Kaski z “Chińczyka” – część druga

Kaski z “Chińczyka” – część druga

Powtórka z wyścigów Pucharu Świata XCO w Czechach
Poznaj rowerowe rekordy, które robią wrażenie
Rowerowe bagażniki na hak. Będzie łatwiej o trzecią tablicę

W pierwszej części naszego porównania, nie zdążyliśmy za wiele podziałać z kaskami. W drugiej części wiadomo było z góry, że porównanie będzie ciekawsze bo sama konstrukcja modelu Evade ma mało otworów wentylacyjnych, jest w nim więcej pianki i żaden z kasków ani drgnął w rękach. A to oznaczało, że będzie trzeba więcej się namęczyć by naruszyć zarówno jeden jak i drugi kask.

Na samym początku należy zaznaczyć, że podróbka s-worksa z zewnątrz niemal nie dała się poznać. Wykonanie, certyfikaty, detale zgadza się niemal każda rzecz.

Dla lepszego porównania możecie sami zobaczyć, tak wygląda kask oryginalny:

A w ten sposób z odwzorowaniem poradzili sobie “piraci” ;) :

Na samym początku kiedy detale kasku niemal co do jednego się zgadzały postanowiłem sprawdzić ich wagę i tu padło pierwsze podejrzenie na to co jest nie tak. Podrobiony kask waży mniej niż oryginał w mniejszym rozmiarze. Od razu można było się domyślać, że to zapewne przez to, że w podróbce nie ma wewnętrznego szkieletu, co miało się okazać kiedy przy użyciu piły zajrzałem do wnętrza obu kasków. Wcześniej kaski obiłem o betonowy słupek, a efekty tego możecie obejrzeć na poniższym wideo:

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 1