O kolarstwie górskim z … Dariuszem Banaszkiem

O kolarstwie górskim z … Dariuszem Banaszkiem

Wybierz prezesa Polskiego Związku Kolarskiego
Wszystkie obietnice Dariusza Banaszka, sprawy na wczoraj oraz wyzwania
Siedem pytań o kolarstwo górskie do przyszłego prezesa PZKol

Jak ocenia Pan dzisiejszą sytuację kolarstwa górskiego w kraju i zaangażowanie PZKol w ostatnich latach w jego rozwój?

Z jednej strony mamy super gwiazdę, naszą wizytówkę Maję Włoszczowską, z której wszyscy jesteśmy dumni. Z drugiej grono ludzi, którzy od dwóch lat próbują podnieść MTB z lekkiej zapaści, w której się znalazło. Dzięki ich pracy powstał z roku na rok coraz lepiej funkcjonujący Puchar Polski MTB oraz kadra juniorów i młodzieżowców. Sądząc po popularności samych maratonów, MTB w Polsce ma duży potencjał. Myślę, że PZKol do tej pory niewystarczająco wspierał ten potencjał.

Jak Pan ocenia dotychczasową pracę Komisji MTB, Puchar Polski XCO, Puchar Polski XCM oraz jakie cele stawia przed tymi trzema projektami na najbliższe cztery lata?

Bardzo pozytywnie oceniam te trzy projekty. Zawsze jest tak, że jak czymś zajmują się ludzie z pasją to można liczyć, że wyjdzie z tego coś dobrego. Nie inaczej jest i tutaj.

Celem jest tworzenie systemu, który za dwa, trzy lata wyłoni godnych następców Mai Włoszczowskiej. Kluczem do osiągnięcia tego celu jest rozwój Pucharu Polski i kadr młodzieżowych MTB. Jeżeli na pucharach będą startowały setki młodych zawodników a najlepsi będą powoływani do dobrze funkcjonującej kadry Polski to o wyniki możemy być spokojni.

Przy malejącym zainteresowaniu cross country oraz rosnącemu zainteresowaniu maratonami MTB następuje coraz większy rozdźwięk między tym jak sport organizowany jest centralnie a tym jak widzą to amatorzy. Jaki jest Pana pomysł na zaangażowanie tysięcy ludzi biorących udział w maratonach mtb, którym bądź co bądź bliskie jest kolarstwo górskie?

Nie uważam aby malało zainteresowanie xc. Sądząc po ilości imprez organizowanych lokalnie to xc zaczyna przeżywać swój renesans. Po sukcesach Majki, Kwiatkowskiego czy Włoszczowskiej wszyscy jesteśmy na fali wschodzącej i warto to wykorzystać. Będę się starał współpracować ze wszystkimi, którym bliskie jest kolarstwo. Na pewno warto słuchać co mają do powiedzenia amatorzy i im nie przeszkadzać. Wspólne przedsięwzięcia takie jak Puchar Polski może zjednać środowisko i otworzyć przed nim nowe możliwości rozwoju. Trzeba słuchać ludzi a nie narzucać im odgórnie gotowe rozwiązania.

Od kilku lat egzekwowany jest przepis o imprezach zabronionych (1.2.019). Zastosowanie ma w zasadzie prawie tylko do kolarstwa górskiego. Czy powinien dalej obowiązywać? Proszę o uzasadnienie odpowiedzi.

Przepis ten ma sens kiedy cała reszta dobrze funkcjonuje: kiedy mamy pełny kalendarz zawodów i nie ma problemów z tym gdzie startować. Rozwój Pucharu Polski i innych lokalnych inicjatyw, przy przychylności władz PZKolu i OZKolów może do tego doprowadzić. Kiedy całość (kalendarz imprez) źle funkcjonuje, wówczas taki przepis może wydawać się absurdalny.
Trzeba doprowadzić do tego aby wyrobienie licencji było czymś naturalnym a kalendarz imprez pękał w szwach a nie zmieniać przepisy UCI.

Kolarstwo górskie to nie tylko cross country (XCO, XCM, XCS, XCE), ale także takie dyscypliny takie jak zjazd(dh), enduro, 4x, freestyle… Dotychczasowe władze PZKol nie angażowały się w te dyscypliny zasłaniając się tym, że zgodnie ze statutem skupiają się tylko na dyscyplinach olimpijskich. Jaka jest Pana wizja odnośnie dyscyplin nieolimpijskich?

Każda z tych dyscyplin powinna się rozwijać, na pewno PZKol nie powinien w tym przeszkadzać. Powtarzam, jeśli ludziom z pasją da się wolną rękę to mogą góry przenosić i nie potrzebne im będą do tego środki ministerialne.

Rok 2016 był przełomowy jeśli chodzi o funkcjonowanie kadry MTB – każda kategoria wiekowa otrzymała swojego trenera. Które rozwiązanie jest Panu bliższe – jeden trener koordynator dla całej kadry jak to miało miejsce w latach poprzednich czy też rozwiązanie funkcjonujące teraz? Proszę o uzasadnienie odpowiedzi.

W kolarstwie mamy coraz węższe specjalizacje, coraz większą wagę przykłada się do każdego szczegółu. Dlatego lepszym rozwiązaniem są odrębne kadry. Juniorzy wymagają większej uwagi, a u młodzieżowców trener powinien zwracać uwagę na inne aspekty.

PZKol od lat boryka się z problemami finansowymi. Obecnie urzędujący Minister Sportu Witold Bańka zapowiedział większe zaangażowanie spółek Skarbu Państwa w sport, także kolarstwo. Czy w Pana ocenie takie wsparcie będzie wystarczające czy też ma Pan pomysł na pozyskanie dodatkowych środków?

W ostatnich latach polskie kolarstwo odnosi historyczne sukcesy, ministerstwo powinno to docenić i wesprzeć naszą dyscyplinę. Jednak nowy zarząd nie może tylko na to liczyć. Musimy być aktywni i sami pozyskiwać środki z różnych źródeł. Dotychczasowe działania w tym zakresie były niewystarczające.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0