Komentarze postartowe 25(1)/2013

Komentarze postartowe 25(1)/2013

Udany weekend startowy dla Taurus30 Cycling Team
Świetna wiosna Cykloklasy Merida
Komentarze postartowe 24(1)/2013 – Czechy, Szwajcaria, Austria, Chorwacja
Słodko gorzki smak mistrzostw świata dla CST MTB Team
Patryk Muśko (Muśko Team) – Cisowianka Mazovia MTB Marathon, Ciechanów

merida multivan puchar swiata val di sole

Miniony weekend był bogaty w emocje, niestety nie tylko te sportowe, ale może do tego już lepiej nie wracać. Przede wszystkim Puchar Świata w Val di Sole oraz Puchar Polski w maratonie w Bytowie. I to z tych dwóch imprez pochodzą pierwsze komentarze:

Maja Włoszczowska (Giant Pro XC):

Nie tak miało być, ale nie ma co się łamać. Czasem musi przyjść gorszy dzień. I taki był dziś. Po 100 minutach potężnego cierpienia dotarłam dziś do mety w Val di Sole na 11 pozycji. Biorąc pod uwagę moje samopoczucie to i tak niezły wynik.

[…]

Liczyłam, że w którymś momencie wreszcie mnie odblokuje, ale nic z tego. Cierpiałam od startu do mety. Wiele razy do głowy przychodziła mi myśl by po prostu zsiąść z roweru i się wycofać, bo nie dam rady dojechać do mety.

[…]

Walczyłam więc, skupiając się mocno na każdym metrze trasy, który był do pokonania. Wywalczyłam 11 miejsce i jestem z tego dumna.

I kilka zdań na temat zbliżającego się Maja Race:

Za tydzień kolejna bitwa! A kolejny weekend to już Jelenia Góra i mój wyścig, na który już teraz zapraszam (28.06 sprinty, 30.06 XCO). Na starcie nr 1, 2 i 3 aktualnej klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, tj. Tanja Zakelj, ja oraz Eva Lechner…

Gunn-Rita Dahle Flesjaa (Merida Multivan:

Mentalnie weszłam już na najwyższy poziom, ale fizycznie jeszcze nie, dlatego tempo na starcie było dla mnie odrobinę za mocne. Zdecydowałam się jednak nie odpuszczać i wykrzesać z siebie maksimum sił, żeby przygotować się odpowiednio do najważniejszych wyścigów. Ta 5. pozycja jest dla mnie w porządku, bo wiem, ile sił kosztuje zajęcie miejsca na podium Pucharu Świata.

Patryk Adamkiewicz (Sante BSA Pro Tour):

Puchar Świata w Val Di Sole mogę uznać za jeden z najcieższych wyścigów w życiu. Długi jak na juniorskie xc bo blisko 1:26 jazdy w bardzo wysokiej temperaturze po tak wymagającej trasie to ba prawde wyzwanie. Zadania nie ulatwiało mi zdrowie. W piątek rozbolał mnie strasznie ząb. Wiec nocki zarwane. Ustawiony na starcie bylem jako 42 zawodnik. Start mialem udany ponieważ po rundzie rozjazdowej jechałem 32. Pierwsze rundy to tłok, ponieważ trasa była bardzo wąska. Później jechałem swoje. Do mety dotarłem na 56 miejscu. Rewelacji nie ma ale i tak jest lepiej niż było. Następne starty to Maja Race w Jeleniej Górze, a następnie Mistrzostwa Polski w Żerkowie.

Paweł Baranek (Mbike Retro):

Kolejny zawody Pucharu Polski XCM odbyły się w Bytowie. Trasa 90km poprowadzona głównie drogami szutrowymi z sumą przewyższeń około 900m nie pozwoliła na rozerwanie grupy czołowych zawodników, o miejscach na podium musiał zadecydować finisz. Sam finisz to bardzo techniczna i niebezpieczna sekcja, gdyż prędkości byłby wysokie, a zakręty bardzo ciasne. Udało mi się wywalczyć 3 miejsce z czego jestem bardzo rad.

Niedziela- dzień kolejnych zawodów, tym razem Mazovia MTB w Kozienicach. Dystans ponad 100km
i trasa niestety również mało wymagająca. Na około 40 kilometrze udało mi się oderwać od grupy faworytów wraz z Patrykiem Piaseckim i razem po zmianach podążaliśmy do mety, Patryk na rozjeździe zjechał na Mega, a ja samotnie kolejne 50 km na Giga. Nie było łatwo tak dużą ilość km pokonywać samotnie, tym bardziej jestem zadowolony ze zwycięstwa.

P.S. co do sporu odnośnie idei polskiego XCM wg mnie najlepszym rozwiązaniem będzie spotkanie techniczno organizacyjne w siedzibie PZKol., na które władze związku powinny zaprosić organizatorów, działaczy sportowych, być może również dziennikarzy i z pewnością pełnomocnika ze strony zawodników. Wypracowanie wspólnego porozumienia na rok 2014 dotyczącego Pucharu Polski powinno uzdrowić obecną sytuację. Mam nadzieję że zainteresowane osoby będą uczestniczyły w tym spotkaniu zgodnie z ideą, iż nieobecni nie mają prawa głosu, tym bardziej krytyki wobec wypracowanego porozumienia.

Magda Sadłecka (Sante BSA Pro Tour), była jedną z dwóch zawodniczek, które rywalizowały w Bytowie. Przegrała o kilka minut z Magdaleną Hałajczak (Corratec). Tak wspomina weekendowe starty:

Weekend pracowity. Dwa maratony, Skandia w sobotę, Elbląg w niedzielę. Na Skandii trasa łatwa, szybka, na rundach i w końcu bez kałuż:-) Natomiast Elbląg pozytywnie mnie zaskoczył trasą – ciężka z dużą ilością tzw. singiel tracków, sporo wymagających podjazdów. Namiastka gór.
A przyszły weekend w domu:-) Hurra!!!

[srp]

COMMENTS

DISQUS: 0