Komentarze postartowe 31(1)/2013

Komentarze postartowe 31(1)/2013

Komentarze postartowe – 43 (2)/2013
Zmiany, zmiany, zmiany…
Komentarze postartowe 25(3)/2013

Dahle_uphill_sideviewW pierwszym rzucie komentarze z imprez z kalendarza UCI. Puchar Świata w Andorze oraz maraton z cyklu UCI Marathon Series w Chorwacji, gdzie Polacy zdominowali podium. I dobrze!

Marlena Droździok (Bolmet Trek):

Udało mi się wystartować w kolejnym Pucharze Świata tym razem odbywającym się w Adnorze. Był to nietypowy wyścig ponieważ odbywał się na dużej wysokości. Trasa była bardzo siłowa w wieloma długimi podjazdami po trawie, bez żadnych technicznych zjazdów oraz dropów

Na pierwszym okrążeniu czułam się bardzo dobrze na kolejnym drugim i trzecim zaczęłam odczuwać zmęczenie spowodowane wysokością. Wyścig ukończyłam na 14 pozycji z czego jestem bardzo zadowolona. Cieszę się ze mogłam wziąć udział w tych zawodach. Było to dla mnie nowe doświadczenie, ponieważ nigdy nie ścigałam się na wysokości 2000 n.p.m.

kornel osicki valnord andora puchar świataKornel Osicki (Trek Ryszard Pawlak SMS Żywiec):

Trasa jak dla mnie nowość. Start i meta znajdowała się na wysokości 1900 metrów co było odczuwane. Trasa bardzo ciężka fizycznie jak można się było spodziewać po lokalizacji w kurorcie narciarskim. Typowe XC sprzed kilku lat z długimi podjazdami bez sztucznych sekcji – jednak mniejsza ilość tlenu była wystarczającym utrudnieniem.
Samopoczucie od startu super, pierwszy raz od startu mogłem jechać z najlepszymi. Jednak za bardzo mnie poniosło i zapłaciłem za to dużym spadkiem. Dodatkowo pierwszy raz startowałem na takiej wysokości i teraz już wiem, że nie można tam tak szarżować, bo jak się przesadzi to już jest ciężko dojść do siebie. Po wyścigu mam mieszane odczucia – z jednej strony cieszy dobry start i nowe doświadczenia, z drugiej szkoda bo można było przyjechać troszkę lepiej. Jednak porównując ten sezon do zeszłego zrobiłem duży progres, bo tutaj mimo kryzysu zapunktowałem, a w zeszłym roku punktowanie na PŚ było moim marzeniem. Uważam że przez starty na PŚ mogę się nauczyć prawdziwego XC. Zawody bardzo dobrze zorganizowane jak wszystkie PŚ. Zaskoczyła mnie duża ilość kibiców, bo wydawało się, że nie będzie za dużo. Było również widać Polskich kibiców, którym dziękuję za wsparcie na trasie. Szkoda tylko, że tak mało zawodników znad Wisły startowało na PŚ.

Cink_finishing_3Ondrej Cink (Merida Multivan):

Na początku ostatniego okrążenia wciąż wierzyłem w zwycięstwo, ale prędkość Nino, szczególnie na zjazdach, była niewiarygodna. Nie jestem jednak zawiedziony, to 2. miejsce jest dla mnie cenniejsze niż zeszłoroczne młodzieżowe mistrzostwo świata.

jbg2 adrian brzózka ucka maratonAdrian Brzózka (JBG-2 Professional MTB Team):

Bardzo udany wyścig dla całej grupy. Nie obyło się u mnie bez momentów kryzysowych, mi.in. upadek na 5 km przed metą, który kontuzjował moje kolano i przedramię. Trasa specyficzna: ponad 70 km po żwirowo-szutrowym podłożu i ostatnie 10km zjazd po technicznym single-tracku, dla którego założyłem wzmacniane gumy Snake Skin. Żar lejący się z nieba na pewno nie sprzyjał zawodnikom rywalizującym na trasie maratonu w Lovranie.

adrian brzozka bartlomiej wawak tomasz drozdz jbg2Bartłomiej Wawak (JBG-2 Professional MTB Team):

Wyścig rozegrał się na 35km, gdy odjechaliśmy wraz z Adrianem od reszty stawki. Przez resztę dystansu razem kontrolowaliśmy wyścig. Niestety na ostatnim technicznym zjeździe złapałem “gumę” i musiałem zostań nieco z tyłu. Udało się jednak ukończyć maraton na 2. miejscu, z czego jestem bardzo zadowolony.

Tomasz Drożdż (JBG-2 Professional MTB Team):

Chorwackie słońce w połączeniu z długą i wymagającą trasą stworzyło co najmniej trudne warunki do ścigania. Średnia temperatura powietrza ponad 34 stopni Celsjusza oraz spora ilość kamieni i głębokich szutrów nie pozwalały na zbyt szybką jazdę zarówno pod górę jak i w dół. Znając sporą część trasy oraz wiedząc, że upał nie zbyt mi służy, od początku postanowiłem jechać „swoje” czyli pomału, a do przodu, co w ogólnym rozrachunku opłaciło się. Stopniowo przesuwałem się na coraz wyższe pozycje, aby ostatecznie przejechać linię mety na piątej pozycji, z czego jestem bardzo zadowolony.

radosław rękawek kross racing team ucka maratonRadosław Rękawek (Kross Racing Team):

Dla mnie był to wyścig pod tytułem “bomba nie wybiera”. Do 2,5h wszystko szło dobrze, jechałem w grupie, która później walczyła o 5 miejsce. Niestety nagle przyszło odcięcie prądu i dla mnie było już po zabawie. Do mety dojechałem na 11 miejscu co i tak nie jest złym wynikiem. Forma powoli wraca i myślę ze końcówka sezonu będzie niezła. Ogromne gratulacje dla naszych dziewczyn. Ania i Michalina pojechały super wyścig – Brawo dziewczyny!!!

[srp]

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0