Komentarze postartowe 30(1)/2013

Komentarze postartowe 30(1)/2013

Mój pierwszy … Gielniów
Hurom Sławno Kellys podsumowuje rok 2017
Komentarze postartowe 25(2)/2013

poland bike xc dąbrówka mariusz marszałek piotr truszczyński adrian jusińskiPierwsza partia poświęcona będzie przede wszystkim cross country oraz wycinakom, którzy pojechali trzy wyścigi w dwa dni :)

Adrian Jusiński (Sante BSA Tour):

3 wyścigi w jeden weekend, czemu nie. Wszystko niedaleko od domu.

Sobota

Najpierw Memoriał Bercika w Markach (godz. 10:00). Świetna trasa, 3 rundy po 17 km, trochę szutru, trochą asfaltu i niekończące się single w lesie. Kręte, wąskie, pagórkowate, miejscami piaszczyste. Właśnie na jednym z piaszczystych podjazdów pod koniec pierwszego okrążenia, musiałem uznać wyższość Mariusza, który mi odjechał i już samotnie pognał do mety. Ja również już kolejne dwa okrążenia jechałem w pojedynkę, jednak na ostatnim okrążeniu przyszło jeszcze bronić drugiego miejsca przed Arturem Mioduszewskim, zaliczyłem glebę na piachach i zanim się zebrałem już był przede mną.
Ostatecznie udało się jednak odrobić stratę i ukończyć zawody na drugim miejscu.

Kolejne zawody to PB XC w sąsiedniej gminie Dąbrówka. (popołudniowy start i bliskość lokalizacji sprawił, że można było “ogarnąć” dwa wyścigi w jeden dzień)  Do pokonania 3 rundy po 8km. Trochę długie te rundy jak na XC, ale dziś mi to nie przeszkadzało. Zmęczenie po “Berciku” w Markach, więc im mniej interwałów tym lepiej. Po pierwszej
zapoznawczej pętli, na drugiej wraz z Mariuszem i Piotrkiem postanowiliśmy odjechać rywalom. Na finishu znów swoją moc pokazał Mariusz Marszałek. Ja byłem drugi i trzeci Piotrek Truszczyński, a więc całe podium dla Sante BSA.

Niedziela

Trasa w Długosiodle liczyła 65 km i składała się z 2 rund. Runda przebiegała przez miasteczko sportowe PB, więc osoby towarzyszące i kibice wiedzieli co się dzieje na półmetku rywalizacji, a także mniej dłużył im się czas oczekiwania. Kopny piach na drogach oraz leśne interwałowe sekcje na wydmach szybko podzieliły peleton i po około 14 km zostałem w czołowej 4-osobowej grupce. Jadąc na zmianach powiększaliśmy przewagę nad resztą stawki. Na drugim okrążeniu, znając już trasę, na pierwszych górkach w lesie podkręciłem tempo i udało mi się odjechać rywalom, ostatnie 20 km samotnie podążając już do mety. 

poland bike xc dąbrówka magdalena sadlecka agnieszka sikora anita wesołowskaMariusz Marszałek (Sante BSA Tour):

Po pracowitej sobocie [podium w Dąbrówce i Markach – przyp.red.] w niedzielę wystartowałem w Zagnańsku na MTB Cross Maraton. Na początku wyścigu odskoczył na kilkaset metrów Michał Ficek jednak łatwa trasa w większości poprowadzona w szutrami nie sprzyjała samotnej ucieczce. Na jednym z technicznych zjazdów udało się odjechać razem z Łukaszem Matusiakiem, po chwili dołączył Michał Ficek. Dobra współpraca między nami spowodowała, że z każdym kilometrem powiększaliśmy swoją przewagę. Na około 5km do mety Łukasz złapał kapcia, więc na mecie rywalizowałem tylko z zawodnikiem z Gomola Trans Airco Team. Maraton w większości po szybkich szutrach przeplecionych technicznymi sekcjami w lesie. Oznaczenie oraz organizacja imprezy jak dla mnie na bardzo dobrym poziomie. Miasteczko w ciekawym miejscu na terenie ruin siedemnastowiecznej huty w Samsonowie blisko zalewu, gdzie można było ochłodzić się po wyścigu to też duże plusy tej imprezy. Z pewnością to nie ostatni mój wyścig w tym sezonie w świętokrzyskim.

poland bike xc dąbrówka magdalena sadleckaMagdalena Sadłecka (Sante BSA Tour):

W sobotę startowałam XC, to nowa formuła Poland Bike. Wyścig jest na krótkiej rundzie (około 8km.) i do pokonania kilka rund. W Dąbrówce były trzy.
Tak więc zawody zaliczam zdecydowanie do XC niż do maratonów. Wprawdzie start był razem z seniorami, ale to się zdarza na wyścigach zaliczanych do XC, że mężczyżni startują razem z kobietami tylko z np. minutową przerwą.
Co do trasy to szybka, w lesie ,dużo patyków, trochę piachu (jak to na Mazowszu), kilka małych podjazdów na rundzie, ale jak człowiek chce to się zmęczyUśmiech.
Na drugi dzień maraton w Zagnańsku w Górach Świętokrzyskich, ciężkie były pierwsze kilometry , bo dużo singli. Wyścigi dzień po dniu robią swoje i było to czuć w nogach.
Wracając do trasy to w dalszej części maratonu było dużo szutru zarówno pod górę jak i z góry, czasami jakiś odcinek cięższy w lesie. Ale to nie zmienia faktu, że lekko nie było.Uśmiech.
Ostatni podjazd przed metą – szuter, długa prosta i gdzieś w oddali na horyzoncie kolarze i ciągle pod górę.. przyznam, że odcięło mi prąd, brakowało płynów i rozglądałam się za jakimś strumykiem. Kiepskie uczucie. Nie polecam.
Generalnie weekend udanyUśmiech
sandstone mtb race agnieszka bal ks lubon skomielna bialaAgnieszka Bal (KS Luboń Skomielna Biała):
 

Niedzielny wyścig Sandstone MTB Race mogę zaliczyć do udanych. Do pokonania miałyśmy 2 okrążenia. Start miałam wyjątkowo nieudany i już po kilku minutach jechałam trzecia z kilkunastosekundową stratą do Marty Wesołowskiej i Eli Figury. W połowie rundy dogoniłam dziewczyny, a na ostatnim podjeździe trochę im odjechałam. Drugie okrążenie pokonywałam już samotnie. Starałam się jechać jak najlepiej technicznie. Udało mi się zjechać z wszystkich zjazdów i się nie wywrócić, choć dwa razy było blisko gleby… Ostatecznie przyjechałam na metę ponad minutę przed drugą zawodniczką. Wygrana na tak ciężkiej trasie bardzo mnie cieszy. Oby tak dalej! :)

Gratulacje dla zawodników z mojego klubu, którzy startowali w sobotę w OOM – Kai Karkuli za brązowy medal i Bartka Dziadkowca za wspaniałe szóste miejsce. Jestem z was dumna! :)

ogolnopolska olimpiada mlodziezy slawno patrycja piotrowska kkw jama wałbrzychPatrycja Piotrowska (KKW Jama Wałbrzych):

Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży była moim docelowym wyścigiem w tym sezonie. Podczas eliminacji do niej zajęłam kolejno piąte i szóste miejsca, co w rezultacie dało mi dziewiątą pozycję na liście startowej i nie stawiało w roli faworytek. Treningi na trasie rozpoczęłam już w poniedziałek. Trasa bardzo mi się spodobała. Techniczne zjazdy, ale również ciężkie podjazdy to jest to co powinno się znaleźć na trasie OOM. Dopiero w sobotę stojąc na starcie pojawił się mały stresik. Od startu jechałam w czołówce. Już w połowie pierwszej rundy udało mi się odskoczyć od dziewczyn. Wiedziałam, że mam do pokonania trzy okrążenia, więc muszę oszczędzać trochę sił. Na trzecie okrążenie wjechałam z 20 sekundową przewagą. Niestety, nie udało mi się dowieźć tej przewagi, walczyłam ze sobą żeby dojechać do mety. Podczas tegorocznej Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży zajęłam drugie miejsce, jest mały niedosyt ponieważ prowadziłam cały wyścig a do zwycięstwa zabrakło mi tak niewiele. Myślę jednak, że srebrny medal na Mistrzostwach Polski jest jednak sporym osiągnięciem, tym bardziej, że zależało mi również aby w przygotowaniach do sportowych zmagań nie zabrakło mi czasu na obowiązki szkolne. Dziękuję przede wszystkim mojemu trenerowi Romanowi Magdziarczykowi, trenerowi Przemysławowi Gierczakowi, dzięki któremu bardzo dobrze poznałam trasę w Sławnie, moim rodzicom, którzy zawsze mnie wspierają oraz wszystkim kibicom, szczególnie kolegom klubowym, za ich fantastyczny doping na trasie w Sławnie;-) 

Piotr Kurczab (Sante BSA Tour):

W tym tygodniu postanowiłem wystartować w zawodach blisko mojego domu, nie lubię komercyjnych imprez, cenię organizatorów, którym zależy na zawodnikach, dlatego w sobotę AZS MTB CUP w Zieleńcu, natomiast w niedzielę Eliminator MTB w Dusznikach Zdrój. Jestem zwolennikiem teorii, że najlepszym treningiem jest nawet najgorszy wyścig, z tego względu często startuję w zawodach, lubię rywalizację. Obie imprezy dobrze zorganizowane, ciekawe trasy, z trudnymi elementami, jednak według mnie trochę za długa była runda XC. Frekwencja średnio dopisała, ze względu na bogactwo imprez w tym czasie, co nie zmienia faktu, że było się z kim ścigać. Moja dyspozycja pozytywnie mnie zaskoczyła, gdyż po MP trochę odpuściłem i nie czułem się najlepiej w ostatnim czasie. Wygrałem klasyfikację OPEN, jednak organizator wprowadził dla mnie trochę nie zrozumiały podział na U23 i ELITĘ puszczając wyścig razem. W niedzielę wystartowałem w Eliminatorze, nie czuję się specjalnie dobrze w tej odmianie kolarstwa górskiego, postawiłem jednak na FUN, jaki daje tego typu ściganie po ulicach miasta. Miłą niespodzianką było dotarcie do finału, w którym jednak zdecydowanie przegrałem ze specjalistami w tej konkurencji, miejsce na podium jednak cieszy.

azs mtb cup zieleniecRafał Alchimowicz (KTM Złoty Stok):

AZS MTB CUP w Zieleńcu zaliczam do udanych. Impreza była dość kameralna ale klimat i trasa zasługuje na to by w przyszłości odbywały się tam tego typu imprezy. Trasa zawodów była dobrze przygotowana- ciekawe elementy z sekcji DH techniczne zjazdy i długie podjazdy to co powinna zawierać runda XC!Co do rywalizacji na starcie pojawiło się kilku mocnych zawodników,przez co wyścig nie należał do łatwych, po starcie narzuciłem mocne tempo wraz z Piotrkiem Kurczabem i po pierwszej rundzie odjechaliśmy od reszty zawodników zgodnie współpracując. Na dwie rundy do końca “Kurczak” zaatakował i nie udało mi się utrzymać jego tempa i na metę dojechałem na 2 miejscu.

W drugiej części będzie dużo więcej o maratonach…
[srp]

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0