40 km/h i zwycięzca pokonał 54 km w 1h 40min, a mi zajęło to 5 min dłużej. Dało mi to 2 miejsce w kategorii, z czego jestem zadowolony. Miłym akcentem była możliwość pościgania się z mistrzynią świata, przegrałem o 16s.

DSC_1633

Czasówka na Wieliszewskiej Trasie Crossowej

Aleksandra Panyukhina – Rosja:

Wydaje mi się, że w tych zawodach sama rywalizacja nie była tak ważna jak sportowy duch i fakt jazdy razem z mistrzynią świata Gunn Ritą Dahle Flesjaa. Na pochwałę zasługuje też postawa lokalnych władz, które wspierają tego rodzaju imprezy – dzięki temu dużo łatwiej promować sport i aktywny wypoczynek. Nie mniej jednak sama spodziewałam się dużo wyższego poziomu organizacyjnego (porządek startów, strefa startu i mety, komentator). Także organizatorzy mają nad czym pracować.

Adam Ostrowski – skleprowerowy.pl NewAgeFitness:

Otwarcie trasy XC w podwarszawskim Wieliszewie to wydarzenie, a dodatkowo jak gościem specjalnym jest Gunn-Rita Dahle Flesjaa to nie można było się nie pojawić  Cały NewAgeFitness sklep rowerowy.pl TEAM stawił się w komplecie sobotniej czasówki po trasie XC.
Pogoda, atmosfera, zawodnicy, wszystko na medal, który był dla każdego zawodnika, który ukończył wyścig. Na początku był honorowy objazd trasy poprowadzony przez Gunn Rite, obejrzenie trudniejszych fragmentów, a później ustawienie zawodników na starcie. Smaku dodawało prowadzenie zawodów przez komentatora kolarstwa w Eurosport Adama Probosza.
Zawodnicy gotowi, start co 30sek. Miałem dobra pozycje, bo koledzy z teamu Jarek Roszkowski i Przemek Sadło startują przede mną. Odliczanie 3,2,1….start. Pierwsza chopka od razu po starcie mocno weszła w nogi, pierwsze zakręty między drzewami trochę na „kwadratowo”, ale prosta i organizm zaczął się przyzwyczajać do wysiłku. Walka z samym sobą i jedyne emocje, to żeby pojawiający się zawodnicy nie popsuli szyków. Po dłuższej chwili pojawił się Jarek, do którego zacząłem się dość szybko zbliżać. Nie ukrywam, że dodało to jeszcze więcej energii, bo to zawodnik z pierwszej dziesiątki maratonów Poland Bike. Minąłem Jarka i pojechałem dalej swoim tempem. Lata ścigania w XC chyba zaprocentowały na takiej właśnie trasie. Kolejny zakręt, kolejne hamowanie, kolejne „rozkręcanie” na prostej i znów hamowanie i zakręt. Kolejne kilometry trasy liczącej 12,7 minęły szybko i bez przeszkód. Na mecie pojawiłem się z drugim czasem przejazdu 18sek za Cezarym Zamaną i 10sek przed Gunn Rithą. Zostało oczekiwanie na końcowy wynik i przejazd wszystkich zawodników. W rezultacie przegrałem o 1,5 sek drugie miejsce z Marekiem Stramem zajmując ostatecznie 3 miejsce.

Potem już najprzyjemniejsze momenty, konferencja z udziałem Mistrzyni Świata, pytania i dekoracja. Nie często, a może raz w życiu otrzymuje się piękny puchar z rąk legendy MTB. To była bardzo udana sobota. Wielkie podziękowania dla Piotra Knapczyka za możliwość wzięcia udziału w imprezie.

 [srp]

COMMENTS

DISQUS: 0